Na co do teatru

Na co do teatru Nie znam się na teatrze. Po prostu go uwielbiam.

Teatr  to ciekawe zjawisko. ☀ Niby teatr, a nie zawsze widz się czuje, jak w teatrze. ☀ Niby śmiesznie, a jednak o rzecz...
03/07/2024

Teatr to ciekawe zjawisko.
☀ Niby teatr, a nie zawsze widz się czuje, jak w teatrze.
☀ Niby śmiesznie, a jednak o rzeczach ważnych.
Lubię tę stylistykę, bez koturnu, w bliskim kontakcie, bez wyraźnej granicy między sceną a widownią.
Tym razem śmiejemy się z dzisiejszych naszych narkotyków - rozwoju, pracoholizmu, zdrowego żywienia, siłowni, mediów społecznościowych itd.
Mógłby tu Gogol szepnąć swoje słynne: "Z czego się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie..."

Tym razem, oprócz świetnych aktorów, świetna muzyka. W ogóle muzycznie ten spektakl po prostu wymiata.

Byliście tam już?

Moja ocena: 💋💋💋

Już chyba zawsze Teatr Imka będzie mi się kojarzył z Danielem Olbrychskim. Kolejny (po genialnym "Niespodziewanym powroc...
19/06/2024

Już chyba zawsze Teatr Imka będzie mi się kojarzył z Danielem Olbrychskim.
Kolejny (po genialnym "Niespodziewanym powrocie) spektakl z jego wielkim udziałem.
Tym razem to sztuka powolna i gęsta. Mam wrażenie, że trzeba być w odpowiednim nastroju, by czerpać radość z tej sztuki. Ja szczęśliwie dopasowałam się i oglądało mi się to po prostu świetnie.
Bez pośpiechu; bez strachu, że zgubię wątek; bez jakiegoś napięcia w oczekiwaniu na kolejne efekty wow.
➡ Słuchasz rozmowy, bardzo ważnej, czasem bardzo bolesnej.
➡ Patrzysz na geniusza i to, jakimi ścieżkami gonią jego myśli.
Olbrychski gra Moneta - jeden wielki gra innego :-)
Siedząc na widowni, wchodzisz w głowę artysty.
Jeden tekst mocno zapadł mi w pamięć. Monet opowiadając o czasach, gdy był jeszcze przeraźliwie biedny i sprzedawał swoje prace za bezcen miał dylemat - jak spożytkować 1 franka, którego zarobił na malarstwie - kupić chleb czy biel ołowiową. Długo się zastanawiał i ostatecznie doszedł do wniosku, że chlebem za 1 franka i tak się nie naje, a z farby będzie większy pożytek :-)
No piękne po prostu!

Idź na Ogrodnika, jeśli chcesz popatrzeć na świetne aktorstwo.
Idź na Ogrodnika, gdy masz nieśpieszny nastrój.

Moja ocena: 💋💋

Wydarzenia w Nowym Teatrze zawsze pobudzają do dyskusji. Wychodzę:💥 zachwycona💥 nierozumiejąca💥 pełna sprzeciwu💥 poruszo...
11/06/2024

Wydarzenia w Nowym Teatrze zawsze pobudzają do dyskusji. Wychodzę:
💥 zachwycona
💥 nierozumiejąca
💥 pełna sprzeciwu
💥 poruszona
Zawsze jakaś.
Tym razem też tak było. Kameralny spektakl, widzowie siedzą na scenie, wokół "pomnika z ludzi".
I zastanawiałam się, o czym to jest i po co. O czym - tu trochę wiedziałam. Inspiracja wieżą Babel, pomieszanie języków, tworzenie się języków, zabawa językami.
Po co - tu miałam kłopot. Nagość, zupełnie naturalna i częsta na tej scenie, w żaden sposób nie łączyła mi się z tematem. Tak samo fontanny wody z ust do ust...
Jedyne, co rzeczywiście mnie urzekło, to język. Zabawa językiem, uwielbiam to.
Ta zabawa słowami przypomniała mi o innym spektaklu w Nowym Teatrze, który zachwyca językiem - Silenzio!
Znów zapragnęłam na niego się wybrać. Ta przypominajka wydaje się największym atutem Języków przyszłości 😂

Moja ocena: 💋

Teatr telewizji w poniedziałkowe wieczory wraca do swoich najlepszych tradycji - pokazuje głośne, nagradzane spektakle, ...
04/06/2024

Teatr telewizji w poniedziałkowe wieczory wraca do swoich najlepszych tradycji - pokazuje głośne, nagradzane spektakle, często w formule "na żywo". Tym razem też tak było.
Wielokrotnie nagradzany i stale wyprzedawany musical Teatru im. Słowackiego w Krakowie zapowiadał się świetnie.
Pełna ciekawości zasiadłam przed ekranem.
No i co ja mam tu napisać? Nie zachwycił mnie, nie porwał. Wydarzenia z burzliwego okresu w naszym kraju (tytuł zobowiązuje) owszem, ukazane są w nowatorski, zwiewny sposób. I tyle.
Brakowało mi głębi. Kuroń czy Wałęsa gibający się na scenie, wymachujący do rytmu rączką czy nóżką... no nie zachwyca.
I nie wiem, czy to w tym przypadku kwestia kanału - że przez telewizję spektakl stracił, a gdybym siedziała na widowni, byłoby zupełnie inaczej? Może kiedyś wybiorę się na wycieczkę do Krakowa i sprawdzę.

Moja ocena: 💋💋

Zobaczyć i posłuchać opery Pajace na żywo było moim marzeniem odkąd obejrzałam dokument o Pavarottim (bardzo Wam polecam...
28/05/2024

Zobaczyć i posłuchać opery Pajace na żywo było moim marzeniem odkąd obejrzałam dokument o Pavarottim (bardzo Wam polecam ten film - Pavarotti z 2019 roku). Moment, gdy Pavarotti wykonuje najsłynniejszą arię z Pajaców właśnie - jest jednym z najbardziej wzruszających chwil, jakie w kinie widziałam...
No więc Pajace.
Jest to krótka opera dwuaktowa, która zwykle pojawia się na scenie z inną jednoaktówką - Rycerskość wieśniacza.
Historia jak zwykle o miłości i śmierci. Muzycznie Pajace zdecydowanie bardziej poruszają, choć muszę przyznać, że oprócz "mojej" arii niewiele tam jest.
Jednak La Scalla zobowiązuję :-) Jakość wykonania - i chóru i solistów po prostu powala.
Dodatkowym atutem był artysta w tytułowej roli w Pajacach - piękny głęboki głos. I postura tak bardzo zbliżona do Pavarottiego...
Chyba drugi raz na Pajace bym się nie wybrała.
Do samej La Scalli - zawsze i po tysiąckroć :-)

Moja ocena 💋💋

Są takie spektakle, po których wiesz (jeszcze zanim przestaniesz bić brawo, zanim wyjdziesz z teatru), że chcesz obejrze...
22/05/2024

Są takie spektakle, po których wiesz (jeszcze zanim przestaniesz bić brawo, zanim wyjdziesz z teatru), że chcesz obejrzeć to kolejny raz. Tak jest w tym przypadku.
To popis, kunszt i wielka przyjemność.
Wielcy na scenie (Wojciech Malajkat, Andrzej Seweryn) grają wielkich (Czesław Miłosz, Witold Gombrowicz).
Opowieść o ich relacji, przyjaźni, uwielbieniu, wzajemnym podziwie dla literatury tego drugiego i wzajemnej zazdrości o tę literaturę.
Dużo celnych i czasem bolących obserwacji o Polakach (polaczki) i ojczyźnie (matczyźnie), które wprost wyjęte z tekstów Miłosza i Gombrowicza dotykają w dzisiejszą żywą tkankę.

A do tego aktorstwo, które uwielbiam.
Wojciech Malajkat, który jednym gestem albo ruchem głowy potrafi oddać cały charakter i stan postaci, którą gra. Tak było w Tartuffie w Teatrze Narodowym (którego niestety na scenie już nie można zobaczyć, ale jesienią w Teatrze Telewizji będzie szansa), tak jest i teraz. Jego Miłoszowy kac – to everest wszystkich kaców, jakie widziałam na scenie i na ekranie.
Andrzej Seweryn – mistrz, który nie boi się zejść z piedestału. Gra z wielką swobodą, a jednocześnie daje widzowi poczucie, że obcuje się z wielkim aktorstwem. Absolutnie!

No i mały smaczek perwersyjny. W końcu to spektakl o Gombrowiczu, więc nie mogło zabraknąć pupy. Opowieści o pupie i pupy na scenie (zarówno Malajkata, jak i Seweryna).

Świetna wiadomość dla tych, którzy do Warszawy mają daleko, a mój opis ich zachęcił – jesienią Deprawator w Teatrze Telewizji!!!

Moja ocena: 💋💋💋💋

Kto za chwilę zapełni sceny teatrów, ekrany kin i polskich netfliksów? Młodzi ludzie, którzy jeszcze dziś studiują w Aka...
15/05/2024

Kto za chwilę zapełni sceny teatrów, ekrany kin i polskich netfliksów? Młodzi ludzie, którzy jeszcze dziś studiują w Akademii Teatralnej, ale za moment wejdą na aktorski rynek. Collegium Nobilum to ich scena.

Na ile sposobów można opowiedzieć Hamleta. Na ile sposobów można być albo nie być?
Tekst szekspirowski jest tylko pretekstem dla aktorów, by pokazać ich świat „młodych, obiecujących”, którzy walczą o zaistnienie w teatrach, na castingach, talent showach.
Casting to także obraz pokolenia, które jeszcze szuka, choć już za chwilę będzie musiało wejść w tak zwane dorosłe życie.

Jest też fragment, kiedy aktorzy rozmawiają z widzami. Jeden aktor z jednym, swoim jedynym widzem. To niesamowity moment spektaklu, którego wcześniej nigdy nie doświadczyłam. Słowa miłości, gdy obcy człowiek mówi do Ciebie, trzymając cię za rękę i patrząc tylko na ciebie - mają moc. Choć są nieprawdziwe, bo jesteśmy w teatrze, to jednak są prawdziwe. Kontakt i relacja, choć przecież jej nie ma, to jednak jest.

Trudno to opisać. Sytuacja totalnie poza strefą komfortu, a jednak chyba jedna z najcenniejszych, jakie ostatnio wyniosłam z teatru.

Przyglądam się tej scenie. Chcę tam jeszcze wrócić na inne spektakle.
Przyglądam się - Helka Rząsa, Hanna Wojtóściszyn, Kamil Książek

Moja ocena: 💋 💋 💋

To było duże wydarzenie. Teatr telewizji wraca w wielkim stylu na swoje miejsce, czyli do telewizji.Na tę okoliczność na...
07/05/2024

To było duże wydarzenie. Teatr telewizji wraca w wielkim stylu na swoje miejsce, czyli do telewizji.
Na tę okoliczność nawet nauczyłam się, jak oglądać telewizję, nie posiadając telewizora :-)
A było warto - Zapiski z wygnania w wykonaniu Krystyny Jandy i w reżyserii Magdy Umer to - zdaniem Jandy - jej najważniejsza rola. Bo o najważniejszych rzeczach tu mowa.
Monodram przeplatany muzyką i archiwalnymi nagraniami mówi o bardzo trudnym temacie polskiej historii - Marcu '68.
Przejmująca jest opowieść o tym, jak brzydko i bezdusznie komunistyczna władza pozbyła się ludzi (głównie inteligencji) tylko z powodu ich żydowskiego pochodzenia.
A najbardziej przejmujące są archiwalne relacje osób, które w 1968 roku opuszczały Polskę jako młodzi ludzie, często studenci. Ich emocje, ich ból i ich zadra w sercu są najprawdziwsze.
Ten spektakl można obejrzeć również na żywo, w Teatrze Polonia - polecam z nastolatkami. Przekazywanie tej historii o antysemityzmie jest chyba powodem, dla którego powstały Zapiski...
Mocne, ważne, potrzebne.
Trzymam kciuki za nowy prawdziwy Teatr Telewizji 👏

Moja ocena: 💋💋💋💋

Długie spektakle w Nowym Teatrze w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego to u mnie swego rodzaju tradycja. To wyjątkowe wy...
30/04/2024

Długie spektakle w Nowym Teatrze w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego to u mnie swego rodzaju tradycja. To wyjątkowe wyjście do teatru, z kanapkami i termosem. Wiele tych spektakli zostaje w pamięci na długo - bo inne, bo mocne, bo wchodzą gdzieś pod skórę i skłaniają do gadania o tym, co się widziało na scenie.
Tym razem, najnowszy spektakl Warlikowskiego taki nie jest. No nie jest i już.
4 godziny i niemal stały duży skład świetnych aktorów - to jedynie pozostało.
Elisabeth Costello nie porusza i nie zaskakuje. To zbiór znanych już ze spektakli Warlikowskiego efektów, obrazów, motywów. A wszystko w przeintelektualizowanym sosie na temat literatury. Zlepek scen i rozmów i monologów zupełnie nieporuszających. Początkowo myślałam, że tylko ja nic nie rozumiem, że może lepiej byłoby wcześniej przeczytać np. program - piękne książkowe wydanie.
Okazało się, że po pierwsze przeczytanie programu niewiele zmienia, nadal wiadomo równie nic.
Po drugie, nie jestem odosobniona w swojej opinii.
Siedząc na widowni, nie czułam irytacji, czy znudzenia. Czułam obojętność w stosunku do tematu i spraw na scenie. Im dłużej jednak jestem już "po" spektaklu, tym bardziej czuję, że wolę starsze spektakle Warlikowskiego.
Jedyny ciekawy i mocny akcent to jedna z ostatnich scen, gdy oglądamy gościnnie Maję Komorowską w sekwencji obrazów i onlajnów. Bardzo prosto (jak to ona) mówi o sprawach najważniejszych. Ale czy warto było czekać niemal 4 godziny...?

Moja ocena: 💋💋

Tym razem post nie będzie zachętą do obejrzenia spektaklu. Niestety nie może być zachętą. W miniony weekend odbyły się 3...
17/04/2024

Tym razem post nie będzie zachętą do obejrzenia spektaklu. Niestety nie może być zachętą. W miniony weekend odbyły się 3 pokazy niezwykłego spektaklu. To połączenie wielkiego kina, filharmonii i opery.
Byłam, widziałam i opowiem.
Z okazji 40 rocznicy premiery filmu Amadeusz - Milosa Formana odbyła się projekcja tej opowieści o Mozarcie w towarzystwie muzyki na żywo.
Cała ścieżka dźwiękowa filmu została wyczyszczona tak, aby każda muzyczna część mogła wybrzmieć na żywo. A gdy w filmie oglądamy sceny pracy nad kolejnymi operami Mozarta, to partie operowe śpiewa chór żywych artystów na scenie.
Niebywałe przedsięwzięcie nie tylko pod względem artystycznym, ale również technicznym. Zgranie kilkuset osób na scenie z filmem na ekranie - majstersztyk.
To była dla mnie okazja nie tylko do przypomnienia sobie tego świetnego filmu (Tom Hulce w roli Mozarta i jego charakterystyczny śmiech ❤️), ale również do odkrycia trochę na nowo oper Mozarta. Uwielbiam operę, jednak dotychczas uznawałam tylko kanon włoski (Puccini, Verdi). Teraz otwieram się na innych twórców. Chcę zobaczyć opery Mozarta.
O, może jednak będzie jakiś element zachęty - aktualnie w naszej Operze Narodowej można zobaczyć jedną z mozartowskich oper - "Cosi fan tutte". To mój plan.

Teatr Żydowski wpadł na genialny pomysł - wraca po latach do kultowych spektakli i na krótką chwilę przywraca je na scen...
10/04/2024

Teatr Żydowski wpadł na genialny pomysł - wraca po latach do kultowych spektakli i na krótką chwilę przywraca je na scenę.
Właśnie po 9 latach od premiery można znów zobaczyć niezwykły spektakl Mai Kleczewskiej. Niezwykły, bo poruszający, straszny, zadziwiający...
To przedziwna i mocna rzecz o żydowskim doświadczeniu śmierci i powracaniu do życia.
Zupełnie dla mnie nowe wykorzystanie dźwięku (nawet nie muzyki), który po prostu poraża i przeraża...
Świetny koncept ukazania wejścia ducha w ciało człowieka - Piotr Stramowski i Magdalena Koleśnik robią to genialnie!!!
Ta ostatnia (M. Koleśnik) to moje odkrycie tego spektaklu. Będę jej szukać na innych warszawskich scenach :-)
Idźcie zobaczyć Dybuka. Jest jeszcze szansa w najbliższy weekend.

Moja ocena: 💋💋💋

Zabrałam kilka dni temu dziewczyny do teatru.Sztuka zrobiona przez nastolatków u progu dorosłości - o nich samych, o fan...
03/04/2024

Zabrałam kilka dni temu dziewczyny do teatru.
Sztuka zrobiona przez nastolatków u progu dorosłości - o nich samych, o fantazjach, lękach, strachach, marzeniach i kondycji psychicznej. Były historie o:

📌 toksycznych przyjaciółkach
📌 lęku przed byciem niewystarczająco dobrym
📌 poszukiwaniach swoich emocji
📌 myślach na s (fantazja o pogrzebie naprawdę mocna)

Z każdą chwilą lubiłam tę grupę na scenie coraz bardziej. Byli radośni, smutni, tańczyli, rozmawiali, pomagali sobie. Byli po prostu sobą, SOBĄ.
I opowiadali, jak wyobrażają sobie siebie w 2030 roku - kiedy już będą baaardzo dorośli, bo będą mieć po 20 kilka lat 🤦‍♀️

Jeszcze długo po spektaklu rozmawiałyśmy o tym, co na scenie. Mocna rzecz i niezwykle ciekawa jeśli chcemy dowiedzieć się, co siedzi w głowach i serduchach młodych ludzi.

Naprawdę warto - dla siebie albo ze swoim nastolatkiem (takim 16+).

Moja ocena: 💋💋💋

#2030

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Na co do teatru umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria