12/08/2026
Znacie ten moment: rysunek wygląda świetnie na wprost, przesuwacie go pod światło i najciemniejsze miejsca nagle zaczynają błyszczeć.
To nie wada ołówka. To jedna z naturalnych właściwości grafitu.
Im więcej miękkiego grafitu nakładamy i im mocniej dociskamy go do papieru, tym gładsza staje się powierzchnia. Zaczyna odbijać światło — szczególnie w głębokich cieniach.
I właśnie z myślą o tym problemie powstały Faber-Castell Pitt Graphite Matt.
Formuła została opracowana tak, żeby ograniczyć charakterystyczny połysk grafitu i pozwolić uzyskać głębokie, matowe ciemne partie. Różnicę szczególnie dobrze widać przy dużych nasyconych powierzchniach — i podczas fotografowania gotowej pracy.
Seria obejmuje różne stopnie twardości, więc nie jest to jeden “specjalny czarny ołówek”, ale materiał, którym można zbudować cały rysunek.
Jeśli pracujecie dużo grafitem, warto zrobić prosty test: zwykły miękki grafit i Graphite Matt obok siebie, a później spojrzeć na kartkę pod kątem.
Różnica najlepiej tłumaczy się sama. 👀
Faber-Castell Pitt Graphite Matt znajdziecie oczywiście w Kolor Art — w sklepie przy Ogrodowej 1A i online.
Kto z Was już testował matowy grafit?