18/05/2026
Premier straszy wojną i „Czyngis-chanem”, a rachunek znów ma zapłacić zwykły obywatel. Prof. Tadeusz Klementewicz pisze o prywatyzacji zdrowia, politycznej standaperce i państwie, które coraz sprawniej obsługuje wielki kapitał zamiast własnych obywateli.
O Polsce zarządzanej przez marketing, strach i interesy silniejszych. O elitach, które mówią o bezpieczeństwie, ale bez oporu oddają publiczne usługi logice zysku.
„Po pierwsze, firmy prywatne muszą osiągać zyski dla udziałowców. Niech sobie egzystują, ale bez związków z publicznym systemem. I to powinno też dotyczyć zatrudnienia lekarzy, żeby wykluczyć powszechną praktykę – przyjąć pacjenta w prywatnym gabinecie, a następnie leczyć go z wykorzystaniem sprzętu w placówce publicznej.”
➡️ Link do artykułu w komentarzu.