Czytaj wiersze, dziwko

Czytaj wiersze, dziwko Idea sięgnęła bruku. Trzeba ją podnieść. Podsunąć ludziom sztukę pod nos, by wciągnęli grubą kreskę literatury pięknej.

30/05/2026
04/05/2026

SUSZA
(Ewa Lipska)

Susza w mojej głowie jest tak wielka
że muszę uważać
aby pamięci
nie zaprószyć ogniem.

27/02/2026

DO OWADÓW
(W. S. Merwin, tłum. M. Heydel)

Starszyzno

my tu od tak niedawna
a udajemy że wymyśliliśmy pamięć

zapomnieliśmy jak to jest być wami
którzy nas nie pamiętacie

pamiętamy żeśmy sobie wyobrażali że ci po nas
będą jak my

i zapamiętają świat tak jak jawi się nam
ale to wasze oczy wypełnią się światłem

ciągle was zabijamy
i zamieniamy się w was

zjadamy lasy
zjadamy ziemię i wodę

i umieramy od tego
odchodząc od siebie

wam zostawiając poranek
i jego starożytność

16/02/2026

GORĄCZKOWA AKTYWNOŚĆ
Marcin Sendecki

Dobranoc, pchły na noc.
Cześć, cześć.

11/02/2026

***
Thomas Bernhard, tłum. R. Wojnakowski

Zimą wszystko jest prostsze,
bo niepotrzebny ci świat
ani nawet morze
i nikt cię nie zabije.
Pociesza cię, że wdychasz gniew zwierząt
wraz z zapachem lasów
otaczających twój spokój.
O północy rośnie śnieg i lód,
a pod ciężkimi członkami
śpią twoi zmarli.
Rozmawiasz z nimi
jak w porze zbóż,
które siekają w mroku i kłamstwie,
dopóki wiosna ich nie wypije
pod słońcem
kradnącym kolce chorym różom.

30/01/2026

XI / (I, 31)
Roberto Juarroz, tłum. M. Eloy - Cichocka

Żeby przeczytać to, co chcę przeczytać,
musiałbym to napisać.
Ale nie umiem tego napisać.
Nikt nie umie tego napisać.

Może chodzi o utracone pismo,
albo o pismo z przyszłości?

Być może chciałbym przeczytać
to, czego napisać się nie da.
Lub po prostu to, czego nie da się przeczytać,
choćby się napisało.

22/01/2026

PRZEDMIOTY
Zbigniew Herbert

Przedmioty martwe są zawsze w porządku i nic im, niestety, nie można zarzucić. Nie udało mi się nigdy zauważyć krzesła, które przestępuje z nogi na nogę, ani łóżka, które staje dęba. Także stoły, nawet kiedy są zmęczone, nie odważą się przyklęknąć. Podejrzewam, że przedmioty robią to ze względów wychowawczych, aby wciąż nam wypominać naszą niestałość.

17/01/2026

***
Ernst Jandl, tłum. K. Jachimczak

tato chodź opowiedz o wojnie
tato chodź opowiedz jak zostałeś żołnierzem
tato chodź opowiedz jak strzelałeś
tato chodź opowiedz jak zostałeś ranny
tato chodź opowiedz jak poległeś
tato chodź opowiedz o wojnie

12/01/2026

NA NAUCZANIE ANATOMII NA PŁODACH ŚWIŃSKICH
(śp. Renée Nicole Good, tłum. J. Podsiadło)

chcę z powrotem moje bujane fotele,
solipsystyczne zachody słońca
i dźwięki nadmorskiej dżungli, które są trójwierszami cykad i pentametrami włochatych nóg karaluchów.

oddałam biblie do second handu
(upchnęłam je w plastikowym worku na śmieci wraz z trującą lampą solną –
biblie dla ochrzczonych przyjmowane na rogach ulic z tłustych rąk zelotów, ogłupiające, pasożytujące, „łatwe w lekturze”):
lepiej pamiętam gumowaty zapach błyszczących obrazków w podręcznikach biologii; wypalał mi włoski w nozdrzach,
sól i atrament ścierane z moich dłoni

pod ścinkami księżyca o drugiej czterdzieści pięć w nocy zakuwam i powtarzam
rybosom
śródplazmatyczne –
kwas mlekowy
pręcik
w IHOP-ie na rogu Powers i Stetson Hills –
powtarzałam i przepisywałam, aż znalazły miejsce i osiadały w miejscu, którego nie mogę już wskazać, może w moich wnętrznościach –
może gdzieś między trzustką a jelitem grubym płynie marny strumyk mojej duszy

linijka, która pomniejsza teraz każdą rzecz; ostrokrawędzista i wyszczerbiona wiedzą, używaną jak ściereczka na czoło w gorączce

czy mogę pozwolić być im obojgu? tej niepewnej wierze i tej szkolnej nauce, która rozrabia w ostatnich ławkach
teraz nie mogę uwierzyć –
że biblia, koran i bhagawadgita odsuwają mi długie włosy znad ucha jak mama i chuchają słowami „przygotuj się na przyjęcie cudu” –

całe moje zrozumienie spływa po brodzie na pierś i zawiera się w tym:
życie to jedynie
komórka jajowa i plemnik
to gdzie tych dwoje się spotyka
to jak często i jak udanie
i to co tam wtedy umiera.

08/01/2026

BRĄZOWY KRĄG
(Louise Glück, tłum. K. Dąbrowska)

Matka chce wiedzieć
dlaczego, skoro tak
nienawidzę rodziny,
weszłam w to i mam
własną. Nie
odpowiadam matce.
Nienawidziłam
być dzieckiem,
nie móc wybierać
ludzi, których kocham.

Nie kocham mojego syna
tak, jak zamierzałam go kochać.
Myślałam, że będę
miłośniczką storczyków, która znajduje
czerwony trójlist
w cieniu sosen i nie
dotyka go, nie musi
posiadać. A jestem
naukowcem,
kimś kto zbliża się
ze szkłem powiększającym
i nie odchodzi, chociaż
słońce wypala wokół
kwiatu brązowy
krąg w trawie. Mniej więcej
w taki sposób
kochała mnie matka.

Muszę się nauczyć
wybaczać matce
teraz, gdy nie mam siły
oszczędzić syna.

Adres

Ulica Amfibracha 12
Zimna Wódka
28-08-1749

Telefon

+48502601827

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Czytaj wiersze, dziwko umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Czytaj wiersze, dziwko:

Udostępnij