Urszula Michalik - ikony

Urszula Michalik - ikony Tworzę ikony znaną od starożytności techniką tempery jajowej. Wciąż się uczę, poszerzając wiedzę i umiejętności, a tutaj prezentuję efekty mojej pracy.

Maluję również na zamówienie – zapraszam do kontaktu za pośrednictwem Messengera.

Dziś, 2 lutego, wypada Święto Ofiarowania Pańskiego znane też pod nazwą Matki Boskiej Gromnicznej. Z dzieciństwa pamięta...
02/02/2022

Dziś, 2 lutego, wypada Święto Ofiarowania Pańskiego znane też pod nazwą Matki Boskiej Gromnicznej. Z dzieciństwa pamiętam starą pocztówkę z obrazem przedstawiającym pejzaż zimowy nocą, postać Matki Boskiej trzymającej zapaloną świecę i zbliżające się cienie wilków. Obraz wiał jakąś grozą, przeczuciem nieszczęścia, wzbudzał jednocześnie lęk i fascynację.
W tradycji ludowej święto Matki Bożej Gromnicznej było uroczyście obchodzone. Światło, symbol Chrystusa, troskliwie przenoszono z kościołów do domów przy pomocy świec. Właśnie te świece, zapalano i stawiano w oknach w czasie burz, w celu ochrony przed gromami (piorunami) i stąd wywodzi się nazwa tych świec – gromnic – i zwyczajowa nazwa święta. Dom, którego belkę stropową okopcono poświęconą gromnicą znacząc krzyż, miał być chroniony od pożaru. Z wilkami z kolei wiązało się wierzenie, że Matka Boża z zapaloną gromnicą chroni przed wilkami ludzi wędrujących nocą przez las , ale także ukrywa wilki przed nienawiścią ludzką, stąd czasem można znaleźć obraz Matki Bożej Gromnicznej ze śpiącym u jej stóp wilkiem. Tyle tradycja.

Dzisiejsza ikona, w typie Eleusy – inaczej Matki Bożej Czułej – powstała w klasztorze w Świętej Lipce, na warsztatach prowadzonych przez Elżbietę Jackowską-Kurek, liderkę grupy z Kościoła Środowisk Twórczych w Warszawie. Fantastyczne warsztaty, połączenie pracy nad ikoną z wykładami, filmami i zwiedzaniem okolicznych cerkwi prawosławnych i ich bogatej polichromii.

Może i na warsztaty się nie pojedzie, ale wreszcie, jak trochę się w życiu uspokoiło, można wrócić do malowania w pracow...
27/01/2022

Może i na warsztaty się nie pojedzie, ale wreszcie, jak trochę się w życiu uspokoiło, można wrócić do malowania w pracowni, bo jest przestrzeń i spokój w głowie. Miejsce pracy prowizoryczne i „w gościach”, ale jest. Ikona, nad którą obecnie pracuję, to słynna na Podlasiu Bazylianka, czyli Matka Boża Anielska z neogotyckiej bazyliki w Lipsku nad Biebrzą. Oryginalny obraz, namalowany przez anonimowego artystę w XV wieku, został przywieziony przez kwestarza z zakonu Bazylianów z Wileńszczyzny. Co ciekawe, takiej Bazylianki nie uda się nam łatwo zobaczyć, bo na stałe zakrywa ją srebrno-złota „koszulka”. Obraz słynie z cudów i jak głoszą ustne przekazy, „nie dał” się wywieźć w głąb Rosji. W nadnaturalny sposób stał się tak ciężki, że kilku żołnierzy nie było w stanie go unieść.
Ikonę maluję klasyczną temperą żółtkową, czyli musimy mieć medium, coś, w czym rozpuszczę pigment (tzn. barwnik). Dobrze jest przygotować sobie medium w buteleczce z dozownikiem. Bardzo wygodne. Jak coś zostanie, trzeba trzymać lodówce. Czasami dodaje się do medium 1-3 krople olejku goździkowego, który ma właściwości bakterio- i grzybobójcze, przez co można medium przechowywać dłużej.

Medium chude (w przeciwieństwie do tłustego, które się przygotowuje z dodatkiem olejów): na objętość jednego żółtka dodajemy trzy objętości wytrawnego, białego wina. Oczyszczone z białka żółtko nakłuwamy i przelewamy do pojemnika, osłonkę żółtka wyrzucamy. Dolewamy wino (można odmierzać skorupką jajka) i wprowadzając naczynie w ruch obrotowy delikatnie mieszamy medium.

Tę ikonę dałam mężowi Kasi, Michałowi. Pomyślałam, że dobrze mieć takiego patrona. Rycerz, wojownik, a jego imię Mika’el...
23/01/2022

Tę ikonę dałam mężowi Kasi, Michałowi. Pomyślałam, że dobrze mieć takiego patrona. Rycerz, wojownik, a jego imię Mika’el znaczy „Któż jak Bóg!”, co ma wyrażać zachwyt niepoznawalnym Bogiem. Michał jako jedyny w Biblii nazywany jest archaniołem, czyli kimś ponad innymi aniołami. To ktoś wyjątkowy i tak też traktowany w ikonografii. Często występuje w ikonie Deesis obok trzech głównych postaci: Jezusa Chrystusa, Matki Bożej i św. Jana Chrzciciela, a to znaczy, że jest naprawdę ważny.
Dobrze się składa, że patronuje też złotnikom, bo malowałam go przy okazji kształcenia umiejętności pozłotniczych. Wzorem była współczesna ikona z monasteru w Sankt Petersburgu. To tylko fragment całej oryginalnej ikony, przedstawiającej św. Michała w pełnej zbroi, ze skrzydłami i atrybutami mu przysługującymi: globem i oszczepem. Tym razem skupiłam się przede wszystkim na złoceniu ornamentowym płatkami 23,75 karatowego złota na pulmencie (specjalna glinka). Lubię złocenie na pulment, to bardzo stara, szlachetna metoda. Złoto nabiera dzięki niej pięknego połysku przy polerowaniu agatem. Kiedyś napiszę coś o samym złoceniu, na razie zostawiam Was z Archaniołem Michałem, którego zadaniem jest wstawianie się za nami, słowem – pewnie ma dużo pracy.

Dziś anegdota od Mojej Starszej Córki:Pracując w szkole waldorfskiej pierwszy raz zetknęłam się z uroczystym obchodzenie...
10/01/2022

Dziś anegdota od Mojej Starszej Córki:

Pracując w szkole waldorfskiej pierwszy raz zetknęłam się z uroczystym obchodzeniem dnia św. Michała. Zainspirowana, gwizdnęłam mamie z pracowni jedną z jej pierwszych ikon jego właśnie przedstawiającą. Niedługo później pojawił się w moim życiu błękitnooki młodzieniec w aureoli blond włosów o imieniu Michał, po czym nagle został moim mężem. A, co gorsza, został Ulubionym Zięciem Mojej Mamy i dostał od niej jeszcze lepszą ikonę z Archaniołem Michałem. Nie ma sprawiedliwości.
Trzeba uważać z ikonami, wypadki chodzą po ludziach.

- Kasia

Dziś, kiedy katolicki Kościół wspomina hołd Trzech Mędrców, Wigilię Bożego Narodzenia obchodzą chrześcijanie obrządku ws...
06/01/2022

Dziś, kiedy katolicki Kościół wspomina hołd Trzech Mędrców, Wigilię Bożego Narodzenia obchodzą chrześcijanie obrządku wschodniego. Dlatego na dzisiaj wybrałam ikonę Chrystusa z Przyjacielem, zwaną też Ikoną Przyjaźni, jako symbol wspólnej drogi.

Moją wersję malowałam na desce 20x20 cm, a ponieważ oryginalna ikona jest częściowo zniszczona, np. brak stóp u Jezusa i całej malatury między postaciami, musiałam uzupełnić ją samodzielnie. Dlatego istnieje tyle różnych interpretacji. Najważniejsze, według mnie, to spróbować przekazać nastrój malowanej sceny, jej łagodność, ciepło i nadzieję. Teraz ikona pilnuje Mojej Starszej Córki Kasia Marczuk z wysokości regału 🙂

Oryginalna ikona koptyjska z VI-VII wieku, wykonana na desce z drzewa sykomory, przedstawia Chrystusa i św. Menasa – żołnierza, który został mnichem i poniósł śmierć męczeńską w 295 r. Idą przed siebie razem, wspólną drogą. Ręka Jezusa, spoczywająca na ramieniu przyjaciela, podkreśla bliskość ich relacji. Obok postaci po prawej stronie widnieje napis „Zbawiciel”, obok postaci z lewej strony– „Opat Menas, obrońca”.

"Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi".
J 15, 15

„Nie wspominajcie wydarzeń minionych, nie roztrząsajcie w myśli dawnych rzeczy. Oto Ja dokonuję rzeczy nowej: pojawia się właśnie. Czyż jej nie poznajecie? Otworzę też drogę na pustyni, ścieżyny na pustkowiu.” (Iz 43, 18-19).

Dzisiejsza ikona to Bogurodzica Watopedzka, Matka Pocieszenia i Dobrej Rady z monasteru Watopedi na Górze Athos w Grecji...
04/01/2022

Dzisiejsza ikona to Bogurodzica Watopedzka, Matka Pocieszenia i Dobrej Rady z monasteru Watopedi na Górze Athos w Grecji. Nie jest jeszcze skończona, ale Moja Starsza Córka twierdzi, że powinnam zostawić tło w spokoju. Jest zupełnie inaczej malowane, niż robię to zazwyczaj – mocno rozcieńczony wodą pigment z dodatkiem medium (żółtko + wino) rozprowadza się po płaszczyźnie jak jezioro. Można tak kłaść drugą warstwę po wyschnięciu pierwszej. Ta technika nazywa się „pławka”. Wyszło mi takie „wzburzone morze”. Może nawet MSC ma rację, biorąc pod uwagę treść legendy, jaka jest związana z tą ikoną. Przedstawienie Matki Boskiej jest nietypowe – wygląda, jakby czule przytulała dłoń Jezusa do swoich ust, ale spójrzcie, jak mocno trzyma jego rękę. Ona jej nie przytula, tylko odciąga. A legenda brzmi tak:

Pewnej zimowej nocy, dawno temu, bo w IX wieku, grupa piratów postanowiła obrabować watopedzki monaster znany z licznych i cennych darów otrzymywanych przez rodziny cesarskie. Nocą piraci ukryli się przy brzegu, by rano zaatakować. Tymczasem nad ranem, gdy po skończonych całonocnych modłach mnisi udali się na chwilę do swoich cel, a przełożony był jeszcze w cerkwi, usłyszał kobiecy głos płynący prosto z ikony Matki Boskiej: „Nie otwierajcie o świcie bram monasteru!”. Spojrzał w tamtą stronę i zobaczył, jak Chrystus, siedzący na kolanach Matki, unosi rękę, próbując zakryć jej usta, i mówi do niej: „Nie ostrzegaj ich, Matko, niech poniosą karę za swoje przewinienia!” Wtedy Matka chwyciła go za rękę, odsuwając ją od swoich ust i odchylając głowę w prawo, i powtórzyła ostrzeżenie – i tak już zastygła. Dzięki temu monaster został uratowany, a cudowna ikona, nazwana odtąd „Pocieszeniem i Dobrą Radą”, została przeniesiona do osobnej kaplicy, gdzie przebywa do dziś.

Przytaczając treść legendy, posiłkowałam się stronami (dostęp: 26.12.2021):
https://orthodoxwiki.org/Panagia_Paramythea
https://akukielka.wordpress.com/2017/09/28/cudowne-ikony-gory-atos-watopedzka-bogurodzica-zwana-pocieszeniem-i-dobrej-rady/

Ikonę Matki Bożej Oranty, czyli Modlącej się, namalowałam na podobraziu o wymiarach 52x36 cm. Wzorowałam się na ikonie z...
01/01/2022

Ikonę Matki Bożej Oranty, czyli Modlącej się, namalowałam na podobraziu o wymiarach 52x36 cm. Wzorowałam się na ikonie z przełomu XII i XIII wieku.
Na piersi Maryi znajduje się medalion z wizerunkiem Chrystusa Emmanuela błogosławiącego. Taki sposób przedstawienia określany jest nazwą „Matka Boża Znaku”. W lewym górnym rogu umieszczony jest wizerunek Archanioła Michała, w prawym – Archanioła Gabriela. Matka Boża stoi na czerwonym dywanie – to często stosowany w ikonografii symbol podkreślający godność postaci. Bogato zdobiony perłami strój i pantofle dodają Osobie doniosłości. Co ciekawe, nimb jest biały. Tak malowano w „szkole kijowskiej” – pozostawiano niezamalowany biały grunt lub wypełniano nimb bielą tytanową, która swoją chłodną barwą według mnie malarsko „świeci” bardziej niż złoto.
Wzniesione w modlitewnym geście ręce kieruje do Boga, ale oczy skierowane są na człowieka. Bóg – Ona – człowiek. Pośredniczka.

Tę ikonę malowałam pod kierunkiem prof. Romana Vasylyka, kierownika Katedry Sztuki Sakralnej Lwowskiej Narodowej Akademii Sztuki na warsztatach ikonopisarskich organizowanych przez Drogę Ikony.

W oktawie Bożego Narodzenia (w Kościele Katolickim), a przed prawosławnymi świętami, tuż po przesileniu zimowym, gdy prz...
30/12/2021

W oktawie Bożego Narodzenia (w Kościele Katolickim), a przed prawosławnymi świętami, tuż po przesileniu zimowym, gdy przybywa wreszcie światła, życzę wszystkim - wierzącym wszelkich wyznań, wszelkim niezrzeszonym, wątpiącym, poszukującym, ateistom – nadziei w ludzką dobroć i mądrość w tych trudnych czasach. Ja to światełko nadziei widzę chociażby w sercach ludzi działających na naszej wschodniej granicy czy pomagającym seniorom najbardziej narażonym na niebezpieczeństwo w dobie pandemii. To pozwala mi wierzyć, że nie jest jeszcze tak źle.

Poniżej linki do dwóch z wielu wartych wsparcia organizacji: Fundacji Ocalenie i Fundacji Senior w Koronie. Może je znacie, a jeśli nie – warto poznać.

https://ocalenie.org.pl/
https://fundacjaseniorwkoronie.org/

Ikona to Boże Narodzenie według współczesnej ikony jerozolimskiej, złocona, malowana na desce lipowej 20x30 cm podczas warsztatów z o. Zygfrydem Kotem w 2017 r. techniką tempery jajowej tłustej.

Namówiona przez Moją Starszą Córkę dałam się przekonać, żeby w końcu wyjść z moimi ikonami do ludzi, bo powoli przestają...
29/12/2021

Namówiona przez Moją Starszą Córkę dałam się przekonać, żeby w końcu wyjść z moimi ikonami do ludzi, bo powoli przestają mieścić się w domu. Kasia, czyli właśnie Moja Starsza Córka, prowadzi ten profil razem ze mną.
Maluję już 13 lat, ale to moja praca dodatkowa, równoległa do pełnoetatowej pracy w laboratorium, więc nie malowałam tak dużo, jak bym chciała. W miarę możliwości jeździłam na ikonowe warsztaty, uczyłam się też w swoim rodzinnym mieście, Warszawie. Pandemia utrudniła mi dalszą naukę, ale na pewno wkrótce powstanie coś nowego, czym się tutaj podzielę.

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Urszula Michalik - ikony umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria