01/06/2026
Kiedyś zrobiłam sobie sesję zdjęciową z misiem. A któż mógłby mi tego zabronić? Choć na co dzień bywam poważna, potrafię też bawić się i cieszyć życiem. Podczas tej sesji naprawdę poczułam wewnętrzną radość – taką prostą, płynącą z samego faktu trzymania pluszaka w rękach. Być może dlatego, że w dzieciństwie bardzo lubiłam misie.
Dziś mam ich w domu kilka i czasem bawimy się nimi razem z moją wnuczką. Ona to dopiero ma pomysły na zabawę! :) zwłaszcza, gdy wyciągnie z szuflady wszystkie moje chustki do tańca😃
W codziennym pośpiechu łatwo zapomnieć o zachwycie, zabawie i beztrosce, które tak naturalnie towarzyszą dzieciom. A przecież kontakt z własnym „wewnętrznym dzieckiem” pomaga odnaleźć więcej lekkości, kreatywności i optymizmu, a także budować głębsze relacje z innymi. To właśnie dzięki tej dziecięcej radości życie staje się bogatsze, bardziej kolorowe i pełne autentycznych emocji.
Cieszmy się więc nawet najmniejszymi rzeczami. To one często dają nam najwięcej radości, bo przychodzą do nas lekko i bez wysiłku.
Radosnego Dnia Dziecka🥰