26/10/2025
„The sound of silence"
Brzmienie ciszy najtrudniej znieść muzykowi, któremu odebrano możliwość wykonywania jego pasji.
Kochani, Szanowni mieszkańcy, Przyjaciele.
W przestrzeni publicznej krąży coraz większa ilość informacji związanych z Orkiestrą Dętą Ochotniczej Straży Pożarnej w Szczuczynie. Niestety wiele z nich jest zupełnie nieprawdziwa.
Kompletną bzdurą jest informacja o tym że nasza orkiestra się rozpadła lub jak twierdzą niektórzy (a musicie wiedzieć że są również tacy) "rozpie...doliła", że już nam się grać nie chciało, że olewaliśmy wszystkie święta. Słyszeliśmy również takie oszczerstwa, że "instrumenty ze straży giną", choć jak się potem okazało - było ich więcej niż na wykazie. Bo wypadałoby uświadomić Was, że przez szereg lat, pozyskując środki z różnych źródeł, sami remontowaliśmy instrumenty ktore wcześniej zostały spisane do likwidacji z uwagi na ich stan zużycia. Zarząd na remont instrumentów, zakup stroików, lirek, marszówek czy zakup i wydruki nut NIE WYDAŁ NAWET ZŁOTÓWKI.
Z nieznanych nam przyczyn, Zarząd OSP w Szczuczynie podjął zupełnie niezrozumiałą decyzję, o wymianie zamków w budynku remizy. Tym samym zostaliśmy pozbawieni dostępu do intrumentów oraz miejsca do odbywania prób. Od dwóch lat bez podania jakichkolwiek podstaw zamykano nam kuchnię, która należała do wspólnego użytku. Na pytanie: gdzie ćwiczące dzieciaki mają napić się wody lub przepłukać usta, usłyszeliśmy odpowiedź: "w kiblu". Od dłuższego czasu NIKT z osób decyzyjnych nie informował orkiestry z kapelmistrzem na czele o terminach planowanych imprez. Częstokroć dowiadywalidmy się tego z plakatów rozwieszanych w przestrzeni miasta. Bywało również tak, że termin zaplanowanej uroczystości w przeciągu tygodnia potrafił ulegać trzy czy też czterokrotnym zmianom. Sala prób została sukcesywnie zamieniana w swego rodzaju magazyn (np. opon). Wyobrażacie sobie Państwo dwugodzinną próbę w pomieszczeniu wypełnionym gorzkim smrodem gumy opon samochodu ciężarowego?
Nie zapraszano nas na opłatek czy Wielkanocną Święconkę organizowane przez Strażaków. Po zakończonej Rezurekcji nikt z nas nie usłyszał "Wesołych Świąt! Zapraszamy na górę!"
Podobnych sytuacji było o wiele wiele więcej...
Zaistniała sytuacja skutkuje niestety brakiem możliwości prowadzenia jakże ważnych dla nas prób. Brak prób i przede wszystkim brak dostępu do instrumentów - to brak uczestnictwa Orkiestry w zbliżających się corocznych świętach takich jak Święto Zmarłych, Narodowe Święto Niepodległości, Pasterka.
Wygląda na to, że czyjaś złośliwość, niezrozumiały upór, brak chęci rozwiązania konfliktu, lub bierność innych doprowadziła do tego, że w naszym mieście po 140 latach rozbrzmiewać się będą dźwięki ciszy i tradycja nie ma tu żadnego znaczenia.
Zapewniamy Was, że jesteśmy gotowi by grać, ale na prośbę o otwarcie drzwi i udostępnienie instrumentów - z ust Prezesa wybrzmiał frazes "Ani mi się śni". Czekamy na chwilę, gdy ktoś otworzy drzwi i powie: Wejdźcie i czujcie się jak u siebie".
Powyższy tekst został opublikowany w celu uświadomienia wszystkim mieszkańcom dlaczego Nas nie ma.
Pozdrawiamy serdecznie - Orkiestra.
PS. Do zobaczenia w lepszych czasach.