19/12/2019
4 grudnia, wernisaż wystawy "XIX wiek, Modernizm, Międzywojnie" w Desa Unicum
🏛 Przestrzeń: Co tu dużo gadać, Desa ma wnętrza idealne pod wystawy, czyli: dużo ścianek działowych i sporo miejsca, dzięki czemu da się wpakować dużo eksponatów i wpuścić tłumy ludzi, a ciasnoty nie ma.
🖼 Wystawa: Wystawa była solidnym miszmaszem, tu trochę XIX wieku, tam trochę nowoczesności. Była to wystawa przed-aukcyjna, więc nie należy być przesadnie zaskoczonym doborem dzieł, który chwilami wydawał się być trochę przypadkowy. Były rzeczy świetne, były też bardzo słabe. Plusem wizyt w Desie jest to, że przy każdym eksponacie jest zaprezentowana wycena dzieła, można więc czasem ze zdziwieniem stwierdzić, że jakieś maziaje są droższe od XIX-wiecznego pejzażu. Z obiektów najcenniejszych: portret autorstwa M. Gottlieba. Z rzeczy zabawnych: Matejko jest tańszy od M. Kislinga! Dla zainteresowanych osiągniętymi cenami: https://desa.pl/pl/aukcje/sztuka-dawna-xix-w-modernizm-miedzywojnie-vddi/?obj_type=&obj_technic=&author=&sorting=&sorting_w_lot=&page_no=1&auction_id=193
🍷 Trunki: Tutaj, jak zwykle, Desa nie zawiodła. Chociaż... Może trochę. A więc: były pięknie zaprezentowane butelki wina i pan nalewający do kieliszków. Wino było super. Były też przekąski. Problem w tym, że... w pewnym momencie zabrakło kieliszków, a wina w butelkach było jeszcze całe morze. Tak więc bezradny pan od wina stał i patrzył na butelki, a ludzie tłoczyli się wokół niego i oczekiwali trunku, ale nie mogli się doczekać, bo nie było do czego nalewać.
📣 Werdykt: 4-/5 🍷 , rozumiem, że kieliszków może zabraknąć, ale zapewne dałoby się je myć w miarę na bieżąco.