15/10/2022
W ostatnim kwartale roku, zawsze szaleję z papierniczymi zakupami.
Robię kartki, a po świętach okazuje się, że zostały mi spore zapasy świątecznych kolekcji. Zamiast wykorzystać je maksymalnie, do ostatniego skrawka to w kolejnym roku kupuję nowe i tak ciągle. Stwierdziłam, że muszę wykorzystać to, co już mam.
Kartki nie muszą być przecież super ozdobne i napakowane elementami z najnowszej kolekcji (szczególnie, że ich wykonanie pochłania zwykle mnóstwo czasu).
Mogą być proste i wykonane z tego, co już mam. Może się okazać, że materiału jest tyle, że wystarczy na kilkadziesiąt kartek 😆
Do Świąt jeszcze 10 tygodni, ale w tym tempie, wyrobię się do końca października 🤣
Czas start ;-)