Grupa Miejska

Grupa Miejska Celem grupy jest zapis rzeczywistości miejskiej polegający na eksperymentowaniu z obrazem i tekstem - na obserwacji ich wzajemnego oddziaływania

„Lewa strona nigdy się nie budziPrawa strona nigdy nie zasypia”KultGalerie balkonowe na naszym osiedlu zwrócone są na za...
12/06/2026

„Lewa strona nigdy się nie budzi
Prawa strona nigdy nie zasypia”
Kult

Galerie balkonowe na naszym osiedlu zwrócone są na zachód. Wieczorami ich okna rozbłyskają brzoskwiniowym światłem, a mieszkańcy wyższych kondygnacji mogą podziwiać tajemniczy koloryt zachodów słońca. Świat po tamtej stronie zawsze wydawał się optymistyczny, z upływem czasu melancholijny i tęskny. Zachód był od lat synonimem dalekiego, nieosiągalnego piękna. Inaczej druga strona, okna skierowane na wschód przynależały do pomieszczeń mniejszych, niewielkich sypialni. Tam nawet w ciągu dnia panował lekki półmrok, daleki horyzont, o ile dostrzegalny wydawał się zawsze banalny i zbyt dosłowny, aby napisać na jego temat cokolwiek istotnego. O wschodzie dnia były podobno przepiękne poranki, ale to chyba w dawnych czasach. Obecnie nikt nie miał do nich serca. Na każdy okruch świtania uciekaliśmy w sen. I tak żyjemy od lat w tym zamroczeniu.

Cześć Andrzej, mieszkasz tu znowu?Tak, wróciłem na osiedle, ale firmę mam jeszcze na Sadybie.O, właśnie, a ja wybieram s...
29/05/2026

Cześć Andrzej, mieszkasz tu znowu?
Tak, wróciłem na osiedle, ale firmę mam jeszcze na Sadybie.
O, właśnie, a ja wybieram się dziś na film o osiedlu profesorów, eksperymentalnym zespole domków na Sadybie. To jest gdzieś przy Truskawieckiej, słyszałeś o tym ?
Czy słyszałem, ja znam kolegę, którego ojciec to projektował ...

To było dosyć dawno, bo 1964 rok. Kilku kolegów asystentów w katedrze projektowania urbanistycznego namówiło swojego profesora Kazimierza Wejcherta do pilotowania projektu, inicjatywy architektonicznej stworzenia od podstaw niewielkiego eksperymentalnego osiedla domków atrialnych, wspólnym wysiłkiem dla własnych potrzeb, oraz jako próba realizacji nowych wizji architektonicznych w Polsce. Inspiracją dla głównego projektodawcy arch. Donata Putkowskiego, jak i całego zespołu była bardzo modna wówczas myśl architektoniczna północnej Europy, z głównym jej wyrazicielem Alvarem Aalto. Ten fiński architekt i projektant był niezwykle ceniony za swoją naturalną odmianę modernizmu, projektowaniu dla ludzi prostych domów i sprzętów z uwzględnieniem ludzkiej potrzeby obcowania z naturą, zwracał też uwagę na zagubioną w modernizmie prywatność. Młodzi architekci z profesorem Wejchertem i jego żoną Hanną Adamczewską pod wpływem tej inspiracji, i doświadczeniach zaobserwowanych bezpośrednio w Finlandii wbrew trudnym warunkom mieszkaniowym w ówczesnej Polsce podjęli wyzwanie stworzenia własnej wersji nowoczesnego osiedla domków atrialnych.

Celem projektu było stworzenie, zaprojektowanie i zbudowanie własnym sumptem korzystając z dostępnych możliwości i kontaktów w budownictwie warszawskim zespołu kilku wzajemnie się uzupełniających budynków o podobnej, modułowej konstrukcji z wykorzystaniem bryły w kształcie litery L. Proste domy parterowe, z wewnętrznym ogródkiem, atrium na wzór rzymski, z bogatą roślinnością, zorganizowane i funkcyjne, z prawidłową, intuicyjną orientacją pomieszczeń, tworzyły razem parterowy obiekt, zawierający się i organizujący dokładnie przestrzeń trójkąta małych uliczek na Sadybie, niewielkiej działki, miejsca, które udało się młodym projektantom uzyskać od miasta dla swojego eksperymentu. Głównym projektantem osiedla był Donat Putkowski. Zaproponował on podstawowe rozwiązanie składające się z kolejnych, współistniejących modułów litery L, które tworzyły zespół prywatnych mieszkań ze wkomponowanym wewnątrz każdego niewielkim zielonym ogródkiem. O ile całość miała wspólny schemat, to w ramach każdego modułu-mieszkania, istniała możliwość dowolnego rozplanowania wnętrza w miarę do własnych zapotrzebowań. Ten system, w dużym stopniu zachował się, chociaż z perspektywy czasu widać, że nie udało się zachować klarownego projektu w nienaruszonym stanie. Jest to jednak do dziś doskonały wizualnie i prawdopodobnie przyjazny dla życia rodzinnego wzór projektowania przestrzennego miasta. To jedna z najnowszych perełek nowej Warszawy. Jak się okazało, Miasto Ogród-Sadyba, ma też swój eksperymentalny, modernistyczny zakątek.

Na podstawie filmu Józefa Dutkiewicza
https://www.youtube.com/watch?v=BPRDj473Dso&t=16s

Nasz blok jak statek oceaniczny lub okręt wojenny, w największą burzę niczym falochron rozbija największe bałwany i zawi...
22/05/2026

Nasz blok jak statek oceaniczny lub okręt wojenny, w największą burzę niczym falochron rozbija największe bałwany i zawieruchę, w oku cyklonu stanowi bastion nie do zdobycia. Jego betonowe burty chronią nas przed powietrzem, wodą i ogniem. Nawet szyby naszych mieszkań błyskają radośnie, pewne swojego umocowania, wyłapują z szalejącej przestrzeni resztki słońca przebijające przez zachmurzony nieboskłon. Płyniemy tak od lat, bezpiecznie, nieświadomi kierunku i celu naszej podróży. Nadbudówki naszego okrętu zanotowały sygnały z dalekich stron, podobno jest gdzieś słońce. Ufamy, że dopłyniemy bezpiecznie do portu. Nie wiemy nawet jakiego, ale płyniemy bezpiecznie.

https://www.instagram.com/p/DYo_pv7iEC5/

Po ciepłych wiosennych chwilach spodziewamy się letniego słońca, a tu niespodziewanie przychodzą zimne dni, a niebo pokr...
12/05/2026

Po ciepłych wiosennych chwilach spodziewamy się letniego słońca, a tu niespodziewanie przychodzą zimne dni, a niebo pokrywa szara powłoka. Dzień zupełnie bez słońca, zastanawiam się, gdzie mogło się podziać. To przecież niemożliwe. Chłód i wilgoć przenika wszystko w ten majowy smutny dzień. Zaszyty w szarym mieszkanku, bezpieczny, zamyślony, wsłuchuję się w rytmiczny szum. To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni wiosenny. Pana Leopolda sen.

Miałam świetny plan.Perfekcyjnie rozpisałam sprzątanie i gotowaniena kilka dni. Jak nigdy.Powoli i metodycznie:okna, łaz...
11/04/2026

Miałam świetny plan.
Perfekcyjnie rozpisałam sprzątanie i gotowanie
na kilka dni. Jak nigdy.
Powoli i metodycznie:
okna, łazienki, pokoje.
Kuchnia na końcu...

Biały budynek w sinej mgle, a w nim nasza zimowa klasa.W klasie jest cicho, panuje półmrok i marazm.Jedynie przez zmarzł...
08/02/2026

Biały budynek w sinej mgle, a w nim nasza zimowa klasa.
W klasie jest cicho, panuje półmrok i marazm.
Jedynie przez zmarzłe ażurowe szyby dociera światło dnia.
Jego blask wydobywa ledwo czytelny szpaler ławek.
Za oknem pada śnieg, a różne jego odcienie
delikatnie różnicują fragmenty nierealnego pejzażu.
To on ogniskuje na sobie naszą uwagę,
cicho szepce opowieść bez słów, bez treści.

To było tyle lat temu, zastygłe w niepamięci.
Moi koledzy i koleżanki, te same twarze
Nikt tu nie zdaje, wszyscy zimują od lat.
Duże dzieci w zbyt krótkich mundurkach.

To wszystko takie nierealne, ulotne.
Dawno by przeminęło, gdyby nie Pająk,
palacz, który ładuje czarny węgiel do gorącego pieca.
A dzieje się to gdzieś na dole, w kotłowni
skąd bije para napędzająca tryby tej maszyny.
Jego biała koszula, z podwiniętymi rękawami
pozostaje do dziś Nieskazitelna.

Spadł śnieg. Wyglądam przez okno i widzę nasz osiedlowy parking w niezwykłej, puszystej scenerii. Zwykle szary, czasem z...
16/01/2026

Spadł śnieg. Wyglądam przez okno i widzę nasz osiedlowy parking w niezwykłej, puszystej scenerii. Zwykle szary, czasem zabłocony, przypominał pobliski bazarek z blaszanymi budkami i pick-upami ustawionymi w przypadkowej konfiguracji. Otoczony tanim parkanem i lichymi palikami, z jedną chudą brzózką nie nastrajał optymistycznie. Dziś jednak za sprawą białej peleryny wydaje się jak gdyby czyściejszy, bardziej odświętny. W słońcu ta biel mieni się delikatnie ciepłymi i chłodnymi odcieniami, eksponując doskonale sylwetki i kolory aut. Nawet lekko zasypane cieszą oko nasyconą lub stonowaną barwą karoserii i szyb. Teraz dopiero widać najlepiej który samochód jest najładniejszy, bez względu na markę czy moc. Dopiero teraz jest się czym pochwalić w nieustannym, osiedlowym konkursie międzysąsiedzkim. Cieszy oko ta nasza Zimowa Galeria Parking.

Nasz blok był identyczny jak pozostałe trzy, mieszczące się obok. Każde piętro przecinały galerie, na których wysiadywal...
06/12/2025

Nasz blok był identyczny jak pozostałe trzy, mieszczące się obok. Każde piętro przecinały galerie, na których wysiadywali ojcowie z gazetą lub papierosem, albo ich żony ubrane w fartuchy, zmęczone i nieuczesane. Często zdarzało mi się widywać sąsiadki z lokówkami na głowach, stojące na galeriach i poprzez barierki spoglądające na plac zabaw.
Nie mieliśmy balkonów, więc pranie wywieszało się na tych samych galeriach, na których kwitło życie towarzyskie. Okna w mieszkaniach były niewielkie i znajdywały się wysoko, tak, ze musiałam wspinać się na łóżko, żeby popatrzeć na zewnątrz.

Tekst: Małgorzata Warda
Obraz: Marcin Kędzierski
Grupa Miejska 2006

Wyjrzałem przez okno.Stali przed blokiem, ruda dziewczyna oparta o niebieską renówkę i dwóch chłopaków ...
01/09/2025

Wyjrzałem przez okno.Stali przed blokiem, ruda dziewczyna oparta o niebieską renówkę i dwóch chłopaków ...

Adres

Warsaw

Telefon

+48506772670

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Grupa Miejska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Grupa Miejska:

Skróty

Udostępnij

Kategoria