Dorota Bielska

Dorota Bielska reżyserka teatralna, scenarzystka, pisarka, arteterapeutka, nauczycielka kreatywnego pisania

Jak poskromić wewnętrznego krytyka?1. Nie wierz, że zniknie• Nie uciszysz tego głosu.• Zawsze będzie gadać, nawet wobec ...
06/03/2026

Jak poskromić wewnętrznego krytyka?
1. Nie wierz, że zniknie
• Nie uciszysz tego głosu.
• Zawsze będzie gadać, nawet wobec Twoich spektakularnych sukcesów.

2. Zmień strategię
• Słuchaj, co mówi.
• Wyciągaj tylko sensowne informacje i (!) dziękuj za nie – to go uciszy.
• Być może ma coś sensownego do powiedzenia. Wtedy wprowadź poprawki.

3. Twórz!
• Im więcej tworzysz, tym masz więcej mocy i wiary w siebie.
• Lepiej znasz swoje mocne strony.
• Dogłębniej rozumiesz swój styl.
• Kiedy wiesz, kim jesteś na drodze twórczej, krytyk staje się przyjacielem – nadal dość wrednym, ale jednak pomocnym.

Każdy ma swojego wewnętrznego krytyka. Serio, każdy. Moja nazywa się Ludolfina Kibić. Jest potwornie wredna. Ma skrzeczący, przepalony głos, ciągle jara i pije hektolitry kawy. I prawdę mówiąc, od dawna całkiem się lubimy 😊.

Napisz, jak wygląda Twój. Daj upust zmaltretowanej wyobraźni 🫣☺️

04/03/2026

Proces twórczy rzadko zaczyna się od wielkich gestów. A nawet jeśli od nich się zaczyna, na pewno się nimi nie kończy ;) Ciekawa jestem Twojego zdania na ten temat. Zapraszam napisz w komentarzu. 🌿✨

Doświadczanie sztuki różnych artystów przychodzi falami. Warholem byłam zafascynowana we wczesnej młodości, w liceum. W ...
01/03/2026

Doświadczanie sztuki różnych artystów przychodzi falami. Warholem byłam zafascynowana we wczesnej młodości, w liceum. W 2009 w Teatrze Śląskim w Katowicach zrobiłam spektakl inspirowany pop-artem, a niedawno przeczytałam kolejną biografię wydaną przez Wydawnictwo Arkady.

W tamtym spektaklu, wspólnie ze scenografem Rafaelem Akahirą, wykreowaliśmy wizualny świat stylizowany na The Factory. Powstała między innymi naturalnych rozmiarów krowa, komiksowe krzesła jak z sitodruków Warhola i kilka innych elementów mówiących językiem powtórzenia i masowej reprodukcji. Uważam Andiego Warhola za jednego z najciekawszych artystów XX wieku. Nawet jeśli obecnie jego prace wydają się oczywiste, w swoim czasie był absolutnym przełomem.

Najnowszą biografię czytałam dziś, kiedy jestem dojrzałą osobą, już długo w procesach twórczych. I poruszyło mnie coś innego, nie sztuka. Wielu wielkich artystów miało ciężkie życie - truizm. Czy naprawdę taka jest cena bycia wybitnym? Czy może świat już się trochę zmienia?

Warhol został postrzelony przez Valerie Solanas, radykalną aktywistkę związaną z ruchem głoszącym postulaty eliminacji mężczyzn (Stowarzyszenie na rzecz kastracji mężczyzn - Society for Cutting Up Men). Rany były tak poważne, że do końca życia zmagał się z konsekwencjami zamachu. Wcześniej jego życie osobiste też było trudne i skomplikowane, miał mnóstwo kompleksów i permanentne poczucie niespełnienia. Po postrzale i wielu miesiącach rekonwalescencji, wyraźnie zamknął się w sobie, stał się jeszcze bardziej wycofany. Książka jest opowieścią o samotnym, dziwnym człowieku, który przy okazji tworzył rzeczy przełomowe.

Nie wiem, czy tak właśnie powinniśmy odbierać sztukę pozostałą po wielkich artystach. Chyba jednak zgadzam się z Barthes’em, że lepiej, by autor umarł... Co myślicie?

Jean-Noël Liaut
Andy Warhol. Srebrny lis
2025
Wydawnictwo Arkady

28/02/2026

Dwa lata temu miałam pomysł, taki mój osobisty challenge, żeby nagrać Wielką Improwizację w kawałkach i wówczas wrzucałam ją codziennie w relacjach. Dzisiaj mi się przypomniało i postanowiłam zmontować i puścić, jako filmik.

Podejrzewam, że nikomu nie będzie się chciało oglądać jej w całości 😅 ale i tak wrzucam, bo jest to jakiś moment mojej pracy twórczej, zrobionej bez żadnych innych celów poza dotknięciem klasyki na moment, bo tęże klasykę kocham bardzo i wierzę Mickiewiczowi w każde słowo! Poza tym kocham bardzo to słowo. Uwielbiam język polski i rozkoszuję się nim zawsze, kiedy nim mówię lub słucham w tej jakości, jaką dał nam MISTRZ! Ave! ;)

Zapytałam czata, co myśli i napisał mi: „Ryzyko: tekst Mickiewicza jest długi, patetyczny i hermetyczny dla części odbiorców. Bez wyraźnego kontekstu może zostać odebrany jako „popis” aktorski, a nie element Twojej linii merytorycznej. W Twoim profilu dominują: proces, narzędzia, edukacja, teatr, książki; romantyczny monolog wymaga jasnego osadzenia w tym polu.”

Hmm. Kontekst jest taki, że miałam ochotę to zrobić 🙂 Dziękuję za uwagę (na ilekolwiek sekund Wam jej wystarczy 😜)

Zapraszam do GTS na wyreżyserowany i wcześniej napisany przeze mnie spektakl! Dżokeruje Jarek Rebeliński
26/02/2026

Zapraszam do GTS na wyreżyserowany i wcześniej napisany przeze mnie spektakl! Dżokeruje Jarek Rebeliński

23/02/2026

🌿 W tej rolce przedstawiam kierunek, w którym pracuję: dojrzały proces twórczy, decyzje, struktura, konsekwencja.
🎬 Nazywam się Dorota Bielska. Jestem reżyserką teatralną, scenarzystką i arteterapeutką.
📚 Piszę scenariusze i książki.
🎧 Nagrywam podcast o sztuce, kulturze i kreatywności.
✍️ Uczę prowadzenia pracy twórczej od impulsu do formy.
✨ Jeśli interesuje Cię teatr, pisanie, symbolika i praktyka tworzenia — zostań tutaj. Linki i aktualne rzeczy są w bio. 🌿🤍

21/02/2026

Butoh powstało w Japonii po doświadczeniu Hiroszimy i Nagasaki przez naród japoński, w czasie głębokiego wstrząsu kulturowego. Pod koniec lat pięćdziesiątych Tatsumi Hijikata i Kazuo Ohno zaczęli tworzyć język oparty na cielesnej obecności, skupieniu i intensywności przeżycia. Interesowało ich ciało jako pole napięcia i pamięci.

Ciało ludzkie - inaczej niż w dotychczasowych sztukach scenicznych - przestało pełnić funkcję obiektu wizualnego. Ruch prowadził przez stany, zamiast budować efekt. W pracach Ohno pojawiła się głęboka koncentracja i poetycka uważność, u Hijikaty – surowa materialność i praca z impulsem.

W kolejnych dekadach butoh przekroczyło granice Japonii i weszło w obieg międzynarodowy. Zaczęło łączyć się z performansem, instalacją, filmem i przestrzenią site-specific. Pojawiły się multimedia, nowe konteksty kulturowe i różnorodne estetyki.

Dzisiejsze butoh funkcjonuje w wielu odmianach, lecz zachowuje koncentrację na ciele jako procesie przemiany. W centrum pozostaje doświadczenie intensywnej obecności.

Film „Phases” został wyprodukowany przez , a za reżyserię i zdjęcia odpowiada Pete Raftos. W filmie występują tancerze Ripley Cornelison i James Curtin; projekt powstał we współpracy z iLiminal Butoh Collective.

remix: 🤍

20/02/2026

✍️ Zajmuję się reżyserią, pisaniem i pracą z procesem twórczym. Pracuję z osobami, które chcą świadomie budować swoje działania artystyczne i edukacyjne.

🔍 Na tym profilu pokazuję, jak porządkować temat, wybierać formę i prowadzić projekt od decyzji do realizacji.
Rozmawiam o strukturze, odpowiedzialności i konsekwencji w pracy twórczej.

♻️ Jeśli taki sposób myślenia o twórczości jest Ci bliski, zostań ze mną. Zapraszam 🌿

17/02/2026

✨Zapraszam do kreatywnych ćwiczeń literackich. ⏳Możesz zacząć od razu albo zapisać na później.

Zabawy z kreatywnością wpływają pozytywnie nie tylko na naszą pracę i nastrój, ale także na nasze zdrowie psychiczne. 🧠💛 W czasach powszechnego nadmiaru stresu jest to bardzo zdrowe narzędzie. 🌿

📝A jeśli jesteś osobą, która pisze lub planuje pisać, to zadanie obowiązkowe dla Ciebie 😉✍️

Jeżeli wiesz, czym jest zawieszenie niewiary, to wiesz, że jako reżyserka bardzo rzadko doświadczam go w teatrze. Poza t...
15/02/2026

Jeżeli wiesz, czym jest zawieszenie niewiary, to wiesz, że jako reżyserka bardzo rzadko doświadczam go w teatrze. Poza tym tradycyjny teatr muzyczny rzadko kiedy operuje prawdziwym warsztatem aktorskim. Wszystko jest tam zazwyczaj wyolbrzymione, gra się bardzo szerokim gestem i bardzo szerokim słowem. Idąc więc na „Chłopów” do Teatru Muzycznego w Gdyni, nie spodziewałam się, że będę w stanie przeżyć prawdziwe wzruszenie. Myliłam się...

Spektakl zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Aktorzy, mimo tak szerokiego grania dla tak ogromnej widowni, byli w stanie unieść naprawdę subtelne niuanse ról. Byli świetnie poprowadzeni, ale też bardzo dobrze dali się poprowadzić. Przepiękna postać Jagny, wiarygodna, atrakcyjna i tragiczna jak trzeba. Bardzo dobre główne role (Karolina Trębacz, Bernard Szyc, Rafał Ostrowski i inni).

Ciekawa muzyka, lekko jazzująca. Fajna scenografia, niezwykle umowna, ale ładnie podkreślająca klimat polskiej wsi z końca XIX wieku. Choreografia ciekawa, często abstrakcyjna, ale udanie nawiązująca do tradycji.

Mimo nowoczesnych skrótów i zabiegów scenicznych, bardzo dobrze oddany klimat Reymonta. Zachwyciła mnie po raz kolejny ta powieść, która jest naprawdę dobrze napisana (!). I bolesna, i wzruszająca, i barwna. Przypomniała mi się, bo zobaczyłam naprawdę dobrze zrobioną inscenizację i byłam w stanie wejść w tę opowieść po raz kolejny, po latach.

Słyszałam krytyczne głosy na temat nagłośnienia, ale w miejscu, w którym ja siedziałam, słychać było bardzo dobrze. Jedyny zarzut, jeśli mam, to do wokali. Mam wrażenie, że twórcy się jakoś nie dogadali w kwestii techniki śpiewu. Natomiast jeśli chodzi o oprawę i maszynę teatralną, spektakl jest naprawdę warty polecenia.

Pojechałam do domu rozmyślając o Jag­nie, popędach i mocy grupy. Na scenie finałowej zdałam sobie sprawę, że nie mam ze sobą chusteczek...

„Chłopi” 🎭 – Teatr Muzyczny im. Danuty Baduszkowej w Gdyni 📍 (Duża Scena). Premiera: 6 września 2013.
Reżyseria: Wojciech Kościelniak.
Musical na podstawie powieści Władysława Stanisława Reymonta.
W poście użyłam zdjęć pobranych ze strony Teatru Muzycznego w Gdyni ✨.

Adres

Ul. Wały Gen. Sikorskiego 13
Torun
87-100

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dorota Bielska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria