12/03/2024
Jestem Jedenaście
Uczyli mnie nie widzieć,
ślepnęłam.
Kazali zapominać,
nie pamiętałam.
Tylko sny nie chcialy się podporządkować.
Ja sama,
wpisana w kwadrat rzeczywistości
i w koło historii,
widziałam płasko.
Takie widzenie było oficjalną polityką społeczną;
dwa wymiary zastąpić miały jedenaście
Jaka oszczędność percepcji !
Ile zaoszczędzonej energii !
Zdarzały się
wypadki nieposłuszeństwa;
ktoś z nas
odnosił się do głębi trzeciego,
a nawet, o zgrozo!,czwartego!
Systematycznie jednak, medialnie i ekonomicznie,
oczyszczano społeczeństwo z takich mętów i niepokojów.
Przypłacałam to okresowymi migrenami i bólem serca
lecz szybko ślepnąc...zapominałam, co uwiera.
Chciałam się wpisać w historię
użytecznie i ekonomicznie
wspierać i zrozumieć.
Lecz dziś pękają szwy teraźniejszości,
wyłania się świat wymiarów wielokrotnych.
Nauka chodzenia
staje się w nim
nie lada wyczynem
( bo wyobraź sobie, że twój krok do przodu wywołuje skutki na sześciu płaszczyznach...
jednocześnie kopiesz siebie w tyłek,
tańczysz polkę, podstawiasz komuś niechcąco nogę,zmieniasz bieg historii, odbijasz się od ziemi, by wzlecieć w przestrzeń stratosfery).
To dlatego kiedyś je zeszyto. Wymiary.
O ileż prostsze stało się wtedy życie.
Dlatego naprawdę nie wiem,
czemu wciąż,
we śnie,
czuję tak ogromne, nienasycone pragnienie...
i żadna, nawet najbardziej krystaliczna woda, nie może go ugasić..
Tęsknię wtedy za smakiem Źródła - jedenastowymiarowy napój nie pozwala się zapomnieć.
To ten wlasnie uwierający, jak kamyk w bucie, szczegół,
budzi