11/07/2026
Cześć i czołem, Bracia Pieśniarze. Przyjaciele z Ukrainy...
Przez nasz klub przewinęło się wielu, ukraińskich artystów. Dlatego piszę właśnie do Was.
Dziś jest 11 lipca. Rocznica zbrodni dokonanej na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Zamordowano dzieci, kobiety i starców tylko dlatego, że byli Polakami. To jest fakt historyczny a fakty nie podlegają negocjacjom.
Jeszcze żyją ludzie, dla których tamte wydarzenia są pamięcią rodzinną, a nie jedynie rozdziałem w książce. Lecz czas robi to, co zawsze robi. Zamienia żywe wspomnienie w datę. Za sto lat również rok 2022 stanie się dla Was czymś podobnym. Nie dlatego, że będzie mniej ważny, lecz dlatego, że znikną ci, którzy pamiętają go własnymi oczami.
Nie chcę jednak mówić o historii ani o polityce. Chcę mówić o czymś głębszym.
Pochówek zmarłych, zabitych ma dla naszej cywilizacji charakter fundamentalny, tożsamościowy i kulturotwórczy, stanowiąc absolutny warunek sine qua non istnienia ludzkiej cywilizacji. Jest wyznaniem wiary, że nawet śmierć nie odbiera człowiekowi godności. Gdy odbiera się narodom możliwość pochowania swoich bliskich, pęka coś znacznie starszego od państw, granic i ideologii.
Dlatego z bólem patrzę na to, że Polska wciąż nie może godnie pochować wielu swoich zamordowanych obywateli. Są zgody, potem ich brak. Są obietnice, potem przeszkody. Są liczby tak małe, że bardziej przypominają symbol niż rozwiązanie.
Piszę o tym właśnie tutaj, pośród muzyki i poezji, bo kultura nie kończy się na pieśniach. Kultura zaczyna się od sposobu, w jaki odnosimy się do żywych i do umarłych.
Wy jesteście ludźmi kultury. Wasz głos ma znaczenie.
Dlatego chcę zapytać Was nie jako polityków, lecz jako artystów i ludzi:
Czy uważacie za słuszne, aby jedno państwo odmawiało drugiemu prawa do odnalezienia i godnego pochowania swoich zamordowanych obywateli?
To nie jest pytanie o przeszłość.
To jest pytanie o to, kim jesteście DZISIAJ...