21/07/2026
FILM | FOTOGRAFIA I KONTEKSTY
WPATRUJĄC SIĘ W SŁOŃCE (IN DIE SONNE SCHAUEN) 2025
Reżyseria: MASCHA SCHILINSKI
Autor zdjęć: FABIAN GAMPER
🔅️Film „WPATRUJĄC SIĘ W SŁOŃCE” Maschy Schilinski NARODZIŁ SIĘ Z JEDNEJ FOTOGRAFII.
◾️Podczas pracy nad scenariuszem reżyserka wraz ze współscenarzystką Louise Peter spędziły kilka tygodni w opuszczonym gospodarstwie w niemieckim regionie Altmark. Wśród pozostawionych tam przedmiotów odnalazły starą, czarno-białą fotografię (z około lat 20- tych XX wieku), która przedstawiała trzy kobiety stojące na podwórzu i patrzące prosto w obiektyw. Nie wiadomo było, kim były ani jakie były ich losy. Wiadomo natomiast, że właśnie to zdjęcie – jak później przyznała Schilinski – stało się „iskrą zapalną” całego filmu.
◾️TO NIEZWYKŁY POCZĄTEK. Jedna fotografia uruchomiła opowieść obejmującą ponad sto lat historii czterech kobiet żyjących w tym samym miejscu. Nie dlatego, że fotografia dała odpowiedzi. Przeciwnie – pozostawiła pytania.
⏳️Jednym z pierwszych fotograficznych motywów pojawiających się w filmie jest fotografia post mortem.
Jedna z bardziej poruszających scen filmu odwołuje się do praktyki, która współczesnym widzom może wydawać się niezrozumiała, a nawet budzić sprzeciw. Tymczasem w XIX i na początku XX wieku fotografia pośmiertna była częścią rodzinnej kultury pamięci. W czasach wysokiej śmiertelności dzieci, bardzo często była jedyną fotografią wykonaną w całym ich życiu.
◾️Historyk fotografii Geoffrey Batchen przypomina, że fotografie post mortem nie były tworzone z fascynacji śmiercią. Były fotografiami rodzinnymi, wykonywanymi z potrzeby zachowania pamięci o bliskiej osobie. Jak pisał, fotografia „zachowuje pamięć o istnieniu dziecka, nawet jeśli nie jest w stanie wiernie oddać jego wyglądu”.
⏳️ Kilkadziesiąt lat później na ekranie pojawia się Polaroid.
To już zupełnie inna fotografia.Natychmiastowa. Codzienna. Obraz nie trafia do laboratorium, lecz od razu do dłoni fotografującego. W scenie z jedną z bohaterek - Angeliką, zdjęcie nie staje się jednak prostym zapisem chwili. Pojawiające się poruszenie, ulotność obrazu i gwałtowna ucieczka bohaterki sprawiają, że fotografia ponownie wymyka się jednoznaczności.
◾️Co ciekawe, motyw obecności „ducha” pojawia się w filmie już wcześniej – w scenie fotografii post mortem. Historia fotografii zna zresztą całe zjawisko tzw. spirit photography (fotografii spirytystycznej), niezwykle popularnej w drugiej połowie XIX wieku. Dzięki podwójnym ekspozycjom i innym fotograficznym zabiegom na zdjęciach miały ukazywać się postacie zmarłych. Dziś wiemy, że były to fotograficzne manipulacje, jednak dla wielu osób stanowiły próbę nawiązania kontaktu z tymi, którzy odeszli.
◾️Schilinski nie odwołuje się do tej tradycji wprost, ale zestawienie fotografii post mortem, motywu ducha oraz sceny z Polaroidem sprawia, że historia fotografii staje się niezwykle ciekawym kontekstem interpretacyjnym. W filmie obraz nie zawsze pokazuje to, co widzialne. Czasem rejestruje również to, co pozostaje pomiędzy pamięcią, wyobraźnią i stratą.
◾️Roland Barthes pisał o fotografii jako o „tym-co-było” – niepodważalnym śladzie czyjejś obecności. Susan Sontag dodawała, że „każda fotografia jest memento mori”. Obie myśli doskonale rezonują z obrazami Schilinski. Fotografie nie zatrzymują czasu. Przypominają jedynie, że czas już minął.
📽 Równie świadomie została zbudowana warstwa wizualna filmu.
◾️Autorem zdjęć jest Fabian Gamper, który wraz z reżyserką przez wiele miesięcy poszukiwał odpowiedniego języka wizualnego. Zrezygnowali z cyfrowej sterylności. Wykorzystali stare obiektywy Cooke Speed Panchro, eksperymentowali z kamerą otworkową, odwróconymi soczewkami oraz autorską obróbką obrazu. Dzięki temu film nie wygląda jak rekonstrukcja przeszłości. Bardziej przypomina sposób, w jaki pamiętamy – fragmentarycznie, niejednoznacznie i z licznymi niedopowiedzeniami, tworząc oniryczny język obrazu.
◾️Gamper wspomina również o inspiracji twórczością Franceski Woodman. Nie chodzi o dosłowne cytowanie jej fotografii, lecz o podobną wrażliwość wobec światła, przestrzeni i obecności człowieka.
◾️Woodman pokazywała ludzi balansujących między obecnością a znikaniem. W kilku scenach filmu można odnaleźć podobną wrażliwość wobec światła, przestrzeni i ulotności ludzkiej obecności.
◾️To właśnie dlatego film pozostawia widza z wyraźnym poczuciem niepokoju.
Nie wynika ono z efektownych scen ani z konwencji filmu grozy. Rodzi się z obrazów, które nie dają jednoznacznych odpowiedzi: z ciszy, z montażu, z dźwięku, z miejsc, które wydają się pamiętać więcej niż ich mieszkańcy. Widz otrzymuje jedynie fragmenty i sam próbuje połączyć je w całość – podobnie jak patrząc na stare fotografie próbujemy dopowiedzieć historie ludzi, których już nie możemy zapytać o ich życie.
📷 W tym miejscu pojawia się jeszcze jeden interesujący kontekst – fotografia terapeutyczna.
Film nie opowiada o terapii i twórcy nie wskazują jej jako inspiracji. Jednak współczesna fotografia terapeutyczna zakłada, że zdjęcia nie są jedynie zapisem rzeczywistości. Stają się punktem wyjścia do rozmowy o pamięci, emocjach i doświadczeniach. Judy Weiser, jedna z prekursorek tej dziedziny, mówi, że fotografie są „bramą do wspomnień, uczuć i informacji”. Trudno o lepszy opis działania obrazów, które Schilinski pozostawia swoim widzom.W tym sensie fotografie nie tylko przechowują wspomnienia, ale stają się impulsem do ich ponownego przeżywania i nadawania im znaczenia.
🎬 Być może właśnie dlatego „Wpatrując się w słońce” tak długo pozostaje w pamięci. Nie dlatego, że udziela odpowiedzi, ale dlatego, że – podobnie jak odnaleziona fotografia trzech kobiet z Altmarku – uruchamia pytania.I przypomina, że czasem jedno zdjęcie potrafi stać się początkiem opowieści, która wykracza daleko poza kadr.
📍Film od niedawna dostępny w streamingu
Link do zwiastuna ⬇️
https://youtu.be/tInhWnaCLPQ?si=c2CLqE4yTCS3B_-a
Linki do ciekawych recenzji filmu ⬇️
https://zwierciadlo.pl/kultura/filmy/555362,1,wpatrujac-sie-w-slonce-recenzja-filmu-mascha-schilinski-oddaje-glos-kobietom-ktore-zyly-jak-duchy.read
https://www.filmawka.pl/wpatrujac-sie-w-slonce/
Link do wywiadu z reżyserką ⬇️
https://www.bfi.org.uk/sight-and-sound/interviews/we-wanted-give-characters-chance-gaze-back-mascha-schilinski-sound-falling
https://www.bfi.org.uk/sight-and-sound/interviews/we-wanted-give-characters-chance-gaze-back-ma
🎬 Kadry z filmu pochodzą z materiałów prasowych M2 Films.
📷 Fotografie historyczne:
Smithsonian American Art Museum, Waszyngton, National Science and Media Museum, Science Museum Group, Bradford, zbiory Muzeum Narodowego w Warszawie.
🎶 "Stranger", Anna von Hausswolff – to oficjalnie wymieniony utwór wykorzystany w filmie. Jest mroczny, eteryczny i doskonale oddający atmosferę filmu.
https://youtu.be/ocgyurMLA4o?is=wwJ4JWS8M5xGRJ08
Źródła i konteksty:
wywiady z Maschą Schilinski (Sight & Sound, Cineuropa, Film-Rezensionen.de)
wywiady z Fabianem Gamperem;
Geoffrey Batchen, Forget Me Not;
Roland Barthes, Światło obrazu;
Susan Sontag, O fotografii;
Judy Weiser, PhotoTherapy Techniques.
------
OBIEG KULTURY |
Fotografia i Konteksty
Cykl realizowany dla Polish Women Photographers
Autor: Marlena Cechmistrz-Milczarek