Granice w teatrze

Granice w teatrze Projekt partnerski podnoszący świadomość praw człowieka i standardów równego traktowania w po

Projekt GRANICE W TEATRZE to projekt Polskiego Ośrodka Międzynarodowego Instytutu Teatralnego ITI podnoszący świadomość praw człowieka i standardy równego traktowania w polskim szkolnictwie teatralnym i teatrze (ze względu na liczne nagłośnione przypadki nadużyć), specyfiki i granic twórczego procesu i standardów stosowania prawa, który sprzyja wytwarzaniem się nowych norm, procedur i obyczajów

Materialnym efektem naszych działań będą warsztaty, aktywny panel dyskusyjny, następnie wydawnictwo elektroniczne i projekt KARTY PRAW I GRANIC TWÓRCZEGO PROCESU, która będzie wdrażana w szkołach teatralnych i teatrach (także dzięki zaangażowaniu partnerów zadania). Partnerami projektu są:
� Akademia SztukTeatralnych/ filia we Wrocławiu
� Stowarzyszenie Dyrektorów Teatrów
� Gildia Polskich Reżyserek i Reżyserów Teatralnych

Projekt realizowany z dotacji programu Aktywni Obywatele--Fundusz Krajowy, finansowanego z funduszy EOG

Koordynatorki projektu: Karolina Kirsz, Marzena Kopczyńska-Urlich

06/06/2026

Ważne!

05/06/2026
"Za każdym razem schemat jest uderzająco podobny. Najpierw pojawia się ktoś, kto ma władzę — formalną albo symboliczną. ...
28/04/2026

"Za każdym razem schemat jest uderzająco podobny. Najpierw pojawia się ktoś, kto ma władzę — formalną albo symboliczną. Ktoś, kto rozdaje role, rekomendacje, dostęp do środowiska. Ktoś, kto może pomóc "zrobić karierę" albo ją zatrzymać. Potem wokół tej osoby buduje się narracja: że jest wybitna, wymagająca, bezkompromisowa. Że "z nią się nie pracuje łatwo, ale warto".

I w tej narracji zaczyna się mieścić coraz więcej. Krzyk przestaje być przemocą — staje się "temperamentem". Upokorzenie — "metodą pracy". Napady złości — "pasją". Manipulacja — "grą psychologiczną, która wydobywa z aktora prawdę".

Władza w kulturze opiera się na opowieści. O tym, kto jest autorytetem. Kto ma prawo przesuwać granice w imię sztuki. Przy takiej narracji, przemocy nie trzeba nawet specjalnie ukrywać. Joanna Krauze de Lendorff (dawniej Kos-Krauze) jest tego kolejnym przykładem.

Granice w filmie ?
27/04/2026

Granice w filmie ?

Leżałem na podłodze i płakałem, a ona krzyczała na mnie, kopała, szturchała nogą. Mówiła, że mam wypier*****, że jestem złym człowiekiem, pijakiem. I że nigdy nie znajdę pracy — o polskiej reżyserce Joannie Kos-Krauze mówi Gilbert Sezirahiga, ocalały z ludobójstwa w Rwandzie.

04/04/2026

CO NAPRAWDĘ WYDARZYŁO SIĘ W POLSKIM TEATRZE TAŃCA W POZNANIU?

https://teatr-pismo.pl/zabiliscie-mnie/

Raport KATARZYNY KOWALEWSKIEJ

Atmosfera w PTT wciąż jest gęsta. Po otwartym konflikcie, do jakiego doszło pod koniec zeszłego roku między dyrektorką Iwoną Pasińską a częścią pracowników, w instytucji przeprowadzono audyt. Jego wyniki wciąż są niejawne. Tymczasem w teatrze trwa wymiana zespołu.

Po zeszłorocznym zamieszaniu zorganizowano kilka spotkań dyrekcji PTT z pracownikami. Jak wyglądały?

– Pasińska postawiła przed nami kamerę, nas na widowni, a siebie za kamerą. Zaczęła nagrywać, nie pytając nikogo o zgodę – opowiada szef związku zawodowego. – Obwiniała związki, wywoływała mnie co chwilę do odpowiedzi. Czułem się przyduszany przez dyrekcję i stawiany pod ścianą. Wiadomo było, że nikt swobodnie nie wypowie się podczas tak stresującej, nagłej sytuacji

Na kolejnych spotkaniach dyrektorka atakowała tancerzy, że są obrzydliwi, że zniszczyli instytucję. Wielokrotnie powtarzała sformułowanie: „zabiłeś mnie”, „zabiłaś mnie”.

Inne opinie byłych i aktualnych pracowników PTT na temat współpracy z dyr. Pasińską:

– Iwona uważa, że najlepiej zarządza się podzielonym zespołem. I mam na myśli tutaj nie tylko zespół artystyczny, ale po prostu cały teatr.

– Gdy pani dyrektor ma zły humor, musi dać upust swoim emocjom. A my dajemy się usadzić pod ścianą na podłodze i czekamy, aż pani dyrektor się wykrzyczy. Już czujemy takie: „Aha, no dobra, musimy to wytrzymać”.

– To typowe dla nauczycieli baletu, którzy zdobywali wykształcenie w systemie rosyjskim. Oni mieli taką metodę, którą stosuje również Iwona – żeby zawsze mieć jakąś ofiarę w grupie. To ustawia resztę…

Na zdjęciu: Iwona Pasińska / materiały Polskiego Teatru Tańca / fot. Andrzej Grabowski

(...) ktoś pobiegł do prasy, podobnie jak teraz, co uważam za nielojalne – opowiada Pawłowska...
08/12/2025

(...) ktoś pobiegł do prasy, podobnie jak teraz, co uważam za nielojalne – opowiada Pawłowska...

'Jedni ją uwielbiają, broniąc kontrowersyjnych metod pracy i zachwycając się jej talentem aktorskim, inni wychodzą z tych zajęć straumatyzowani, z bliznami fizycznymi i psychicznymi' - mówi aktor, absolwent krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych.

(...) widać próbę narzucenia jedynego sposobu patrzenia na teatr – opartego na liderze, cierpieniu i „wielkich tematach”...
15/11/2025

(...) widać próbę narzucenia jedynego sposobu patrzenia na teatr – opartego na liderze, cierpieniu i „wielkich tematach”. Dla mnie piękno teatru w Polsce leży w jego różnorodności. Różnorodności, którą często te backlashowe głosy deklarują ze sceny, a nie potrafią jej praktykować we własnym środowisku.

Czuję duży wkurw, gdy widzę tworzenie egoistycznych precedensów, które są szkodliwe dla ciężko wypracowanych zmian, jak przeprowadzanie konkursów w teatrach. Nie rozumiem, czemu jedne zespoły mają przechodzić te procedury, a inne mają przywilej wyboru dyrektora. Może dlatego też chcę wycofać się z Gildii na jakiś czas. Kiedy widzę, jakie decyzje są podejmowane, mam poczucie, że cała praca, którą wykonywaliśmy za darmo, jest wyrzucana do kosza. I to demotywuje, bo przestrzeń uzyskują postawy nastawione na partykularne interesy. Ale jestem przekonana, że ten backlash minie. Zwiększyła się świadomość. Mamy narzędzia, by stawiać opór. Wiemy, jak reagować, gdy dzieje się niesprawiedliwość.
(...)

GOSIA WDOWIK O WYPALENIU ZAWODOWYM

https://teatr-pismo.pl/nie-produkuje-i-nie-znikam/

„To się nie kończyło. Trwało miesiąc, dwa, pół roku, rok. Ostatecznie ponad półtora roku. Przez cały ten czas nie dawałam sobie prawa do odpoczynku. Bo nie pracując, czułam się bezużyteczna”.

„Nie mogłam z nikim ze środowiska szczerze porozmawiać o tym, co się ze mną działo – dla pokolenia zapierdolu mój stan był fanaberią lub co gorsza słabością”.

„Ostatnio jedna dyrektorka powiedziała mi, że młodzi twórcy chcą pracować jeszcze szybciej. Zadowalają ich cztery tygodnie. Muszą pędzić do kolejnego projektu. Poczułam się jak teatralna babcia”.

Rozmowa MAGDALENY OŻAROWSKIEJ

Na zdjęciu: Gosia Wdowik / fot. Eva Roefs

Adres

Jazdów 1
Warsaw
00-467

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Granice w teatrze umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Granice w teatrze:

Udostępnij

Kategoria