05/01/2026
Nowy Rok to dla mnie moment zatrzymania się i spojrzenia wstecz, z wdzięcznością ale i z pokorą.
Chcę z całego serca podziękować wszystkim, którzy są ze mną na mojej artystycznej drodze. Za obecność, dobre słowo, wsparcie, wiarę -nawet wtedy, gdy ja sama jej nie miałam.
Wiele prac powstało „do szafy”. Nie dlatego, że nie miały w sobie emocji ,wręcz przeciwnie. Czasem wydawały mi się niewystarczające, niedokończone, niegotowe na świat. Dziś wiem, że każda z nich była ważnym krokiem. Cichym, ale potrzebnym.
To, co tworzę, jest dla mnie formą terapii, rozmową z intuicją i drogą do lepszego poznania siebie. To proces zdobywania doświadczenia ,nie tylko w świecie pouring’u ale też szkicu, pasteli i wszystkiego, co pozwala mi wyrażać emocje bez słów.
Początkowo droga pouring’u wydawała się łatwa, lekka i przyjemna. Jednak im głębiej wchodziłam w ten świat, im więcej poznawałam możliwości, tym częściej dochodziłam do wniosku, że to nie jest „prosta technika”. To wiedza, doświadczenie, uważność i nieustanna praca nad sobą, nad cierpliwością i własnymi ograniczeniami.
Dziś wchodzę w nowy rok z wdzięcznością za wszystko, co było-za sukcesy, zwątpienia, błędy i ciche zwycięstwa. Z wiarą, że każda kolejna praca będzie jeszcze bardziej prawdziwa.
Dziękuję, że jesteście 💛🧡❤️🩷💚🩵💙💜
Niech ten rok przyniesie nam więcej odwagi, zaufania do siebie i przestrzeni na tworzenie ,bez strachu, bez pośpiechu, w zgodzie z sercem.