17/08/2026
Jeśli dotrwaliście do końca tej prawie trzyminutowej rolki to dzięki 😅
To właśnie historia, którą obiecałem opowiedzieć po powrocie z ośmiu dni w Alpach.
Najważniejszą częścią wyjazdu był Hoch und Heilig górski szlak pielgrzymkowy prowadzący od kościoła do kościoła przez Austrię i kawałek Włoch. Trochę wędrówka przez góry, a trochę do własnego wnętrza.
Nie przeszedłem całego szlaku, ale zrobiłem to, co sobie założyłem. Było spanie w aucie i pod namiotem, kąpiele w zimnych strumieniach, rozmowy z ludźmi spotkanymi po drodze, biały koń wysoko na pastwisku i zaćmienie Słońca. Sporo rzeczy, których nie dało się zaplanować.
Nie próbowałem zmieścić tutaj całej wyprawy. Raczej zebrać w całość to, co zostało ze mną po powrocie.
Nie wróciłem jako ktoś nowy raczej trochę bardziej poskładany.
Jeśli jakiś moment albo zdanie zostało z Wami po tej historii, napiszcie które.