17/10/2025
Bioluminescencja grzybów - „czarcie drewno” czyli opieńka świecąca przykładem
Niby wiedziałam, niby czytałam, pamiętam fragment „Calineczki”, w którym kret oświetla próchnem drogę przez swoje ciemne korytarze, żeby pokazać leżącą tam jaskółkę. Ale kiedy sama pierwszy raz trzymałam nocą kawałek świerkowego drewna jarzący się prawie jak glowstick, zrobiłam z przyjaciółmi dużo zdjęć, żeby nie polegać tylko na wspomnieniach. To był późnosierpniowy wieczór festiwalowy, festiwal Skowronkowy w beskidzkim świerkowym lesie, więc trochę się zastanawialiśmy, czy to naprawdę się dzieje. Na zdjęciu widać napis na opasce na nadgarstku oświetlony próchnem – można było czytać jak listy w okopach z opowieści o I wojnie światowej!
Gdzie i jak spotkać takie świecące drewno? Najłatwiej tam, gdzie lubią rosnąć opieńki, czyli w sosnowych i świerkowych lasach, najlepiej na porębach lub wśród martwych drzew. Teraz jest najlepszy czas na znalezienie „miejscówek”, do których wrócić można późnym latem, najlepiej w ciemną noc po ciepłym deszczu. Grzybnia opieńki świeci najmocniej w temperaturze 20-25 C, najintensywniej wczesnym wieczorem i nocą. Jest ukryta najczęściej pod korą pniaków, więc najlepiej przez 20-30min przyzwyczajać oczy do ciemności bez lamp i latarek i dopiero szukać. Grzybnia opieńki świeci w fazie intensywnego wzrostu, dojrzałe owocniki już nie.
Bioluminescencja grzybów ma prawdopodobnie na celu pozbycie się nadmiaru energii chemicznej bez produkowania dodatkowego ciepła. Grzyby i tak najszybciej rosną wtedy, gdy jest mokro i ciepło, dodatkowe grzanie byłoby już niebezpieczne, więc świecą. A konkretnie świecą się związki terpenowe ulegające oksydacji. Jest to zupełnie inny mechanizm niż przemiana lucyferyny u owadów, a naukowcy wciąż starają się go dokładnie opisać. Artykuły, opisujące zjawisko dokładniej, wklejam w linku w komentarzach.
Idźcie zatem i szukajcie opieńki – kiedyś ogólnie znanej jako miodowa, teraz podzielonej na kilka gatunków, z których najczęściej w Polsce występuje opieńka ciemna. Pogoda coraz chłodniejsza ale owocniki znajdziemy jeszcze w listopadzie. „Na już” będą opieńki w occie, a na za rok pod koniec lata magiczna kraina grzybowych świateł. Grzybnia raczej nie zniknie, pamiętacie, że jeden z największych organizmów na ziemi to opieńka ciemna ze stanu Oregon w USA? Jej grzybnia ma kilkanaście tysięcy lat, więc u nas też trochę pobędą. Jak wolicie poszukiwać na ciepło i sucho, to grzybnię opieńki można kupić do uprawy własnej i podglądać w domu / ogrodzie. Na razie nie znalazłam informacji, żeby ktoś zauważył, że świeci. Może nie oglądali po ciemku?
Do zobaczenia w lesie!