21/01/2025
Jak się czujesz z tym, że każda rzecz którą widzisz, odczuwasz i możesz spostrzec jest uwarunkowana tym, że jesteś człowiekiem? Twoje ciało, twój mózg- nazywasz to "twoim" jakby to była rzecz trzecia, warta pośredniej analizie- gdy naprawdę to jest cała istota tego czym jesteś- czyli jedynie komórkami zdolnymi do wytwarzania metaforycznej "duszy" twojego bytu.
Jak to jest, że sztuka- technika tworzenia rzeczy pięknych oparta jest na czymś tak innym od człowieka jak farby, płaszczyzny, dźwięki i setki innych rzeczy- każąc nam je interpretować w sposób ludzki, poczuć je, i wgłębić się w nie całkowicie humanistycznie- wciąż będąc przeświadczonym o wyższości nas w stosunku tego co widzimy i interpretujemy, w coś co nie może być takie samo-być na równe- niż my sami. Czy więc ten brak empatii w stosunku sztuk- w końcu rzecz nieożywiona nie zasługuje by być tak traktowaną- Nie może być właśnie tym pretekstem do wszelkiego rodzaju niesprawiedliwości które za niesprawiedliwość uznajemy?
Przedmiotowe patrzenie się na rzeczy wokół przez pryzmat twojego i mojego subiektywnego rozumowania, potem nadanie im pewnego zdania, formy- jaką będziemy potem posługiwać się w nadaniu sensu jej w moim i twoim osobistym życiu, na końcu traktowanie form w pewny sposób- tworząc tak ogólne poglądy interpersonalne na rzeczywistość... Przy czym do tych form człowiek się przyzwyczaja...
Sztuka jest jedynie dla człowieka, bo tylko człowiek potrafi ją ludzko zinterpretować. Gdy coś innego niż człowiek będzie widzieć sztukę i zinterpretuję to kompletnie inaczej (fizjologicznie) niż człowiek.. to czy istota ta może nazwać to sztuką, czy jakimś dziwnym nieludzkim rozpatrzeniem na rzecz którą to człowiek stworzył?
Dlatego sztuka która przedstawia coś całkiem ludzkiego albo przybliżonego w swojej materii, można rzec; że ma inną klasę. Opowiada przecież już w swoim istnieniu o czymś całkiem możliwym do bardziej rozumnego, ludzkiego i żywego zrozumienia.