Galeria Rektorat im. Zenona Polusa

Galeria Rektorat im. Zenona Polusa Galeria Rektorat im. Zenona Polusa
Galeria otwarta jest od poniedziałku do piątku w godz, 11:00 - 15:00
Wejście główne od strony portierni.

Galeria jest na poziomie -1

WólkaJakub Jakubowicz  Wernisaż wystawy odbędzie się 06.02.2026 godz. 13:00Galeria Rektorat im. Zenona Polusaul. Licealn...
30/01/2026

Wólka
Jakub Jakubowicz

Wernisaż wystawy odbędzie się 06.02.2026 godz. 13:00
Galeria Rektorat im. Zenona Polusa
ul. Licealna 9, Zielona Góra
Wystawa czynna do 03.04.2026
Galeria otwarta: pn-pt 8:00 - 14:00

Projekt Wólka
seria prac dotycząca wsi Wólka

Wólka to do dziś istniejąca administracyjnie łemkowska wieś położona w województwie Podkarpackim w powiecie Krośnieńskim. Łemków z Wólki przesiedlono w 1945 roku na tereny obecnej Ukrainy. Wieś rozciąga się na północnych stokach góry Przymiarki na wysokości 626 m.n.p.m. Leży wzdłuż strumienia o nazwie Morwawa, aż do polskiej wsi Klimkówka. Za lasem w kierunku północnego zachodu znajduje się Iwonicz-Zdrój, a na wschód od
Wólki – Rymanów-Zdrój. Nieurodzajna ziemia oraz ciężkie warunki panujące w górach zmusiły mieszkających tam Łemków do zajmowania się obróbką drewna.
W wiosce znajdowały się 34 chyże. Wieś przed 1945 rokiem znana była jako rzeźbiarska wioska. Zlokalizowanie między uzdrowiskami stymulowało rozwinięcie sztuki, szczególnie rzeźby.

Mapa wsi Wólka, szkic wykonany przez B. Kiszczaka, 1945 r.

Ślady

Na filmie przedstawiającym wieś, dostrzec można odciski, gdzie niegdyś znajdowały się łemkowskie domy. Ślady powstały pod przytwierdzonymi do ziemi na jeden miesiąc plandekami. Instalacja w galerii składa się z 34 plandek przypominających kubaturę łemkowskiej chyży.

Tworzywo sztuczne, Wideo, Wólka - Wrocław, 2019



Echo

Praca to rzeźba z metalu – zespawany, pordzewiały prostopadłościan bez podstawy o wymiarach 75x75x35. Na rzeźbie rozsypana jest ziemia pochodząca z terenów Wólki. W środku prostopadłościanu znajduje się głośnik ze skierowaną do góry membraną, który wprawia metalowe pudło i rozsypaną na niej ziemie w rezonans. Z głośnika rozchodzi się głos Andrija Suchorskiego, jednego z byłych mieszkańców Wólki, który w wieku 19 lat został wypędzony z miejscowości. Po 70 latach przypomina sobie nazwiska oraz pseudonimy wszystkich rodzin, które zamieszkiwały Wólkę tuż przed wypędzeniem.

Metal, ziemia, głośnik, Wrocław 2017.

Proteza

Obiekt
2023

Wólka to do dziś istniejąca jedynie administracyjnie łemkowska wieś położona w
Województwie Podkarpackim w powiecie Krośnieńskim. Rozciąga się na północnych stokach góry Przymiarki na wysokości 626 m.n.p.m. Leży wzdłuż strumienia o nazwie Morwawa, aż do polskiej wsi Klimkówka. Za lasem w kierunku północnego zachodu znajduje się Iwonicz-Zdrój, a na wschód od Wólki – Rymanów-Zdrój. Nieurodzajna ziemia oraz ciężkie warunki panujące w górach zmusiły mieszkających tam Łemków i Łemkinie do zajmowania się obróbką drewna. W wiosce znajdowały się 34 chyże – łemkowskie budynki skupiającedom i wszystkie pomieszczenia gospodarcze pod jednym dachem. Wólka przed 1945 rokiem znana była jako rzeźbiarska wioska. Zlokalizowanie między uzdrowiskami stymulowało rozwinięcie sztuki, szczególnie rzeźby, na którą był duży popyt. W 1945 roku Łemków i Łemkinie z Wólki
przesiedlono na tereny obecnej Ukrainy. Byli mieszkańcy i mieszkanki wsi oraz ich potomkowie i potomkinie kultywują tradycje rzeźbiarskie w ukraińskim uzdrowisku Truskawiec oraz jego okolicach. Artysta wykonał kopię rzeźby, której oryginał stworzył jeden z byłych mieszkańców Wólki. Powstała w Ukrainie drewniana rzeźba laski została zeskanowana, a następnie wydrukowana techniką frezowania 3D w drewnie. Mechanicznie wydrukowana kopia łemkowskiej rzeźby jest tytułową „Protezą”, namiastką wymazanego dziedzictwa kulturowego.

Drewno lipowe, Wrocław 2023.

THE FINAL GIRL WYSTAWA STUDENTEK I ABSOLWENTEK AKADEMII SZTUKI W SZCZECINIE:Anna Bielawska, wideo, Dominika Głowala, Nat...
13/01/2026

THE FINAL GIRL
WYSTAWA STUDENTEK I ABSOLWENTEK AKADEMII SZTUKI W SZCZECINIE:

Anna Bielawska, wideo, Dominika Głowala, Natalia Sara Skorupa, Zosia Marysia Wojtkowiak, Izabela Wowczko, Agata Zbylut
Kuratorka: Agata Zbylut

Galeria Rektorat im. Zenona Polusa
ul. Licealna 9, Zielona Góra
Wystawa czynna do 25.01.2026
Galeria otwarta: pn-pt 8:00 - 14:00

Final girl – tytuł wystawy został zaczerpnięty z dziedziny filmoznawstwa. Oznacza kobietę lub dziewczynę ocalałą w horrorze (najczęściej slasherze). Jest tą, której udaje się ujść z życiem z konfrontacji z zagrażającym jej niebezpieczeństwem lub zabójcą, jedyną, która przeżywa.

Aby kobieta mogła zostać final girl musi posiadać określone cechy: musi być miła i niewinna. Tylko takie przeżywają na ekranach. Kino do niedawna było bowiem ostoją patriarchatu, powielając kalki w których młode i piękne kobiety podporządkowywały się całkowitej pogoni za mężczyzną i tradycyjnymi kobiecymi rolami.

Zachwycające urodą aktorki odgrywały przed nami scenariusze, w których niczego nie pragnęły prócz odwzajemnionej męskiej miłości. To są kalki, z którymi wszystkie musimy się konfrontować, żeby znaleźć rozwiązania dla siebie, a nie te, które służą utrwaleniu status quo. Niejednokrotnie, aby w realnym życiu zostać final girl, musimy przestać być miłe, niewinne i posłuszne, żeby pozbyć się depresji, stanów lekowych i żeby przeżyć.

W wystawie biorą udział studentki i absolwentki Pracowni Fotografii i Działań Postartystycznych, jaką prowadzę w Akademii Sztuki w Szczecinie. Składają się na nią prace opowiadające o „zwykłych kobiecych dramatach”. W pracach Anny Bielawskiej od lat powraca motyw jedzenia i niejedzenia. Ustawia się w roli kucharki gotującej zgodnie z zasadami freganizmu albo w POLISH SUSHI zamienia się jednocześnie w obiekt pożądania i podmiot jego zaspokojenia jedząc publicznie polskie potrawy ze swojego nagiego ciała.
W POSAGU Dominika Głowala przepracowuje relację z Matką i dziedzictwo córki hodowców tytoniu. Jego uprawa nie oznaczała wysokiego statusu materialnego dla rodziny. Polski tytoń określany jako niezbyt wartościowy na tle upraw z cieplejszych regionów świata, w połączeniu z niewielkim gospodarstwem jakie prowadziła rodzina, oznaczał ciężką codzienną pracę i troskę o byt. To od tego tytoniu uciekła przez całą Polskę z okolic Zamościa do Szczecina.

Natalia Sara Skorupa będąc dziewczyną queerową mierzy się substytutem kobiety w wersji podróżnej. Obiekt, z którym się fotografuje to kompilacja waginy, odbytu i ust wykonane w jednej poręcznej formie w rozmiarze do walizki. Wykonana z miękkiego silikonu rzeźba zadziwia swą użytecznością i rolą do jakiej można sprowadzić kobiece ciało w hetero świecie.

Na tym tle opowieść Zosi Wojtkowiak o ogrodzie wydaje się najbardziej niewinna, ale tylko się taka wydaje. Ogród, który widzimy na zdjęciach to utracona kraina szczęścia. Zofia fotografuje swoją przeszłość, czas w którym jej ciało dziecka nie było seksualizowane i poddawane ocenie. Czas, w którym jej ciało służyło zabawie i przyjemnościom i nie nakładały się na nie oczekiwania i wyobrażenia innych, w tym najbliższych osób. W pięknych wystudiowanych zdjęciach wiosennego i letniego ogrodu widzimy oprócz zachwycających roślin elementy małej architektury: krzywe ławki, bramki do gry. Elementy te nie nadawałyby się np. do publikacji w magazynie, zapewne zostałyby usunięte przez edytora zdjęć w postprodukcji, tak jak niemal zawsze poprawiane są przed publikacją ciała kobiet.

Praca Izy (RE)PRODUKCJA również mierzy się z oczekiwaniami Matki, która chcąc dla córki lepszego życia namawiała ją, aby ta zrezygnowała z macierzyństwa. Ta presja była na tyle silna, że trudno dziś odróżnić ją od prawdziwych pragnień Izy. Sam materiał do pracy, czyli w perfekcyjny sposób odzyskane ze spodu garnka spalone mleko też podsunęła Mama. Ten trud codziennego gotowania mleka dla dzieci stał się przyczynkiem do opowieści o nakładających się presjach na bycie i niebycie matką przy założeniu, że jest to decyzja i odpowiedzialność kobiety, z której mężczyźni są zwolnieni.

I w końcu moja praca AMYLOIDOZA GIRL, która powstaje po otrzymaniu diagnozy bardzo rzadkiej i nieuleczalnej choroby. Diagnoza, która strach przed starością zamienia pragnienie starości. To, czym mnie dotąd straszono staje się dziś dla mnie obiektem pożądania. Chcę być staruszką, chcę dożyć sędziwego wieku. W projekcie gloryfikuję oznaki starości, które przybierają formę bezcennych precjozów. Już czas, abyśmy przestały się bać być staruszkami, czas abyśmy zaczęły doceniać ten okres w życiu i go pragnąć.

Sześć kobiet i sześć różnych opowieści, które za każdym razem prowadzone są z tego punktu życia, w którym każda z nas indywidualnie się znajduje. Narracje, które opowiadamy sobie nawzajem ubogacając swoją wiedzę o tym jak przeżyć i zostać final girl.

Sonia Ruciak / Słowa, które nie padłyKolejna wystawa Soni Ruciak, która w szerokim kontekście powstała w wyniku fascynac...
18/11/2025

Sonia Ruciak / Słowa, które nie padły

Kolejna wystawa Soni Ruciak, która w szerokim kontekście powstała w wyniku fascynacji poezją i osobą Wisławy Szymborskiej. Bezpośrednią inspiracją był wiersz Pożegnanie widoku oraz rezydencja artystyczna w mieszkaniu noblistki w lutym 2024 roku. Najnowsza prezentacja łączy trzy cykle, będące malarską parafrazą, przefiltrowaną przez wrażliwość i czułość wobec urody słowa, interpretacji jego znaczenia i przeniesienia w przestrzeń galerii.

Najnowsze obrazy są refleksją nad zmianą, pamięcią i emocjami związanymi z obserwowaną rzeczywistością. To swoiste podsumowanie dwóch ostatnich lat, w których słowo staje się nie tylko punktem wyjścia, ale także przewodnikiem w odkrywaniu nowych perspektyw. Autorka przyznaje, że obrazy powstawały w trudnym dla niej momencie, stąd potrzeba wyciszenia i stopniowe redukowanie klasycznego wizerunku schodów do systemu znaków sugerujących kierunek drogi, podpowiedzi alternatywnych rozwiązań. Wystawa stanowi dialog z otaczającymi nas przestrzeniami ciągów komunikacyjnych. Mają urok, język oraz alfabet symboli. Klatki urastają niejednokrotnie do rangi galerii, a ilość nakreślonych na ich ścianach kontekstów, jest nieograniczona. Otaczająca nas rzeczywistość staje się pretekstem do zajrzenia pod powierzchnię, oswojenia myśli, strat i znalezienia dla siebie nowego miejsca – pożegnania widoku.

Każdy z obrazów zaprasza widza do zatrzymania się na chwilę, by w ciszy dostrzec to, co zwykle umyka w codziennym pośpiechu. Ruciak, poprzez kolor, formę i kompozycję, w sposób subtelny i emocjonalny interpretuje świat, stawiając pytania o jego naturę oraz o naszą obecność. Słowo i obraz splatają się w harmonijną całość, oferując nowe spojrzenie na rzeczywistość.

Sonia Ruciak – urodzona w 1987 r. w Szczecinie. Absolwentka wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych. Dyplom z malarstwa zrealizowany w pracowni prof. Stanisława Ryszarda Kortyki oraz z projektowania malarstwa w architekturze i urbanistyce w pracowni prof. Wojciecha Kaniowskiego. W 2019 r. uzyskała stopień doktora w dyscyplinie sztuk pięknych. Prowadzi pracownię Podstaw Malarstwa. Zajmuje się malarstwem sztalugowym. Pełni funkcję prodziekany Wydziału Malarstwa i Rysunku.

fot. Oleksii Soboliev

THE FINAL GIRL WYSTAWA STUDENTEK I ABSOLWENTEK AKADEMII SZTUKI W SZCZECINIE:Anna Bielawska, wideo, Dominika Głowala, Nat...
07/11/2025

THE FINAL GIRL
WYSTAWA STUDENTEK I ABSOLWENTEK AKADEMII SZTUKI W SZCZECINIE:

Anna Bielawska, wideo, Dominika Głowala, Natalia Sara Skorupa, Zosia Marysia Wojtkowiak, Izabela Wowczko, Agata Zbylut

Kuratorka: Agata Zbylut

Wernisaż wystawy odbędzie się 12.12.2025 godz. 13:00
Galeria Rektorat im. Zenona Polusa
ul. Licealna 9, Zielona Góra
Wystawa czynna do 25.01.2026
Galeria otwarta: pn-pt 8:00 - 14:00

Final girl – tytuł wystawy został zaczerpnięty z dziedziny filmoznawstwa. Oznacza kobietę lub dziewczynę ocalałą w horrorze (najczęściej slasherze). Jest tą, której udaje się ujść z życiem z konfrontacji z zagrażającym jej niebezpieczeństwem lub zabójcą, jedyną, która przeżywa.
Aby kobieta mogła zostać final girl musi posiadać określone cechy: musi być miła i niewinna. Tylko takie przeżywają na ekranach. Kino do niedawna było bowiem ostoją patriarchatu, powielając kalki w których młode i piękne kobiety podporządkowywały się całkowitej pogoni za mężczyzną i tradycyjnymi kobiecymi rolami. Zachwycające urodą aktorki odgrywały przed nami scenariusze, w których niczego nie pragnęły prócz odwzajemnionej męskiej miłości. To są kalki, z którymi wszystkie musimy się konfrontować, żeby znaleźć rozwiązania dla siebie, a nie te, które służą utrwaleniu status quo. Niejednokrotnie, aby w realnym życiu zostać final girl, musimy przestać być miłe, niewinne i posłuszne, żeby pozbyć się depresji, stanów lekowych i żeby przeżyć.

W wystawie biorą udział studentki i absolwentki Pracowni Fotografii i Działań Postartystycznych, jaką prowadzę w Akademii Sztuki w Szczecinie. Składają się na nią prace opowiadające o „zwykłych kobiecych dramatach”. W pracach Anny Bielawskiej od lat powraca motyw jedzenia i niejedzenia. Ustawia się w roli kucharki gotującej zgodnie z zasadami freganizmu albo w POLISH SUSHI zamienia się jednocześnie w obiekt pożądania i podmiot jego zaspokojenia jedząc publicznie polskie potrawy ze swojego nagiego ciała.
W POSAGU Dominika Głowala przepracowuje relację z Matką i dziedzictwo córki hodowców tytoniu. Jego uprawa nie oznaczała wysokiego statusu materialnego dla rodziny. Polski tytoń określany jako niezbyt wartościowy na tle upraw z cieplejszych regionów świata, w połączeniu z niewielkim gospodarstwem jakie prowadziła rodzina, oznaczał ciężką codzienną pracę i troskę o byt. To od tego tytoniu uciekła przez całą Polskę z okolic Zamościa do Szczecina.
Natalia Sara Skorupa będąc dziewczyną queerową mierzy się substytutem kobiety w wersji podróżnej. Obiekt, z którym się fotografuje to kompilacja waginy, odbytu i ust wykonane w jednej poręcznej formie w rozmiarze do walizki. Wykonana z miękkiego silikonu rzeźba zadziwia swą użytecznością i rolą do jakiej można sprowadzić kobiece ciało w hetero świecie.
Na tym tle opowieść Zosi Wojtkowiak o ogrodzie wydaje się najbardziej niewinna, ale tylko się taka wydaje. Ogród, który widzimy na zdjęciach to utracona kraina szczęścia. Zofia fotografuje swoją przeszłość, czas w którym jej ciało dziecka nie było seksualizowane i poddawane ocenie. Czas, w którym jej ciało służyło zabawie i przyjemnościom i nie nakładały się na nie oczekiwania i wyobrażenia innych, w tym najbliższych osób. W pięknych wystudiowanych zdjęciach wiosennego i letniego ogrodu widzimy oprócz zachwycających roślin elementy małej architektury: krzywe ławki, bramki do gry. Elementy te nie nadawałyby się np. do publikacji w magazynie, zapewne zostałyby usunięte przez edytora zdjęć w postprodukcji, tak jak niemal zawsze poprawiane są przed publikacją ciała kobiet.
Praca Izy (RE)PRODUKCJA również mierzy się z oczekiwaniami Matki, która chcąc dla córki lepszego życia namawiała ją, aby ta zrezygnowała z macierzyństwa. Ta presja była na tyle silna, że trudno dziś odróżnić ją od prawdziwych pragnień Izy. Sam materiał do pracy, czyli w perfekcyjny sposób odzyskane ze spodu garnka spalone mleko też podsunęła Mama. Ten trud codziennego gotowania mleka dla dzieci stał się przyczynkiem do opowieści o nakładających się presjach na bycie i niebycie matką przy założeniu, że jest to decyzja i odpowiedzialność kobiety, z której mężczyźni są zwolnieni.
I w końcu moja praca AMYLOIDOZA GIRL, która powstaje po otrzymaniu diagnozy bardzo rzadkiej i nieuleczalnej choroby. Diagnoza, która strach przed starością zamienia pragnienie starości. To, czym mnie dotąd straszono staje się dziś dla mnie obiektem pożądania. Chcę być staruszką, chcę dożyć sędziwego wieku. W projekcie gloryfikuję oznaki starości, które przybierają formę bezcennych precjozów. Już czas, abyśmy przestały się bać być staruszkami, czas abyśmy zaczęły doceniać ten okres w życiu i go pragnąć.

Sześć kobiet i sześć różnych opowieści, które za każdym razem prowadzone są z tego punktu życia, w którym każda z nas indywidualnie się znajduje. Narracje, które opowiadamy sobie nawzajem ubogacając swoją wiedzę o tym jak przeżyć i zostać final girl.

Galeria Rektorat i zaprasza na wernisaż wystawy SŁOWA, KTÓRE NIE PADŁY, Który odbędzie się 24.10.2025 godz. 13:00 w Gale...
23/10/2025

Galeria Rektorat i zaprasza na wernisaż wystawy SŁOWA, KTÓRE NIE PADŁY, Który odbędzie się 24.10.2025 godz. 13:00 w Galerii Rektorat im. Zenona Polusa ul. Licealna 9, Zielona Góra

Wystawa czynna do 05.12.2025
Galeria otwarta: pn-pt 8:00 - 14:00

Kolejna wystawa Soni Ruciak, która w szerokim kontekście powstała w wyniku fascynacji poezją i osobą Wisławy Szymborskiej. Bezpośrednią inspiracją był wiersz Pożegnanie widoku oraz rezydencja artystyczna w mieszkaniu noblistki w lutym 2024 roku. Najnowsza prezentacja łączy trzy cykle, będące malarską parafrazą, przefiltrowaną przez wrażliwość i czułość wobec urody słowa, interpretacji jego znaczenia i przeniesienia w przestrzeń galerii.

Najnowsze obrazy są refleksją nad zmianą, pamięcią i emocjami związanymi z obserwowaną rzeczywistością. To swoiste podsumowanie dwóch ostatnich lat, w których słowo staje się nie tylko punktem wyjścia, ale także przewodnikiem w odkrywaniu nowych perspektyw. Autorka przyznaje, że obrazy powstawały w trudnym dla niej momencie, stąd potrzeba wyciszenia i stopniowe redukowanie klasycznego wizerunku schodów do systemu znaków sugerujących kierunek drogi, podpowiedzi alternatywnych rozwiązań. Wystawa stanowi dialog z otaczającymi nas przestrzeniami ciągów komunikacyjnych. Mają urok, język oraz alfabet symboli. Klatki urastają niejednokrotnie do rangi galerii, a ilość nakreślonych na ich ścianach kontekstów, jest nieograniczona. Otaczająca nas rzeczywistość staje się pretekstem do zajrzenia pod powierzchnię, oswojenia myśli, strat i znalezienia dla siebie nowego miejsca – pożegnania widoku.

Każdy z obrazów zaprasza widza do zatrzymania się na chwilę, by w ciszy dostrzec to, co zwykle umyka w codziennym pośpiechu. Ruciak, poprzez kolor, formę i kompozycję, w sposób subtelny i emocjonalny interpretuje świat, stawiając pytania o jego naturę oraz o naszą obecność. Słowo i obraz splatają się w harmonijną całość, oferując nowe spojrzenie na rzeczywistość.

Sonia Ruciak – urodzona w 1987 r. w Szczecinie. Absolwentka wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych. Dyplom z malarstwa zrealizowany w pracowni prof. Stanisława Ryszarda Kortyki oraz z projektowania malarstwa w architekturze i urbanistyce w pracowni prof. Wojciecha Kaniowskiego. W 2019 r. uzyskała stopień doktora w dyscyplinie sztuk pięknych. Prowadzi pracownię Podstaw Malarstwa. Zajmuje się malarstwem sztalugowym. Pełni funkcję prodziekany Wydziału Malarstwa i Rysunku.

Dokumentacja Wystawy: NIE WIEM... pracowniczek i pracowników InInstytut Sztuk Wizualnych UZCezary Bednarczyk, Kacper Będ...
23/10/2025

Dokumentacja Wystawy: NIE WIEM... pracowniczek i pracowników InInstytut Sztuk Wizualnych UZ
Cezary Bednarczyk, Kacper Będkowski, Joanna Fuczko, Liwia Litecka, Katarzyna Skorupska, Katarzyna Smugarzewska

Nie wiem...|Wystawa pracowniczek i pracowników Instytutu Sztuk Wizualnych Uniwersytwtu Zirlonogórskiego:Cezary Bednarczy...
12/10/2025

Nie wiem...|

Wystawa pracowniczek i pracowników Instytutu Sztuk Wizualnych Uniwersytwtu Zirlonogórskiego:

Cezary Bednarczyk, Kacper Będkowski, Joanna Fuczko, Liwia Litecka, Katarzyna Skorupska, Katarzyna Smugarzewska

Galeria Rektorat im. Zenona Polusa
ul. Licealna 9, Zielona Góra
Wystawa czynna 15.10-22.10.2025
Galeria otwarta: pn-pt 11:00 - 15:00

Fotorelacja z wernisażu wystawy MIÓD Joanny Fuczko Czas trwania wystawy: 27.06.2025 - 03.10.2025 Galeria czynna od ponie...
27/06/2025

Fotorelacja z wernisażu wystawy MIÓD Joanny Fuczko

Czas trwania wystawy: 27.06.2025 - 03.10.2025
Galeria czynna od poniedziałku do piątku w godz. 08:00-14:00

Fot. Oleksii Soboliev

Adres

Zielona Góra

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 14:00
Wtorek 08:00 - 14:00
Środa 08:00 - 14:00
Czwartek 08:00 - 14:00
Piątek 08:00 - 14:00

Telefon

+48795160852

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Galeria Rektorat im. Zenona Polusa umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Galeria Rektorat im. Zenona Polusa:

Udostępnij

Kategoria