12/11/2025
No to lecimy dalej…
DEKALOG II
To film, po którym siedzisz w ciszy i boisz się cokolwiek powiedzieć, żeby nie zburzyć tej delikatnej równowagi między życiem a śmiercią. Dorota przychodzi do lekarza z pytaniem, które nie ma dobrego końca. Jej mąż leży nieprzytomny w szpitalu, a ona… jest w ciąży z kimś innym. Jeśli mąż umrze to urodzi. Jeśli przeżyje usunie ciążę.
Lekarz, starszy, zgorzkniały, niewierzący (Bardini wspaniały), nagle musi zagrać rolę Boga. To, co odpowie, zmieni losy dwojga ludzi, a przecież sam też ma swoje rany, swoje wspomnienia, swoją przeszłość, o której milczy. To nie jest film o religii... To film o człowieku. O nas. O decyzjach, których nikt nie chciałby podejmować, ale czasem musi.
Moja ulubiona (jeśli tak można to ująć) scena... Pszczoła wychodząca z kompotu po łyżce w szklance. To obraz człowieka ponownie budzącego się do życia i prawdopodobnie odkrywającego swoją przeszłość.
Krótko moi Kochani... To nie jest seans... to spowiedź bez księdza.
Polecam