23/11/2021
-Po co ty malujesz? - zapytał.
- Żeby się podrapać. Jak gdzieś dusza swędzi. To tylko malując można ją podrapać.
-Aha. A jesteś w stanie zrezygnować ze wszystkiego, żeby malować?
- Nie ze spania.
- To słabo. Musisz pamiętać, że jeśli odpuścisz malowanie zaraz po studiach, to jest ogromna szansa, że nie wrócisz do niego nigdy później.
Wspomnienie tego dialogu towarzyszyło mi przez wiele lat życia po studiach bez malowania. Zawsze, kiedy pragnienie malowania powracało jak dziwaczna tęsknota, wracałam myślami do tej rozmowy. Powróciło do mnie niczym bumerang zupełnie znienacka dziś rano, jeszcze zanim dotarły do mnie złe wieści.
Kiedy rok temu stało się dla mnie już jasne, że urządzę sobie , że znów będę mogła się podrapać po swędzącej duszy, pomyślałam, że muszę mu to pokazać, opowiedzieć mu o tym. I podziękować. Nie zdążyłam.
Odszedł mentor. R.I.P Paweł Jarodzki