15/07/2026
Mój piękny zestaw rowerowy. W tym roku na wyprawę uszyłam nerkę na pas. Po latach rowerowania zrobiłam to czego na prawdę potrzebuje. Sprawdziła się idealnie, choć wymaga modyfikacji by mieściła telefon kiedy potrzebuje gdzieś iść. Najbardziej dumna jestem z torby na kierownicę. Choć przyznam, że historia jej szycia jest osobliwa. Coś źle wyliczyłam i wyszła za długa, trzeba było obcinać, szyć tak było idealne. Ale się opłacało. Wcześniej woziłam w podróży nerkę na wszystkie przydasie, którą wieszałam na kierownicy. Od teraz moja podróż nabrała innego znaczenia. Na samym końcu saszetka na bagażnik, którą uszyłam rok temu docelowo na bagażnik przedni. Stanowi niejako komplet rowerowy.
A wam jak się podoba??