21/08/2026
🗺️ Trzy słowa, które ważą więcej niż cała biografia 🗺️
To nie był tatuaż zrobiony dlatego, że Małgorzata znalazła ładny wzór. To był tatuaż, do którego musiała dojrzeć. Przez długi czas przymierzała się do decyzji. Wokół pojawiały się proste, lekkie inspiracje, trochę żartobliwe, trochę modne, trochę „na pierwszy tatuaż”. Ale ten pomysł szedł w zupełnie inną stronę. Nie miał być ozdobą bez ciężaru. Miał zebrać w jednym projekcie kilka rzeczy, które nie są przypadkowe: rodzinne korzenie, ważne miejsce, osobisty znak, historię, która dojrzewała razem z nią, i zdanie, które nie brzmi jak dekoracja.
„Frangas, non flectes” – złamiesz, ale nie ugniesz.
Po wspólnej rozmowie z Karoliną, powstał tatuaż przypominający starą, klasyczną rycinę:
- dotworkowa mapa Korsyki oddająca górzysty charakter wyspy,
- pojedynczy, nasycony turkusowy punkt oznaczający ważne dla Małgorzaty miejsce - Corte. Miasto gdzie powstała pierwsza na świecie konstytucja.
- wkomponowana grupa krwi oraz szeryfowa, precyzyjna typografia,
- trzy wręby z herbu Korczak, domykające kompozycję od dołu,
- mały monogram M. Niby detal, ale w tej historii ważny, bo odnosi się do osoby, od której zaczęła się duża wewnętrzna zmiana.
I chyba właśnie to najbardziej lubimy w takich projektach. Że z zewnątrz ktoś może zobaczyć mapę, litery, punkty i kompozycję. A osoba, która nosi tatuaż, widzi dużo więcej... Miejsce. Rodzinę. Pamięć. Decyzję. Drogę do siebie.
Tatuaż nie musi wszystkiego tłumaczyć publicznie. Czasem wystarczy, że jest dobrze zaprojektowany i prawdziwy dla osoby, która go nosi.
Całość została ułożona na przedramieniu tak, by naturalnie współgrać z ruchem ręki. Zamiast ciężkich czarnych plam mamy tu lekkość techniki dotwork i precyzyjną linię.
Masz w głowie symbol, miejsce lub myśl, którą chcesz przełożyć na techniczny, przemyślany projekt? Napisz do nas w wiadomości prywatnej lub wpadnij do studia na Żoliborzu – przegadamy pomysł na żywo.