Cuda krowskie

Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: firmę

Cuda krowskie Ochrona dziedzictwa zaczyna się od jego popularyzacji. Fotografiami pokazuję architekturę, w szczególności tą modernistyczną.

W budynkach odnajduję ich wyjątkowe cechy, dzięki którym są warte naszej uwagi. Jestem pasjonatem architektury, prowadząc Cuda krowskie opowiadam o architekturze fotografiami i produktami. Wszystkie produkty, które znajdziesz na stronie są wykonuję ręcznie przy użyciu niezawodnej maszyny do szycia Singer 518. Możesz zamówić je u mnie online, ale znajdziesz je również stacjonarnie w wybranych sklepach. W razie pytań, skontaktuj się ze mną: [email protected].

Taras na wysokości 60 metrów, z widokiem na prężnie rozwijające się miasto. Taką atrakcję przed wojną oferował katowicki...
09/10/2026

Taras na wysokości 60 metrów, z widokiem na prężnie rozwijające się miasto. Taką atrakcję przed wojną oferował katowicki Drapacz Chmur.

Dziś taras nie jest już dostępny dla mieszkańców miasta, tym bardziej cieszy mnie, że dwukrotnie trafiłem na otwarte kraty i drzwi prowadzące na dach budynku. Widok z tego miejsca jest niezapomniany, jak na dłoni leży całe miasto.

Historia katowickiego niebotyku jest ściśle związana zarówno z ambicjami, jak i pragmatycznymi potrzebami władz wojewódzkich. Pod koniec lat 20. XX wieku miał miejsce poważny kryzys w handlu stalą. Po zmianie granic w 1922 roku, śląskie huty straciły swoje dotychczasowe rynki zbytu, a na rynku krajowym nie było zapotrzebowania na ich wyroby.

Śląski Urząd Wojewódzki wraz z Syndykatem Polskich Hut Żelaznych podjęły walkę z tą sytuacją. Jednym z elementów ich działań była próba wprowadzenia w Polsce budownictwa opartego na stalowej konstrukcji szkieletowej. W tym celu rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję propagandową, której pierwszym elementem stała się budowa nowej siedziby Urzędu Skarbowego w Katowicach.

Kluczową postacią w tej historii był Henryk Zawadowski, naczelnik Wydziału Robót Budowlanych i orędownik konstrukcji stalowych. To on zdecydował, że nowy urząd przyjmie formę wieżowca. Decyzja ta była również uzasadniona brakiem należących do Skarbu Państwa działek budowlanych w śródmieściu, które byłyby wolne od eksploatacji górniczej. Konieczność wysokiej zabudowy była więc uzasadniona ekonomicznie.

Zawadowski wprost określił cel użycia nowej technologii: "Przez zastosowanie żelaza w budownictwie stara się Śląski Urząd Wojewódzki zapoczątkować szersze użycie tego materiału i poza Śląskiem, by w ten sposób zmniejszyć kryzys gospodarczy i bezrobocie w dziedzinie przemysłowej."

Budynek zaprojektował architekt Tadeusz Kozłowski, a jego konstrukcję opracował wybitny inżynier Stefan Bryła, który doświadczenie zdobywał przy budowie nowojorskich wieżowców.

W trakcie wznoszenia stalowej konstrukcji powstał film "Budownictwo żelazno-szkieletowe, jego zasady, zalety i zastosowanie", pokazywany w kinach w całej Polsce. Próbowałem odszukać kiedyś ten film w archiwach Filmoteki Narodowej i Filmoteki Śląskiej, niestety bezskutecznie. Najprawdopodobniej taśmy nie przetrwały do naszych czasów. Jeśli, ktoś kiedyś je odnajdzie, to będzie prawdziwy hit. Będzie to również najciekawszy materiał obrazujący akcję propagandową, o której piszę.

Budynek składa się z niższej części biurowej oraz wyższej, 14-piętrowej części z mieszkaniami dla pracowników Urzędu Skarbowego i Urzędu Wojewódzkiego. Część mieszkalna była wyposażona w udogodnienia, takie jak wspólna pralnia, dwie windy osobowe i winda towarowa, a na dachu umieszczono taras widokowy, od którego zacząłem tę historię.

Budowa wieżowca odbiła się szerokim echem w Polsce, czyniąc go symbolem nowoczesności w regionie, który zaczęto porównywać do Ameryki. W 1932 roku Witold Kłębkowski pisał w czasopiśmie Architektura i Budownictwo: "Śląsk, to najbardziej amerykańska dzielnica Polski, wyprzedził inne dzielnice pod względem 'pięcia się ku górze'. Powstaje tutaj pierwszy wielopiętrowy budynek, jeden z najwyższych w Europie. Stal jest kośćcem budowli wielopiętrowej, toteż nic dziwnego, że Śląsk - ojczyzna polskiej stali - pierwszy buduje szkieletowe drapacze."
__________________________________________

◾️ Drapacz Chmur

◾️ ul. Żwirki i Wigury 15−17, Katowice

◾️ arch. Tadeusz Kozłowski

◾️ konst. Stefan Bryła

◾️ 1929-1933 r.
__________________________________________

fot. Artur Wosz
__________________________________________

Kamienicę wybudowano na skraju katowickiego Placu Andrzeja, który w okresie międzywojennym urządzono jako nowy plac o ch...
06/10/2026

Kamienicę wybudowano na skraju katowickiego Placu Andrzeja, który w okresie międzywojennym urządzono jako nowy plac o charakterze ogrodowym. Budynek ten wypełnił narożną działkę w kwartale zabudowywanym od XIX wieku. Sąsiedztwo eklektycznych kamienic, poprzez kontrast, podkreśla modernistyczny charakter domu. Wewnątrz kamienicy na szczególną uwagę zasługuje jej wyjątkowo przestronna klatka schodowa.
__________________________________________

◾️ Kamienica Przedsiębiorstwa handlowo-przemysłowego Zygmunt Jankowski i Spółka

◾️ ul. Kopernika 13, Katowice

◾️ biuro proj. Karola Korna

◾️ 1937 r.
__________________________________________

fot. Artur Wosz
__________________________________________

Wrześniowe Modernizmy: Wasze Hity Miesiąca!Podsumowanie września, czyli zestawienie zdjęć, które cieszyły się Waszym naj...
01/10/2026

Wrześniowe Modernizmy: Wasze Hity Miesiąca!

Podsumowanie września, czyli zestawienie zdjęć, które cieszyły się Waszym największym zainteresowaniem w tym miesiącu! Kolejny raz na podium obiekty z Katowic. Dziękuję za wszystkie reakcje i Wasze zaangażowanie.
__________________________________________

Ranking modernizmów, które zdobyły najwięcej punktów:

🥇 113 pkt. - Kukurydze w Katowicach

🥈 84 pkt. - Kamienica Żytomirskiego w Katowicach

🥉 75 pkt. - Drapacz Chmur w Katowicach
__________________________________________

fot. Artur Wosz
__________________________________________

Wydział Architektury Politechniki Śląskiej to miejsce, które kontynuuje tradycję Wydziału Architektury Politechniki Lwow...
29/09/2026

Wydział Architektury Politechniki Śląskiej to miejsce, które kontynuuje tradycję Wydziału Architektury Politechniki Lwowskiej. Jego historia rozpoczęła się tuż po II wojnie światowej, kiedy to lwowscy wykładowcy: Tadeusz Teodorowicz-Todorowski, Zygmunt Majerski oraz Włodzimierz Buć założyli Oddział Architektury w ramach powstałego w 1945 roku w Gliwicach Wydziału Inżynieryjno-Budowlanego.

Pierwszy budynek powstawał w latach 1949-1954 według projektu Teodorowicza-Todorowskiego. Gdy w 1971 roku powołano Instytut Architektury konieczna stała się rozbudowa budynku.

W ten sposób narodził się projekt dzisiejszego Wydziału Architektury, opracowany w 1968 roku jako tzw. „Pawilon Architektoniczny”. Głównym projektantem ponownie został Teodorowicz-Todorowski, którego wspierali Andrzej Musialik oraz jego dyplomant Zdzisław Nowak.

Choć w 1977 roku doszło do formalnego rozdzielenia wydziałów, architektura budynku do dziś przypomina o ich wspólnych korzeniach. Budynki połączone są łącznikiem na poziomie pierwszego piętra, który łączy architekturę z budownictwem.
__________________________________________

◾️ Wydział Architektury Politechniki Śląskiej

◾️ ul. Akademicka 7, Gliwice

◾️ proj. Tadeusz Teodorowicz-Todorowski, Andrzej Musialik i Zdzisław Nowak

◾️ 1968-1972 r.
__________________________________________

fot. Artur Wosz
__________________________________________

Kamienice projektowane przez Karola Schayera są w większości łatwe do rozpoznania. Architekt stosował kilka charakteryst...
28/09/2026

Kamienice projektowane przez Karola Schayera są w większości łatwe do rozpoznania. Architekt stosował kilka charakterystycznych elementów, które można traktować jako jego podpis: ściany na rzucie litery "S", żelbetowe attyki nadwieszone nad ostatnią kondygnacją, stolarka okienna z podziałem w kształcie litery "H" oraz szklane balustrady na klatkach schodowych.

Nie inaczej było w kamienicy zaprojektowanej w 1936 roku dla adwokata Wojciecha Żytomirskiego, gdzie Schayer zastosował wszystkie te rozwiązania. Tym, co jednak czyni ją wyjątkową, są narożne ogrody zimowe, które nie pojawiają się w innych jego projektach.

Co ciekawe, początkowo Schayer zaproponował wyższą kamienicę. Na dachu przewidział obszerny taras otoczony żelbetową pergolą, pod którą umieścił szklane przepierzenia chroniące przed wiatrem. To rozwiązanie przypominało taras z jedynej warszawskiej realizacji Schayera – Willi Chmielewskich przy ul. Frascati.

Projekt ten został odrzucony przez Policję Budowlaną z powodu przekroczenia dopuszczalnej wysokości. W efekcie, tarasu nie zrealizowano, a żelbetową pergolę obniżono, przekształcając ją w attykę przysłaniającą dach.
__________________________________________

◾️ Kamienica Żytomirskiego

◾️ ul. PCK 6, Katowice

◾️ proj. Karol Schayer

◾️ 1936-1937 r.
__________________________________________

fot. Artur Wosz
__________________________________________

Nowoczesne państwo, to nowocześni jego obywatele - zdrowi, silni i sprawni. Taki pogląd spopularyzowano w europejskich p...
24/09/2026

Nowoczesne państwo, to nowocześni jego obywatele - zdrowi, silni i sprawni. Taki pogląd spopularyzowano w europejskich państwach po I wojnie światowej. Sport miał wartość cywilizacyjną, miał być demokratyczny i egalitarny.

Polską kuźnią wysportowanych obywateli miał być Centralny Instytut Wychowania Fizycznego z siedzibą na warszawskich Bielanach. Kompleks, zaprojektowany przez Edgara Norwertha, wyposażono w pływalnię, hale sportowe, boiska i sale dydaktyczne.

Zwieńczeniem projektu miał być stadion olimpijski zlokalizowany w Lesie Bielańskim, z trybuną opartą na Skarpie Warszawskiej. Choć stadionu ostatecznie nie zrealizowano, do koncepcji wpisania obiektu w skarpę powrócono po wojnie, podczas budowy kompleksu sportowego Warszawianki na Mokotowie.
__________________________________________

◾️ Centralny Instytut Wychowania Fizycznego

◾️ ul. Marymoncka 34, Warszawa

◾️ proj. Edgar Norwerth

◾️ 1928-1937 r.
__________________________________________

fot. Artur Wosz
__________________________________________

Kościół im. Antoniego Padewskiego w Chorzowie powstał z inicjatywy księdza Jana Gajdy. Do opracowania projektu zaprosił ...
23/09/2026

Kościół im. Antoniego Padewskiego w Chorzowie powstał z inicjatywy księdza Jana Gajdy. Do opracowania projektu zaprosił on znanego poznańskiego architekta, Adama Ballenstedta – absolwenta uczelni w Charlottenburgu oraz Karlsruhe.

Ballenstedt zaproponował modernistyczną świątynię, która jednak w zastosowanych detalach i materiałach wyraźnie nawiązuje do architektury średniowiecznej. Nad kościołem miała górować strzelista wieża, jednak jej budowę przerwano na wysokości dwóch trzecich.
__________________________________________

◾️ Kościół im. Antoniego Padewskiego

◾️ ul. Kopernika 1, Chorzów

◾️ proj. Adam Ballenstedt

◾️ 1930-1934 r.
__________________________________________

fot. Artur Wosz
__________________________________________

Gwiazda Zaranna - tak architekt Oskar Sosnowski określał kościół im. Rocha w Białymstoku. Świątynia ta miała stanowić wo...
21/09/2026

Gwiazda Zaranna - tak architekt Oskar Sosnowski określał kościół im. Rocha w Białymstoku. Świątynia ta miała stanowić wotum za wolność ojczyzny i być pierwszym z 55 kościołów tworzących jego koncepcję "Kamiennej litanii", odpowiadającej 55 wezwaniom z litanii loretańskiej.

W 1926 roku rozpisano konkurs architektoniczny na nową świątynię. Wpłynęło aż 76 prac. Cechą łączącą nadesłane projekty było całkowite odejście od form historycznych i dominacja propozycji modernistycznych - co stanowiło wówczas w Polsce nowość. Jest to o tyle ciekawe, że zaledwie dwa lata wcześniej, podczas konkursu na katedrę w Katowicach, dominował konserwatywny akademicki klasycyzm, a tylko nieliczni projektanci zaproponowali coś nowego.

Laureatami konkursu zostali architekci: Władysław Schwarzenberg-Czerny, Jan Karżewski i Jerzy Woyzbun, którzy zaprojektowali bazylikę z asymetryczną fasadą i wysoką, wolnostojącą wieżą.

Lokalna prasa z entuzjazmem komentowała zwycięski projekt, pisząc: "W Białymstoku ma stanąć świątynia Pańska w stylu europejskim. Białystok posiądzie jedną z najpiękniejszych świątyń w Polsce w stylu nowożytnym".

Entuzjazmu tego nie podzielał ksiądz Adam Abramowicz, przewodniczący Komitetu Budowy, który skwitował wyniki konkursu: „Śmiało można rzec, iż pośród 76 nadesłanych projektów najwyżej 10 miało charakter kościoła. Reszta — dziwolągi (...)”

Ostatecznie Komitet Budowy nie był zainteresowany realizacją żadnego z zaproponowanych projektów. W trybie pozakonkursowym zaproszono do współpracy Oskara Sosnowskiego.

Nie bez powodu wspomniałem wcześniej o konkursie na katedrę w Katowicach. Jedną z wyróżniających się prac był projekt Sosnowskiego. To właśnie tę koncepcję świątyni - o identycznym rzucie i analogicznym rozwiązaniu wnętrz, choć w mniejszej skali - zrealizowano w Białymstoku.

Ostatecznie powstała świątynia o wyjątkowej wartości artystycznej i unikatowym charakterze, która jest uznawana za najważniejsze dzieło Sosnowskiego.
__________________________________________

◾️ Kościół im. Rocha

◾️ ul. Abramowicza 1, Białystok

◾️ proj. Oskar Sosnowski

◾️ 1927-1946 r.
__________________________________________

fot. Artur Wosz
__________________________________________

Adres

Wroclaw

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Cuda krowskie opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Cuda krowskie:

Skróty

Udostępnij