20/08/2022
Faza 1 - Przestrzeń zrzutowa
Chwile temu byłeś w dobrze znanej sobie przestrzeni, teraz twój statek jest otoczony nieprzenikalny kremowym bąblem energii. Sensory statku nie sięgają dalej jak osłony statku.
Jakby zupełnie nic poza bąblem nie istniało. Ekrany przestane nic nie pokazują, nawet wizjer realny nic nie pokazuje.
Anomalie się zdarzają, ale ta nie przypomina żadnej z tobie znanych które zostały opisane.
W końcu bąbel zniknął, tak samo szybko jak się pojawił. Wydawało się że minęły, godziny, dni, wręcz tygodnie. Lecz przyrządy pokładowe nieubłaganie pokazują 21 minut i 37 sekund.
Od razu dostrzegasz że coś jest nie tak. Nie możesz znaleźć podstawowych gwiazd nawigacyjnych. Komputer nawigacyjny wypluwa kompletny bełkot, też nie jest w stanie określić gdzie jesteś. Podaje nieistniejące odległości do znanych punktów nawigacyjnych.
Tyle daleka przestrzeń, całkowita enigma, sprawdzasz bliską przestrzeń.
Dostrzegasz gwiazdę, czyli jesteś w jakimś systemie. Próbujesz skontaktować się z systemowymi sondami astrofizycznymi, żadna nie odpowiada. Dziwne, nie wykrywasz czarnej dziury, przeważnie to one zjadają sądy dalekiej przestrzeni.
Nie powstaje ci nic innego tylko ręcznie przeskanować system.
Gwiazda, czerwony karzeł.
Cztery planety, 20 mniejszych jednostek, większość z nich to księżyce gazowego giganta na ostatniej pozycji w systemie.
Brak sygnałów z planet i księżyców.
Jest sygnał z gwiazdy?
Dziwne, jesteś na obrzeżach systemu, system okala drobnicowy pas asteroidów.
Nie pozostaje ci nic innego jak sprawdzenie z bliskiej orbity planet i później gwiazdy.
W trakcie przeprawy przez pas asteroidów, napotykają planetę karłowatą, nieustannie bombardowaną mniejszymi i większymi obiektami. Podlatujesz na bezpieczną odległość, sensory wykrywają coś więcej poza standardowymi minerałami.
Stałe skupisko polaryzacyjne, jest w miarę płytko pogrzebane w ciele niebieskim.
Postanawiasz wygrzebać i sprawdzić co to. Wiązka górnicza szybko radzi sobie z surówką. Na ekranach pokazuje się kryształ, ciemno czerwony, emitujący własne światło, wręcz przypomina bijące serce.
Wiązała górnicza nagle zaczyna mieć duży problem. Nie jest w stanie podnieść tego stosunkowo małego kryształu.
Wysyłasz jednostkę bezzałogową.