27/03/2021
Po tylu latach wspólnej pracy i zdobywania świadomości twórczej powraca pytanie – czym właściwie jest ten cały teatr?
Początkowo odpowiedzi wydawały się jasne. Jest to forma ekspresji, praca nad samą sobą, miejsce manifestowania prawdy. To wolność, oddech, głos ważny i uwierający. To także ludzie, bo spotkanie z innym bywa często pretekstem do spotkania z samym sobą. Potrzebujemy teatru, żeby przetrwać życie.
Pandemia i konieczność pozostania w domach stanowiła dla nas jedną z najtrudniejszych prób. Zmusiła do redefinicji naszych potrzeb, odsunięcia ambicji na bok, aby postawić na obecność. To zapewne ona umożliwiła nam najpełniejsze odczucie istoty teatru jako spotkania. Sposobu na przetrwanie, kiedy wokół wali się świat. Na jednym ze zdjęć świętujemy zdalnie dzień premiery spektaklu, który nawet nie miał szansy powstać. I choć wciąż dużo się dzieje, wracamy co tydzień do naszej małej stabilizacji, którą jest nasza grupa, dająca poczucie, że bez względu na wszystko, jesteśmy tu dla siebie.
Teatr to dom. Wspólnota stanowiąca dla siebie rodzinę, nawet jeśli poza salą prób nie spotykamy się regularnie. To pieczenie ciast z napisem ,,organiczność’’, hasłem, które przez ciągłą jego powtarzalność, trafiło do naszego kanonu posiestrzeniowych terminów teatralnych. To zasyfiony składzik w kącie sali prób, w którym znajdują się prototypy, kostiumy i niedojedzone kanapki. To pot, łzy wzruszeń i ból brzucha ze śmiechu, kiedy po raz kolejny któraś zarzuci zupełnie inside’owym żartem. To krąg, w którym słuchamy się wzajemnie, a czasem i pełne pasji przerywamy sobie w szale dyskusji. W końcu tworzymy też sztukę wyrażającą nasze obecne obawy oraz nadzieje.
W tym wyjątkowym Dniu Teatru życzymy Wam odnalezienia bezpiecznej przestrzeni, w której pojawią się możliwości, aby za każdym razem stawać się kimś pełniejszym, aby rozwijać w sobie to, co uśpione lub wzbraniające się przed czułym dotknięciem przez sztukę.
Autorzy zdjęć: Rafał Skwarek oraz Oliwia Salamon