25/05/2025
"Kantoralia", Wielopole Skrzyńskie, dzień IIII - 25 maja 2025 r. "Teatr Tadeusza Kantora" , warsztaty z Bogdanem Renczyńskim, w domu urodzin Mistrza, dawnej plebanii, gdzie odbyła się "Ostatnia Wieczerza" - symboliczne pożegnanie dramaturga z Wielopolem. Bogdan Renczyński aktor Teatru Cricot 2 lat 80. XX w., a szczególnie ostatniego spektaklu "Dziś są moje urodziny" - premiera 10 stycznia 1991 r., wspomina: "Kantor umiera w trakcie pracy nad tym spektaklem, pod sam koniec, ale umiera. Spełnia się jego marzenie, czyli właściwie umiera na scenie. Żeby to sobie zapewnić to wymyśla sobie scenę, cztery dni przed śmiercią, w trakcie prób, kiedy organizuje na scenie kondukt, aktorzy wchodzą z deską położoną na ramionach, jak trumną. Kantor ich powstrzymuje żeby szli powoli, bo może spaść, wszyscy zaczynają rozumieć, że to jest scena pogrzebu. Kantor prosi swój autoportret czyli Andrzeja Wełmińskiego, żeby się położył na tej desce, bo chce zobaczyć jak on będzie wyglądał...." Bogdan Renczyński podczas tego warsztatu przemawiał głównie do bardzo młodych ludzi, uczestników "Kantoraliów". Do teatru Kantora nie wchodzi się bezkarnie- mówił, przyrównując go do "Titanica", który tonął, ale orkiestra grała dalej, tak jak nadal trwa dzieło, które rozpoczął.... Blisko godzina bardzo ciekawych i przejmujących niekiedy refleksji zostały nagrodzone krótkimi oklaskami i.... ciszą bez pytań.... Tymczasem w oczekiwaniu na moje "rozmowy i refleksje o Mistrzu" także z Bogdanem Renczyńskim, zapraszam na Moje okruchy Kantora - Włodek Gąsiewski.
Fot. Krystyna Gargas-Gąsiewska i Włodek Gąsiewski