02/02/2022
Dziś, 2 lutego, wypada Święto Ofiarowania Pańskiego znane też pod nazwą Matki Boskiej Gromnicznej. Z dzieciństwa pamiętam starą pocztówkę z obrazem przedstawiającym pejzaż zimowy nocą, postać Matki Boskiej trzymającej zapaloną świecę i zbliżające się cienie wilków. Obraz wiał jakąś grozą, przeczuciem nieszczęścia, wzbudzał jednocześnie lęk i fascynację.
W tradycji ludowej święto Matki Bożej Gromnicznej było uroczyście obchodzone. Światło, symbol Chrystusa, troskliwie przenoszono z kościołów do domów przy pomocy świec. Właśnie te świece, zapalano i stawiano w oknach w czasie burz, w celu ochrony przed gromami (piorunami) i stąd wywodzi się nazwa tych świec – gromnic – i zwyczajowa nazwa święta. Dom, którego belkę stropową okopcono poświęconą gromnicą znacząc krzyż, miał być chroniony od pożaru. Z wilkami z kolei wiązało się wierzenie, że Matka Boża z zapaloną gromnicą chroni przed wilkami ludzi wędrujących nocą przez las , ale także ukrywa wilki przed nienawiścią ludzką, stąd czasem można znaleźć obraz Matki Bożej Gromnicznej ze śpiącym u jej stóp wilkiem. Tyle tradycja.
Dzisiejsza ikona, w typie Eleusy – inaczej Matki Bożej Czułej – powstała w klasztorze w Świętej Lipce, na warsztatach prowadzonych przez Elżbietę Jackowską-Kurek, liderkę grupy z Kościoła Środowisk Twórczych w Warszawie. Fantastyczne warsztaty, połączenie pracy nad ikoną z wykładami, filmami i zwiedzaniem okolicznych cerkwi prawosławnych i ich bogatej polichromii.