Solo Show

Solo Show Solo Show to filmowy cykl, prezentujący najciekawszych współczesnych artystów i artystki wizualne
(1)

15/05/2026

od soboty Marek Bimer w dawnej hurtowni leków 💊

Monumentalna wystawa Marka Bimera – artysty od lat poruszającego się na styku sztuki i designu. Mimo imponującego dorobku Bimer wciąż eksperymentuje, poszukując nowych form wyrazu i kolejnych kierunków artystycznych.

„To nie będzie wystawa artysty działającego konsekwentnie według planu, ale kogoś, kto nieustannie szuka nowych kierunków i wrażeń. I absolutnie niczego nie podsumowuje” – mówi Bimer.

OŚWIECENIE
📍 ul. Barska 33, Warszawa
📅 16–29 maja 2026
Kuratorka 🧠 Natalia Bimer

Godziny otwarcia:
pon.–pt. 12:00–18:00
sob.–niedz. 11:00–19:00

Wstęp wolny

Koordynacja:
Operator:

09/05/2026

Rocznica urodzin królowej polskiej fotografii 👑📸

Gdyby żyła, w tym tygodniu Zofia Rydet skończyłaby 115 lat. Z tej okazji prezentujemy fragment mało znanego wywiadu, zrealizowanego przez Józefa Robakowskiego.

Po więcej zdjęć artystki warto zajrzeć na zofiarydet.com (właścicielką praw do fotografii jest Zofia Augustyńska-Martyniak)

02/05/2026

NOWA LUDOWA odc. 14 – Aleksandra Oślicka, byśki

Powracamy z regularnymi odcinkami serii NOWA LUDOWA. Dziś zabieramy Was ponownie na Kurpie, żeby przyjrzeć się zwyczajowi wypiekania obrzędowego pieczywa – byśków.

Wierzono, że przynoszą szczęście, roztaczają opiekę nad domowymi zwierzętami i zapewniają, że w domu nigdy nie zabraknie chleba.

Pełniły też rolę zabawek, “żeby się dzieci psotą nie zajmowały”, jak mówi pani Ola. Połamanego byśka nie można było po prostu wyrzucić, to byłoby świętokradztwo – w razie uszkodzenia był zjadany przez zwierzęta w gospodarstwie.

Naszą przewodniczką po świecie byśków jest Aleksandra Oślicka – jedna z najjaśniejszych dusz, jakie ostatnio spotkałem. Związana z kulturą kurpiowską od urodzenia, byśki zaczęła robić już jako mała dziewczynka pod okiem mamy i babci. Dziś sama przekazuje swoją wiedzę, prowadząc warsztaty i pielęgnując tradycję w domu.

Koordynacja:
Operator: .roman

27/04/2026

Rzeźba „100 TON” Zbigniewa Frączkiewicza

Ukryta w gęstym lesie, pośrodku opuszczonego kamieniołomu i słabo oznaczona – rzeźba, której często nie znają nawet lokalni mieszkańcy.

Zbigniew Frączkiewicz trafił w to miejsce w latach 80. Odkrył ogromny blok granitu, wydobyty niegdyś w nieznanym celu. Bardzo możliwe, że miał posłużyć do realizacji monumentalnego pomnika Józefa Stalina przed Pałac Kultury i Nauki. Ostatecznie jednak nigdy do tego nie doszło.

Kamień stał się obsesją Frączkiewicza. Przez niemal pół wieku wracał do niego myślami i planował, jak przemienić go w dzieło sztuki.

„Ten blok ma setki otworów po wierceniach, niemal co kilka centymetrów. Te ślady zmagania człowieka z materią są dla mnie po prostu fascynujące. Nie śmiałbym tego zniszczyć ani wyrównać”.

W końcu, w 2018 roku – dzięki polskim i czeskim funduszom – udało się ten plan zrealizować. Zafascynowany strukturą granitu artysta postanowił nie ingerować w jego wygląd. Blok został uniesiony i ustawiony na czterech kamiennych stopach, wykonanych przez dwóch polskich i dwóch czeskich rzeźbiarzy.

Rzeźba „100 TON” znajduje się w kamieniołomie Wiciarka w Szklarskiej Porębie i została poświęcona wszystkim, którzy stracili życie podczas pracy w okolicznych kamieniołomach.

Więcej o tej realizacji przeczytacie w mojej książce „Ukryte na widoku. 101 opowieści o sztuce w przestrzeni publicznej” .


Specjalne podziękowania: .pilicht
Operator: .roman

22/04/2026

Nie ma wspanialszej nagrody niż zobaczyć dumę na twarzy kogoś, na kim Ci zależy.

„Ukryte na widoku” od dziś oficjalnie w księgarniach.

Za kamerą:

04/04/2026

UKRYTE NA WIDOKU, odc. 1

Nowa seria filmów, w której chciałbym przybliżyć Wam wybrane miejsca z mojej książki „Ukryte na widoku. 101 opowieści o sztuce w przestrzeni publicznej”.

O kościele Ducha Świętego w Tychach mówi się, że przypomina piramidę, hałdę węgla albo UFO. Został zaprojektowany przez prawdziwego wizjonera – Stanisława Niemczyka. Kiedy w 1982 roku Jerzy Nowosielski został zaproszony do wykonania polichromii, mimo narzekań na zdrowie, zareagował niemal z ulgą: „Na taki kościół czekałem. Po raz pierwszy po wojnie spotykam się z architekturą sakralną, bo wszędzie jest tylko budownictwo sakralne”.

Pierwotny pomysł Nowosielskiego był dość zachowawczy - chciał namalować obrazy na płótnach i podwiesić je pod sufitem. Kiedy proboszcz, ksiądz Resiak, zasugerował, by stworzyć je bezpośrednio na drewnie, artysta miał początkowo zareagować z wyraźnym dystansem. Drewniana okładzina wydawała mu się mało szlachetna i przywoływała skojarzenia z posadzką. Miał powiedzieć: „Nie będę malował na podłodze”.

Proboszcz argumentował jednak, że malowanie na suficie ma jedną istotną zaletę - nikt przynajmniej nie ukradnie cennych obrazów. Następnego dnia rano Nowosielski zadzwonił rozgorączkowany do Resiaka: „Całą noc nie spałem, rozmawiałem też z żoną - będę malował tak, jak ksiądz sobie życzy”.

Więcej o kościele Ducha Świętego w Tychach przeczytacie w mojej książce „Ukryte na widoku”, wydanej przez . Książkę można zamawiać online już teraz (link w bio), a oficjalna premiera - 22 kwietnia.

Operator: .roman

21/03/2026

NOWA LUDOWA, odc. 13 – Krystyna Cieśluk, pisankarstwo

Urodziła się w 1937 roku w Lipsku nad Biebrzą, gdzie mieszka do dziś. Pisanki wykonuje od 7. roku życia, trzymając się tradycyjnych wzorów, których nauczyła się od babci i mamy.

Pisanie pisanek to dla pani Krystyny coś znacznie więcej niż odległa tradycja czy zwykła dekoracja. Każda pisanka jest osobną opowieścią o otaczającym ją świecie. Choć na pierwszy rzut oka wzory mogą wydawać się abstrakcyjne, w rzeczywistości wyrastają z uważnej obserwacji wszystkiego, co na niebie i ziemi – są tu gwiazdy, słońce, drzewa, a także ptaki i ślady czworonogów.

W czasach PRL-u pani Krystyna współpracowała z Cepelią. W najbardziej intensywnym okresie przyjeżdżano do niej co kilka tygodni i odbierano nawet po 2,5 tysiąca pisanek. Pracowała często od 6 rano do 22 wieczorem. Rekordowo stworzyła 143 pisanki w jeden dzień – w pracę zaangażowana była cała rodzina: dzieci przynosiły jedzenie, wszyscy ją wspierali i dopingowali.

Przeprowadziła tysiące warsztatów, odwiedziła ze swoimi małymi arcydziełami ponad 15 krajów, zdobyła dziesiątki nagród i z powodzeniem przekazała swoje umiejętności kolejnym pokoleniom – tysiącom uczniów i uczennic, a także swoim dzieciom i wnukom.

Jeśli jesteście zainteresowani zakupem pisanek pani Krystyny, zachęcam do odwiedzenia profilu na FB: Pisanki Babci Krysi.

Koordynacja:
Operator: .roman

14/03/2026

NOWA LUDOWA odc. 12 – Sabina Knoch, tkanina

„Zatrzymałaś się w przeszłości”, „cofasz się w rozwoju”, „komu to potrzebne?” – to tylko niektóre z komentarzy, które pani Sabina słyszała pod swoim adresem.

Choć dziś rękodzieło przeżywa swój renesans, a prace pani Sabiny Knoch cieszą się dużą popularnością, jeszcze niedawno sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Kiedy jeździła z krosnem na lokalne pikniki, myślała tylko o tym, żeby nie spotkać znajomych, a jej sąsiedzi przez kilka lat nie mieli nawet pojęcia, że w tych „super nowoczesnych czasach” zajmuje się tkaniem.

Wychowała się w świecie, którego już nie ma – w każdym domu stało w kuchni krosno i umiejętność tkania była równie oczywista co gotowanie. Jednocześnie był to świat, gdzie przepisy na najbardziej wyjątkowe tkaniny były owiane tajemnicą i pilnie skrywane przez tkaczki jak magiczne zaklęcia.

Pani Sabina jest jedną z najbardziej utalentowanych i wszechstronnych tkaczek na Suwalszczyźnie. Należy do wąskiego grona kilkunastu artystek, które do dnia dzisiejszego zachowały umiejętność wykonywania legendarnej tkaniny dwuosnowowej.

Koordynacja:
Operator: .roman

Adres

Tychy
43-100 TO 43-135

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Solo Show umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Solo Show:

Udostępnij

Kategoria