Głodna sztuki - Liwia Kwiatkowska

Głodna sztuki - Liwia Kwiatkowska Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Głodna sztuki - Liwia Kwiatkowska, Sztuki wizualne, Torun.

Nie każda książka o historii sztuki musi być ciężką, akademicką analizą - i właśnie dlatego Własny świat. Artystki wobec...
08/05/2026

Nie każda książka o historii sztuki musi być ciężką, akademicką analizą - i właśnie dlatego Własny świat. Artystki wobec przeciwności Frances Borzello zrobiła na mnie tak dobre wrażenie. To lektura przystępna, angażująca i bardzo przyjemna w odbiorze, a przy tym naprawdę wartościowa.

Najbardziej podoba mi się to, że autorka nie skupia się wyłącznie na ograniczeniach, z jakimi przez wieki mierzyły się artystki, ale pokazuje też ich siłę, wytrwałość i radość tworzenia. Dzięki temu książka nie jest przytłaczająca, tylko inspirująca. Borzello prowadzi czytelnika przez kolejne epoki w sposób jasny i wyważony, dostarczając dokładnie tyle informacji, ile trzeba, żeby zaciekawić, ale nie przytłoczyć.

Ogromną zaletą są też reprodukcje dzieł, które świetnie uzupełniają treść i sprawiają, że lektura staje się jeszcze przyjemniejsza. To książka, którą nie tylko się czyta, ale też po prostu dobrze się ogląda.

Doceniam również to, że Borzello łączy znane nazwiska z tymi mniej oczywistymi. Dzięki temu można odświeżyć sobie wiedzę, a jednocześnie odkryć wiele nowych artystek, o których wcześniej nie miałam pojęcia. To właśnie w tym widzę największą wartość tej publikacji.

Oczywiście jest to raczej szeroki przegląd niż szczegółowe studium tematu, ale wcale mi to nie przeszkadza. Szczerze polecam każdemu, kogo interesuje historia sztuki i kobiece doświadczenie w świecie artystycznym.

Jeśli moja recenzja was zachęciła do przeczytania tej książki - to z kodem „glodnasztuki” otrzymacie -25% na wszystkie wydania na stronie

30/04/2026

Skandal, pożądanie i hipokryzja elit XIX wieku.

Portret doktora Samuela Pozziego autorstwa John Singer Sargent wzbudził ogromne emocje. Pozzi był cenionym ginekologiem, ale też znanym kobieciarzem. Artysta ukazał go w czerwonym szlafroku, z pewnym spojrzeniem i długimi dłońmi - symbolem elegancji, ale też zmysłowości.

Kilka lat później Sargent namalował Madame X. Obraz oburzył paryskie salony przez zsunięte ramiączko sukni, śmiałą pozę i chłodny, uwodzicielski wizerunek modelki. Po krytyce artysta musiał domalować ramiączko na właściwe miejsce.

Oba dzieła pokazują, że w XIX wieku romans można było ukrywać, ale nie wolno było go sugerować w sztuce.

✨ Mała prośba i duża duma ✨Jeden z moich byłych uczniów - Michał - bierze udział w konkursie i potrzebuje Waszego wsparc...
30/04/2026

✨ Mała prośba i duża duma ✨

Jeden z moich byłych uczniów - Michał - bierze udział w konkursie i potrzebuje Waszego wsparcia ☺️

To osoba, u której naprawdę było widać, jak rodzi się prawdziwe zainteresowanie sztuką - tym bardziej trzymam za niego mocno kciuki!

Jeśli macie chwilę, będzie mi ogromnie miło, jeśli zostawicie👍🏻pod jego pracą:

Każdy głos ma znaczenie ✨ Dziękuję za wsparcie!

Autor: Michał Szwed

Informacja o pracy: Projekt zakłada przebudowę obu budynków w duchu neorenesansu wykorzystującego jako inspirację okoliczne budynki ratusza i odwachu, tym samym spajając ze sobą architekturę rynku.
Polichromie na froncie nawiązują do funkcji budynków i osadzają je we współczesności wykorzystując kosmiczne motywy.

Informacja o autorze: Student architektury drugiego roku na Politechnice Gdańskiej.

• współpraca • Biblii historii sztuki właściwie nie trzeba przedstawiać. Sztuka cenniejsza niż złoto to jedna z tych ksi...
25/04/2026

• współpraca •

Biblii historii sztuki właściwie nie trzeba przedstawiać. Sztuka cenniejsza niż złoto to jedna z tych książek, które od lat mają status obowiązkowej lektury dla każdego, kto interesuje się sztuką - zarówno zawodowo, jak i z czystej pasji. To także doskonały punkt wyjścia dla osób dopiero rozpoczynających swoją przygodę z historią sztuki.

Największą siłą tej publikacji pozostaje sposób opowiadania. Czyta się ją zaskakująco lekko jak na tak obszerną i merytoryczną pozycję. Nie jest to zbiór suchych dat, nazwisk i stylów, lecz żywa narracja, która tłumaczy zależności, pokazuje ciągi przyczynowo-skutkowe i pozwala zrozumieć, dlaczego sztuka rozwijała się właśnie w taki sposób. Dzięki temu nawet osoby bez wcześniejszej wiedzy mogą bez problemu wejść w ten świat i naprawdę się nim zachwycić.

Początkujący odnajdą w niej uporządkowane wprowadzenie do dziejów sztuki, a bardziej doświadczeni czytelnicy potraktują ją jako świetne przypomnienie i odświeżenie wiadomości. To rzadka cecha - połączyć wysoki poziom merytoryczny z przystępnością.

Na osobne uznanie zasługuje wkład prof. Antoniego Ziemby w przygotowanie tego wydania. Dzięki jego opracowaniu i uzupełniającym przypisom książka zyskała aktualny kontekst oraz dodatkową wartość merytoryczną. Dużym atutem jest również ponad sto nowych ilustracji - świetnej jakości reprodukcje znacząco podnoszą komfort lektury i pozwalają jeszcze pełniej obcować z opisywanymi dziełami. Choć poprzednie wydanie było bardziej poręczne, bo lżejsze i wygodniejsze do trzymania, to właśnie tę edycję uważam za zdecydowanie cenniejszą i wartą miejsca na półce.

Podsumowując - dla mnie Sztuka cenniejsza niż złoto to książka, do której naprawdę warto wracać. Uczy patrzeć uważniej, rozumieć więcej i dostrzegać sens tam, gdzie wcześniej widziało się tylko obraz czy budynek. Jeśli ktoś chce wejść w świat historii sztuki albo uporządkować swoją wiedzę, szczerze polecam.

09/04/2026

Średniowiecze zapisane… nicią 🧵

Tkanina z Bayeux to nie tylko imponujące dzieło sztuki, ale też jedna z najbardziej niezwykłych „opowieści wizualnych” w historii. Na niemal 70 metrach haftu uchwycono moment, który zmienił losy Anglii - podbój Wilhelma Zdobywcy i bitwę pod Hastings.

To trochę jak średniowieczny film - pełen detali, symboli i ukrytych znaczeń. Im dłużej patrzysz, tym więcej odkrywasz

• współpraca •Ile razy zdarzyło Ci się pomyśleć: „ja to przecież wiem”… a potem nie pamiętać definicji?Z doświadczenia w...
07/04/2026

• współpraca •

Ile razy zdarzyło Ci się pomyśleć: „ja to przecież wiem”… a potem nie pamiętać definicji?

Z doświadczenia wiem, że ta sytuacja zdarza się częściej, niż mogłoby się wydawać 😅 Dlatego mam dla Was konkurs, w którym do wygrania są dwa egzemplarze Słownika terminologicznego sztuk pięknych od PWN - czyli książki, która potrafi brutalnie zweryfikować naszą pamięć.

Jeśli chcesz zdobyć jeden z 2 egzemplarzy:
- napisz w komentarzu jedno specjalistyczne pojęcie z historii sztuki, które szczególnie zapadło Ci w pamięć - i dlaczego (może było trudne do zapamiętania, zaskakujące albo po prostu Cię rozbawiło)
- zaobserwuj mój profil
- zaobserwuj profil Wydawnictwo Naukowe PWN
- udostępnij ten post dalej

Konkurs trwa do niedzieli 19.04.2026, a zwycięzców wybiorę spośród Waszych odpowiedzi.

_____

Słownik terminologiczny sztuk pięknych to jedna z tych pozycji, które zna chyba każdy, kto choć trochę poważniej zetknął się z historią sztuki. To obszerne kompendium zawierające kilka tysięcy haseł z zakresu architektury, malarstwa, rzeźby, grafiki czy rzemiosła artystycznego, ale też wielu dziedzin pobocznych, które pomagają lepiej zrozumieć sztukę.

To, co zdecydowanie działa na korzyść tej publikacji, to jej konkretność - definicje są zwięzłe, klarowne i bardzo „użytkowe”. To książka, do której się wraca: przy pisaniu prac, nauce do matury, przygotowaniu zajęć albo wtedy, gdy nagle okazuje się, że jednak nie do końca pamiętamy, czym dokładnie jest np. blenda czy zwornik.

Mam jednak jedno „ale”, które wynika bardziej z moich osobistych preferencji niż z realnej wady. Układ alfabetyczny - oczywiście praktyczny - nie do końca do mnie przemawia. Zdecydowanie bliższe byłoby mi uporządkowanie haseł tematycznie (np. architektura, malarstwo, rzeźba, ornament, ubiór itd.), a dopiero w ich obrębie alfabetycznie. Taki układ byłby dla mnie bardziej intuicyjny w pracy i nauce.

Mimo to trudno nie docenić tej publikacji - to bardzo solidne narzędzie, które realnie wspiera naukę i porządkowanie wiedzy. To zdecydowanie książka „do używania”, nie do czytania od deski do deski - i właśnie w tym tkwi jej największa wartość.

• współpraca •Nowości w mojej biblioteczce 🤭Dotarła do mnie paczka z publikacjami  - i przyznam - bardzo lubię takie mom...
02/04/2026

• współpraca •

Nowości w mojej biblioteczce 🤭

Dotarła do mnie paczka z publikacjami - i przyznam - bardzo lubię takie momenty, kiedy trafiają do mnie książki, które faktycznie mogą mi się przydać w pracy i na zajęciach, a nie tylko „ładnie wyglądać na półce”.

Najbardziej interesują mnie „Rozmowy obrazów” - to książka, która już kilkukrotnie pojawiała się w rozmowach z Wami i w różnych poleceniach, a ja do tej pory nie miałam okazji jej przeczytać. Tym bardziej cieszę się, że w końcu będę mogła wyrobić sobie na jej temat własne zdanie.

„Sztuki cenniejszej niż złoto” właściwie nie trzeba przedstawiać - mam wrażenie, że to jedna z podstawowych pozycji, po które sięga się na początku nauki historii sztuki (sama kiedyś od niej zaczynałam). W tym przypadku mamy nowe wydanie, więc z ciekawością sprawdzę, o co zostało uzupełnione.

„Własny świat” zwrócił moją uwagę przede wszystkim tematem artystek i ich miejsca w społeczeństwie - to zagadnienie, które coraz częściej pojawia się we współczesnej refleksji nad historią sztuki, więc jestem ciekawa, jak zostało tu ujęte.

Na koniec „Słownik terminologiczny sztuk pięknych” - będę go sprawdzać przede wszystkim pod kątem tego, czy jest to publikacja, którą rzeczywiście mogłabym polecać moim uczniom.

W najbliższym czasie będę publikować osobne omówienia tych książek.

Dodatkowo mam dla Was dwa egzemplarze słownika - więc dwie osoby będą mogły same sprawdzić, czy to faktycznie coś wartego polecenia. Niedługo pojawi się konkurs ☺️

Jeśli ktoś z Was chce się zapoznać z ofertą wcześniej, mam też dla was kod rabatowy: GLODNASZTUKI

27/03/2026

Architekt jako prorok?

Frank Lloyd Wright zdecydowanie tak o sobie myślał - i trudno się z tym nie zgodzić, kiedy patrzymy na Fallingwater.

To nie jest zwykły dom. To manifest. To wizja przyszłości, w której architektura nie dominuje nad naturą - tylko się z nią stapia.

Czy Twoim zdaniem współczesna architektura nadal potrafi być tak „organiczna”?

Ugly. Encyklopedia brzydkiej mody Karoliny Żebrowskiej to książka, która zaprasza czytelnika do podróży przez historię n...
23/03/2026

Ugly. Encyklopedia brzydkiej mody Karoliny Żebrowskiej to książka, która zaprasza czytelnika do podróży przez historię najbardziej osobliwych, dziwacznych i - zgodnie z
tytułem - „brzydkich” trendów w modzie. Ma formę lekkiej, popularnonaukowej encyklopedii, w której kolejne rozdziały poświęcone są konkretnym elementom ubioru: od monumentalnych nakryć głowy, przez rozbudowane krynoliny, po ekstrawaganckie dodatki i konstrukcje bieliźniane.

Autorka pisze w sposób bardzo swobodny i pełen ironii. Humor jest tu ważnym elementem narracji - momentami bardzo sugestywny, jak w opisach elementów garderoby określanych jako „bardzo sugestywny dodatek, ukochany przez byczków z epoki Tudorów”. To jednak specyficzny rodzaj żartu. Mnie osobiście nie zawsze bawił, ale z pewnością znajdą się czytelnicy, którzy docenią właśnie taki sposób opowiadania o historii mody.

Sięgając po tę książkę, liczyłam również na uzupełnienie wiedzy przydatnej w mojej pracy - podczas zajęć czy analiz - i choć znalazłam tu sporo ciekawych wątków, nie jest to publikacja o charakterze stricte naukowym. Jej największą siłą pozostaje lekkość narracji i przystępny sposób opowiadania o modzie.

Dużym atutem jest bogata warstwa ilustracyjna - reprodukcje obrazów, rycin i fotografii pozwalają zobaczyć opisywane stroje w ich oryginalnym kontekście. Z tego względu może to być świetny pomysł na prezent dla osób interesujących się modą, historią ubioru albo po prostu lubiących nietypowe publikacje popularnonaukowe. Dla specjalistów będzie to raczej ciekawa, anegdotyczna lektura niż podstawowe źródło wiedzy.

19/03/2026

Wystawa Turner & Constable w Tate Britain to bardzo ciekawie skonstruowana opowieść o dwóch zupełnie różnych sposobach myślenia o pejzażu.

Zamiast klasycznej narracji chronologicznej, kuratorzy zestawiają ich obrazy obok siebie - dzięki czemu można naprawdę zobaczyć, jak odmienne były ich artystyczne decyzje.
U J. M. W. Turner natura staje się spektaklem światła, koloru i ruchu, momentami niemal abstrakcyjnym. U John Constable pozostaje bliższa codzienności - skupiona na obserwacji, atmosferze i konkretnym miejscu.
To, co działa tu najlepiej, to właśnie to zestawienie - bo nagle przestajemy patrzeć na nich osobno, a zaczynamy widzieć ich jako artystów, którzy odpowiadają na bardzo podobne pytania, ale w zupełnie inny sposób.

Dla mnie to wystawa bardziej o różnicach w patrzeniu na naturę niż o samej rywalizacji - i właśnie dlatego jest tak interesująca.

A Wy - czyją twórczość wolicie: Turnera czy Constable’a?

12/03/2026

Dlaczego bazgroły Jacksona Po***cka to jednak nie są zwykłe bazgroły? 🎨

Bo w jego obrazach nic nie jest całkiem przypadkowe. Linie, plamy i krople farby układają się w rytm i energię ruchu artysty. Po***ck malował chodząc wokół płótna leżącego na podłodze, a ślady farby są zapisem jego gestów i tempa pracy.

To właśnie dlatego jego obrazy są przykładem action painting - sztuki, w której sam proces malowania staje się dziełem.

Adres

Torun
87-100

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Głodna sztuki - Liwia Kwiatkowska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria