14/05/2026
Ach, wspólne otwarcia, jak my to kochamy!
Ci, którzy obserwują nas od początku wiedzą, że wciąż się rozwijamy i każdą naszą produkcję chcemy jak najbardziej "uteatralnić" - eksperymentujemy ze sposobami prowadzenia narracji, z formułą, szukamy takich środków, które jeszcze mocniej podkreślą, że Babylon Breslau to wodewil z prawdziwego zdarzenia, przedstawienie burleskowe "jak za starych, dobrych czasów", w których burleska miała dużo więcej wspólnego z klasyczną teatralną sztuką. Od razu ja, Helen, pragnę umieścić w tym miejscu tzw. erratę - nie chodzi mi tu o to, że teraźniejsze rewie czy nawet same numery nie są "teatralne"; bardziej odwołuję się tutaj do czasów, w których poszczególne numery układały się w jedną całość, a na końcu z widzem zostawało wrażenie: "aaaaa, więc to o to chodziło"! To jest coś, do czego dążymy, finał naszej artystycznej, jakże przyjemnej drogi :)
Tak więc, tym razem nasz wstępniaczek posiadł narratora. I to jakiego! Dobrze, że mamy w ekipie technicznych o pięknych głosach, bo to właśnie oni nas zapowiadają ;) Jeśli chodzi o choreografię, inspirował nas przede wszystkim teatr kabuki. Mamy w planach w Opolu poszaleć trochę z charakteryzacją - więc tym bardziej warto się do nas wybrać w tę sobotę!