Gabinet Rycin i Rysunków MNW

Gabinet Rycin i Rysunków MNW Ze względu na szczególną wrażliwość na światło, temperaturę i wilgotność tworzą tzw. Thank you.

Oficjalna strona poświęcona zbiorom i działalności Gabinetu Rycin i Rysunków Muzeum Narodowego w Warszawie / Official page dedicated to the collection and activities of the Department of Prints and Drawings of the National Museum in Warsaw W Gabinecie Rycin i Rysunków Muzeum Narodowego w Warszawie przechowywanych jest ponad 200 tysięcy dzieł, których różnorodność pozwala prześledzić drogi i poszuk

iwania sztuki europejskiej i polskiej na przestrzeni pięciu stuleci – od schyłku średniowiecza po początek XX wieku. zbiory studyjne, które tylko czasowo są udostępniane w galeriach muzealnych. Z poszczególnymi dziełami można się jednak zapoznać poprzez Cyfrowe MNW (https://cyfrowe.mnw.art.pl/pl/strona-glowna) – platformę udostępniania muzealiów. Więcej informacji na temat Gabinetu Rycin i Rysunków:
https://www.mnw.art.pl/o-muzeum/zbiory-studyjne/gabinet-rycin-i-rysunkow/

Jesteśmy otwarci na wszelkie komentarze, jednak zastrzegamy sobie prawo do usuwania treści niezwiązanych z działalnością Gabinetu i zawartością poszczególnych postów. Dziękujemy.

------------------------------

The Department of Prints and Drawings of the National Museum in Warsaw is home to over 200,000 works. Their diversity makes it possible to trace the development and different facets of European and Polish art over five centuries – from the late Middle Ages to the early 20th century. Due to their particular sensitivity to light, temperature, and humidity, these works form what is known as a „study collection”, which is only temporarily exhibited in the museum galleries. However, individual works can be viewed via Cyfrowe MNW (https://cyfrowe.mnw.art.pl/pl/strona-glowna) – the museum’s digital online platform. More information about the Department of Prints and Drawings:
https://www.mnw.art.pl/o-muzeum/zbiory-studyjne/gabinet-rycin-i-rysunkow/

We welcome all comments, but we reserve the right to remove content not related to the activities of the Department or to the subject matter of individual posts.

GABINET W PODRÓŻY 🧳👇 Prace z Gabinetu Rycin i Rysunków niejednokrotnie wzbogacają wystawy w muzeach w Polsce i w Europie...
05/06/2026

GABINET W PODRÓŻY 🧳👇 Prace z Gabinetu Rycin i Rysunków niejednokrotnie wzbogacają wystawy w muzeach w Polsce i w Europie. Aktualnie zespół 44 rysunków i rycin z naszych zbiorów można oglądać na fascynującej wystawie „Grupa Pięciu (1905-1908). Zapomniani buntownicy Młodej Polski” w Muzeum Narodowym w Krakowie. Wystawa prezentuje prace młodych malarzy – studentów krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, którzy w 1905 roku zawiązali grupę, poszukując własnej drogi artystycznej i eksperymentując z formą plastyczną. Kwestionowali oni realizm i zwracali się w stronę świata emocji i przeżyć, inspirując się twórczością m.in. Stanisława Wyspiańskiego i Jacka Malczewskiego.

Odwiedziliśmy nasze obiekty w Krakowie. Mają się dobrze, a my serdecznie polecamy wystawę!

Z okazji Dnia Dziecka dzielimy się z Państwem niewielkim, lecz wzruszającym rysunkiem Wilhelma von Kobella (1766-1853). ...
01/06/2026

Z okazji Dnia Dziecka dzielimy się z Państwem niewielkim, lecz wzruszającym rysunkiem Wilhelma von Kobella (1766-1853). Niemiecki artysta znany był przede wszystkim jako malarz scen batalistycznych, jednak w jego twórczości odnajdujemy również ich swoiste antytezy – pełne spokoju przedstawienia postaci, w tym dzieci, na tle rozległego pejzażu. Uwagę przyciąga precyzja rysunku – widoczna nie tylko w partii krajobrazu, lecz może przede wszystkim w sposobie ukazania ludowych strojów pasterek i pasterzy.

Wszystkiego najlepszego wszystkim dzieciom – małym i dorosłym!
____________
🐑 Wilhelm von Kobell, „Czworo dzieci nad rzeką”, ok. 1830, akwarela, papier

Dziś, w ostatni piątek maja, przypada Europejski Dzień Sąsiada - święto pod patronatem Unii Europejskiej, obchodzone od ...
29/05/2026

Dziś, w ostatni piątek maja, przypada Europejski Dzień Sąsiada - święto pod patronatem Unii Europejskiej, obchodzone od 2000 roku dla podkreślenia roli lokalnych wspólnot, trwałych społecznych więzi, wzajemnej pomocy, szacunku, otwartości i przyjaźni.

Z tej okazji sięgnijmy do dawnej, znanej z przekazu Jana Długosza, legendy, która jak mało która opowieść w polskim dziejopisarstwie i literaturze - przy całej swej drastyczności - uwzniośla potrzebę dobrego sąsiedztwa. Jej bohaterem jest Florian Szary - rycerz, który wsławił się w bitwie pod Płowcami (1331), gdzie wojska polskie pod wodzą króla Władysława Łokietka starły się z zakonem krzyżackim. Florian odniósł w tej bitwie ciężkie rany, a gdy król ujrzał go, na pobojowisku, wytrzewionego i zbierającego z ziemi swoje wnętrzności, w uznaniu męstwa nadał rycerzowi nowy herb Jelita.

Polski uczony Jerzy Samuel Bandtkie tak opisał to wydarzenie w „Dziejach Królestwa Polskiego w dwóch tomach”: „Nazajutrz po bitwie pod Płowcami, gdy Król plac potyczki objeżdżał, znalazł jednego Szlachcica przebitego trzema włóczniami, nad którym gdy się zastanowił, ubolewając, iż wiele cierpiał, odpowiedział mu Florian Szary (było to nazwisko jego): królu bardziej mię boli zły sąsiad, niżeli rany. Na to Władysław: bądź dobrej myśli, uwolnię cię od tego sąsiedztwa, i kazawszy go zanieść pod namiot dla wyleczenia, gdy do zdrowia przyszedł, kupił mu całą tę wioskę, a na pamiątkę do dawnego herbu Koźlerogi przydał trzy włócznie”.

Legendarny bohater stał się domniemanym protoplastą pieczętujących się herbem Jelita magnackiego rodu Zamoyskich i kilku innych rodów szlacheckich, a skierowane do króla słowa „To mniey boli” są ich odwieczną rodową dewizą. Opowieść o rycerzu Florianie była motywem wielu utworów literackich i dzieł sztuki - m.in. libretta Józefa Korzeniowskiego do niedokończonej opery Stanisława Moniuszki „Rokiczana” (1858-1859), powieści Józefa Ignacego Kraszewskiego „Jelita” (1880) oraz obrazu Juliusza Kossaka (1883).

Scenę heroicznej rozmowy rannego z królem Łokietkiem o sąsiedztwie prezentujemy na ilustracji lipskiego miedziorytnika Christiana Gottfrieda Heinricha Geisslera (1770-1844) do pierwszego tomu „Dziejów Królestwa Polskiego w dwóch tomach” J.S. Bandtkiego (Wrocław 1820) - egzemplarz z kolekcji J.I. Kraszewskiego z Suchej (link do Cyfrowego MNW w komentarzu!)

Ile razy widzieliście taką scenkę na ulicy? Dziecko – jednocześnie zmęczone i podekscytowane zakupami zaczyna marudzić –...
26/05/2026

Ile razy widzieliście taką scenkę na ulicy? Dziecko – jednocześnie zmęczone i podekscytowane zakupami zaczyna marudzić – domaga się czegoś tu i teraz, nie godząc się na czekanie.

Käthe Kollwitz, artystka o niezwykłej wrażliwości społecznej a zarazem oddana matka, wielokrotnie podejmowała temat macierzyństwa. Najczęściej ukazywała je w dramatycznych odsłonach - jako walkę o ochronę dziecka przed złem wojny, biedą, opuszczeniem.

W tej wyjątkowej pracy pokazuje inną stronę matczynej troski – bliską codziennym sprawom, niemniej poruszającą. Kollwitz, niczym uliczny fotograf, „zatrzymuje kadr” z codzienności pokazując ulotny moment bliskości kobiety i jej synka.
Życzymy wszystkim mamom jak najwięcej takich chwil – spokojnych, pełnych czułości i drobnych gestów, które budują najtrwalsze relacje.

➡️Wszystkich zainteresowanych twórczością artystki, zapraszamy do lektury eseju Ewy Frąckowiak w Cyfrowym MNW. Tekst przybliża najważniejsze wątki jej sztuki graficznej, pozwala lepiej zrozumieć kontekst powstawania prac oraz zwraca uwagę na siłę wyrazu, z jaką artystka opowiadała o doświadczeniach jednostki i społeczeństwa. Link w komentarzu!
____________
Käthe Kollwitz, Matka karmiąca synka, 1928, akwaforta, akwatinta, rylec na papierze żeberkowym

Dziś mija setna rocznica wyłonienia projektu architektonicznego na budynek Muzeum Narodowego w Warszawie. Sąd konkursowy...
22/05/2026

Dziś mija setna rocznica wyłonienia projektu architektonicznego na budynek Muzeum Narodowego w Warszawie. Sąd konkursowy, w którego składzie był dyrektor instytucji Bronisław Gembarzewski oraz wybitni architekci, profesorowie, członkowie Rady Artystycznej przy Komitecie Budowy MNW: Marian Lalewicz, Karol Jankowski, Jarosław Wojciechowski, wskazał koncepcję Tadeusza Tołwińskiego, autora dopiero co wzniesionego budynku Liceum im. Króla Stefana Batorego. Stolica – po długiej budowie – miała zyskać monumentalny gmach mający pomieścić zbiory sztuki, rzemiosła artystycznego oraz militaria.
Budynek ma charakter nowoczesny, jednak jego forma została ukształtowana w nawiązaniu do tradycji neoklasycyzmu oraz wielkich muzeów z przeszłości. Spójrzcie na czystość planu i umiar elewacji!

Te dwa wybrane rysunki konkursowe oraz plany z wszystkich etapów projektowania i budowy znajdziecie w Cyfrowym MNW (linki w komentarzu)

21 maja 1471 roku około godziny 10 rano przyszło na świat kolejne z 18 dzieci norymberskiego złotnika Albrechta Dürera i...
21/05/2026

21 maja 1471 roku około godziny 10 rano przyszło na świat kolejne z 18 dzieci norymberskiego złotnika Albrechta Dürera i jego żony Barbary Holper. Chłopiec otrzymał po ojcu imię Albrecht.

Już za swojego życia Albrecht Dürer (młodszy) zyskał międzynarodową sławę i status artystycznego geniusza. Nazywano go ‘drugim Apellesem’, ‘Albrechtem Wielkim’, ‘Apellesem germańskim’. Współcześni chwalili nie tylko jego talent, ale też urodę. Fascynacja jego twórczością była tak wielka, że historycy sztuki wskazują wręcz na występowanie na przełomie XVI i XVII wieku zjawiska określanego mianem „renesansu Dürera”.

Norymberski artysta był wybitnym malarzem, genialnym rysownikiem, płodnym teoretykiem sztuki, ale przede wszystkim arcymistrzem graficznego medium. Jako jeden z pierwszych posługiwał się wieloma technikami graficznymi. Nadał nowy wymiar artystyczny technice drzeworytu langowego, eksperymentował z technikami suchej igły i akwaforty. Miedziorytniczym rylcem zdawał się przekraczać granice sztuki, jak pisał jednej z najsłynniejszych apologetów sztuki Dürera, Erazm z Rotterdamu. Przy pomocy precyzyjnych czarnych linii Dürer potrafił ukazać niuanse światła i cienia, powietrzność rozległych pejzaży, bogactwo detali świata fauny i flory. Znakomitym przykładem mistrzostwa osiągniętego już w początkach artystycznej kariery jest miedzioryt „Madonna z Dzieciątkiem i małpką”.

W ostatnich dniach wreszcie trochę popadało. Rośliny niewątpliwie na to czekały – zieleń nabrała niesamowitej intensywno...
19/05/2026

W ostatnich dniach wreszcie trochę popadało. Rośliny niewątpliwie na to czekały – zieleń nabrała niesamowitej intensywności i objętości! Zachwyceni jej bujnością chcemy dziś podzielić się z Wami widokami łąk autorstwa trojga artystów, wykonanymi w zupełnie różnych technikach.

Carl Gustav Carus (1789–1869) wybrał technikę akwarelową, by ukazać mieniącą się odcieniami zieleni gęstwinę zarośli. Transparentna farba i kremowy papier doskonale oddają nastrój słonecznego dnia. Kwitnąca łąka Gertrud Staats (1859–1938) została namalowana farbami olejnymi – gęstymi i kryjącymi. Pojedyncze rośliny są tu mniej wyraźnie zdefiniowane i tworzą ciągnący się niemal po horyzont wielobarwny dywan. Z kolei Hans Thoma (1839–1924) pokazuje mistrzowską ekonomię zastosowanych środków artystycznych – czarną kredką zaznaczył strumień oraz rosnące nad nim drzewa i trawy. Jedynie na pierwszym planie dostrzeżemy naniesione czubkiem pędzla białe, żółte, różowe i czerwone plamki akwareli oraz gwaszu, ledwie sugerujące ukwiecony brzeg.

Jednym z najbardziej ikonicznych widoków w Wenecji jest panorama z wyspą i bazyliką San Giorgio Maggiore. Kościół zaproj...
14/05/2026

Jednym z najbardziej ikonicznych widoków w Wenecji jest panorama z wyspą i bazyliką San Giorgio Maggiore. Kościół zaprojektował Andrea Palladio, a najlepiej widoczny jest on z okolic Pałacu Dożów. Tam też rysował go niemiecki architekt Albrecht Dietrich Schadow (1797–1869), który w 1853 roku podróżował po Włoszech.

Wykonując oba szkice artysta miał pałac dokładnie za plecami. Ten sam widok wykonał raz w środku dnia, a raz w nocy. Na pierwszym rysunku widzimy zatem szczegóły budowli i detale architektoniczne, w tym słynną fasadę Palladia. Drugi rysunek jest dużo bardziej nastrojowy, wręcz melancholijny – opisową szczegółowość zastąpiło tu uchwycenie ulotnego wrażenia. Ciemna sylweta bazyliki odcina się na tle rozjaśnionego światłem księżyca nieba i odbijającej go wody.

12 maja 1926 roku, godzina 17:00. Most Poniatowskiego w Warszawie. Po stronie praskiej (wschodniej) znajdują się oddział...
12/05/2026

12 maja 1926 roku, godzina 17:00. Most Poniatowskiego w Warszawie. Po stronie praskiej (wschodniej) znajdują się oddziały zbuntowanego 1. Pułku Szwoleżerów oraz inne jednostki wierne Józefowi Piłsudskiemu. Marszałek nadjeżdża autem w towarzystwie kilku oficerów.

Z kierunku lewobrzeżnej (zachodniej) Warszawy nadjeżdża samochód z prezydentem Stanisławem Wojciechowskim. Prezydent, ubrany w czarny żakiet i cylinder, wysiada z auta. Obaj mężczyźni wychodzą naprzeciw siebie i stają twarzą w twarz.

Wojciechowski: „Stoję na straży honoru Wojska Polskiego”.
Piłsudski: „No, no, tylko nie w ten sposób” – mówi, chwytając za rękę prezydenta, który jednak ją odrzuca.
Wojciechowski: „Reprezentuję tutaj Polskę, żądam dochodzenia swych roszczeń na drodze legalnej”.
Piłsudski: „Dla mnie droga legalna zamknięta”
(źródło dialogu: Henryk Nicpoń, Kulisy zamachu majowego. Próba nowego odczytania, „Niepodległość i Pamięć” 2022, nr 4 (80), s. 173–183).

Rozmowa trwa zaledwie chwilę. Piłsudski kieruje się do żołnierzy wiernych prezydentowi. Wojciechowski: „Żołnierze, spełnijcie swój obowiązek!” Prezydent odwraca się i wraca do samochodu. Żołnierze odmawiają marszałkowi wsparcia. Piłsudski wycofuje się w stronę swoich oddziałów.

O godzinie 18:30 padają pierwsze strzały. Wojska rządowe otwierają na moście ogień w stronę nadchodzących oddziałów piłsudczyków. Rozpoczyna się trzydniowa walka zbrojna.

---------------------------------------------------------------------

Portrety głównych aktorów wydarzeń majowych wykonał warszawski litograf Adam Grabowski. Wizerunki miały charakter oficjalny i służyły do dekoracji urzędów państwowych.

Oleodruk – technika graficzna, która na przełomie XIX i XX wieku aspirowała do imitowania malarstwa olejnego – bywa dziś...
08/05/2026

Oleodruk – technika graficzna, która na przełomie XIX i XX wieku aspirowała do imitowania malarstwa olejnego – bywa dziś oceniana bardzo surowo. Służyła propagandzie władzy oraz masowej religijności, a nierzadko schlebiała niskim gustom, powielając sentymentalne „landszafty” zdobiące mieszczańskie salony. Jednak dzieło wykonane w każdej technice, nawet odsądzonym od czci i wiary oleodruku, może okazać się niezwykle istotne.

Z dzisiejszej perspektywy z wdzięcznością patrzymy bowiem na decyzję krakowskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych, które w 1890 roku zleciło wykonanie oleodrukowej reprodukcji „Niedzieli Zielnej” Witolda Pruszkowskiego w berlińskim zakładzie graficznym Königliches Hof-Kunst-Institut Otto Troitzsch). Powstała tam odbitka łącząca chromolitografię z właściwym dla oleodruku fakturowaniem papieru (naśladującym splot płótna), która była przeznaczona dla członków Towarzystwa. Sam obraz był przejawem etnograficznych zainteresowań malarza, łączącym wierność detalu z właściwym artyście liryzmem i nastrojowością. Należał do największych płócien w dorobku twórcy (oryginał mierzył 158 × 253 cm), a jego kompozycja uznawana jest za jedno ze szczytowych osiągnięć w jego karierze, zapowiadające młodopolską chłopomanię.

Pozyskany przez hrabiego Ignacego Korwin-Milewskiego obraz zawisł w jego wyjątkowej galerii malarstwa polskiego w litewskich Gieranonach. W późniejszym czasie był własnością warszawskiego kolekcjonera Apolinarego Przybylskiego, który w czasie II wojny światowej przechowywał je w ukryciu. Do dziś nie odnaleziono żadnego dzieła z tego zbioru. Barwna reprodukcja pozostaje zatem naszym jedynym łącznikiem z utraconym oryginałem. Możecie go zobaczyć na wystawie Kolekcjoner. Ignacy Korwin-Milewski (1846–1926) w Muzeum Narodowym w Warszawie.

Adres

Muzeum Narodowe W Warszawie, Aleja Jerozolimskie 3
Warsaw
00-495

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Rycin i Rysunków MNW umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria