27/05/2025
Dziś za mną kolejny spacer z aparatem. Ach, jaki to był wspaniały spacer, otworzył mnie ponownie na nieznane, wzbudził ciekawość i chęć odkrywania nowych terenów. Mam szczęście, że gdy tylko otwieram się na podróż odnajduje miejsca, które mnie ciekawią i inspirują. Nogi same mnie prowadzą, a ciekawość zadaje pytania – co jest za tamtym drzewem? Jak pójdę tą drogą, to gdzie dojdę? Eksploruję i daję sobie na to czas. Mogę błądzić, chodzić w różnych kierunkach, zawracać, zatrzymywać się i odpoczywać. Na koniec i tak wracam do ciepłego domu – do siebie.
*spotkałam piękny tiul, który był zawieszony na drzewie, a wiatr delikatnie go poruszał.