30/04/2026
Kończymy sezon 3 ligi VPG Polska — sezon, którego wielu nie zapomni.
Patrząc na tabelę widoczną na grafice, wszystko widać czarno na czerwonym. Od początku nie byliśmy stawiani w roli faworytów. Większość ekspertów i „znawców” widziała na naszym miejscu inne zespoły. My mieliśmy po prostu robić swoje… i dokładnie to zrobiliśmy.
Mimo że dla wielu naszych zawodników był to pierwszy tak poważny sezon, pokazaliśmy coś więcej niż tylko umiejętności. Charakter, determinacja i wiara w drużynę sprawiły, że do samego końca liczyliśmy się w walce o bezpośredni awans.
Zabrakło naprawdę niewiele — o wszystkim zadecydował bilans bramkowy. To boli, ale jednocześnie pokazuje, jak blisko byliśmy czegoś wielkiego.
A potem przyszły baraże… i tu zaczęła się nasza historia pisana na ostro.
Nie jechaliśmy tam jako faworyt. Skład był okrojony, rotacje wymuszone, a warunki dalekie od idealnych. A jednak — dokładnie w takich momentach rodzą się drużyny.
Najpierw zwycięstwo 2:1 z
VFB GAMING — mecz walki, charakteru i skuteczności. Dwa ciosy Lisowskiego pokazały, że potrafimy wykorzystać swoje momenty.
Potem finał — napięcie, presja i jeden gol, który ważył wszystko. I wtedy wydarzyło się coś, co idealnie oddaje ten sezon…
Na boisko wchodzi prezes. Nie było go na meczu półfinałowym, jednak zrobił wszystko by być z zespołem na najważniejszy mecz sezonu.
I robi to, co robią bohaterowie — daje nam zwycięstwo.
Jak Eder w finale EURO 2016. Jedna chwila. Jeden moment. Jeden strzał, który zapisuje się w historii.
I nagle wszystko ma sens.
Ta grafika to nie tylko tabela i wyniki.
To dowód.
Dla nas — że warto było wierzyć.
Dla innych — że się pomylili.
Bo ostatecznie nie liczą się przewidywania, tylko to, kto dowozi, gdy przychodzi moment prawdy.
Dziękuję całej drużynie za walkę, za serce i za to, że stworzyliśmy coś, czego nie da się kupić ani przewidzieć.
Awans wywalczony. 2 liga na nas czeka.
Niebawem więcej informacji.
Dziękuję wam Bolosy, kocham was.