01/12/2015
Po odespaniu konwentu tolariańskiego pozwoliłem sobie zrobić małe podsumowanie:
Ze względów technicznych dojechałem na miejsce dopiero o godzinie 16.00 w sobotę co uniemożliwiło mi zobaczenie chyba największego turnieju na Tolarii w formacie Modern. Tak czy siak od razu zabrałem sie od wypakowywania ekwipunku oraz rozpoczęciem werbowania ludzi do turnieju SilverBlack.
Turniej mimo, że trochę przesunął się w czasie został rozegrany. Po 4 rundach jako jedyny bez porażki został staszowski wymiatacz Kuba Laskowski. Bardzo dobrą postawę pokazali młodzi gracze z Kielc pod wodzą Chmiela. Jeden grający infektem a drugi mono G aggro zajęli 2 i 3 miejsce.
O godzinie 21 załapałem się na prelekcję Krzyśka Kota o kombach i ogólnie o pasji w MtG. Wykład świetny, zajmujący, dodatkowo wraz z prezentacją kombogennych kart.
Późnym wieczorem koło 24 rozegrałem jeszcze turniej (jedyny, który udało mi się rozegrać) w Pauper Sealed Repack. O dziwo po 3 grach zająłem pierwsze miejsce i nagrodę - grę komputerową przekazałem 2 na liście Bartoszowi Pniewskiemu. Bartosz grał całkiem (nie)przyjemnym GB, z którym delikatne kłopoty miało moje W(u)W.
W godzinach porannych udało się dorzucić do casualowej gry jeszcze turniej pn. Modern Repack Draft. Jako, że w po redrafcie nic nie posyciło niestety, nie zapamiętałem zwycięzcy tego zacnego turnieju.
Mała niedzielna frekwencja pozwoliła na spokojne konwersacje z zacnymi konkurentami - Marcinem Wiśniewskim ze Świdnickiego e-Legion oraz Maciejem Sańpruch z Kieleckiego Wargammera. Wiele ciekawych wątków zostało poruszonych nad kwestiami zarówno życiowymi jak i rozwoju sceny MtG w rejonie.
A teraz podsumowanie.
Na +:
- świetny klimat. Jako, że nie było turniejów wysokich lotów całe towarzystwo było w świetnym humorze, skore do ciekawych rozmów, nie tylko o mtg,
- super trio: Pajek, Obama, Wiśnia,
- oprócz niedzielnego turnieju extended - udało mi się odpalić wszystkie planowane turnieje,
- zwycięstwo w pauper repack sealed :),
- niesamowita prelekcja Krzyśka Kota,
- masa znajomych zarówno tych dotychczasowych jak i nowych np Wiśnia.
Na -
- samochód mi się zbuntował i dotarłem trochę późno,
- chrapałem .... podobno,
- frekwencja mogła by być ciut większa, szczególnie w niedzielę,
- zabrakło kilku fajnych osób, z którymi się grało magiki np. Kisielka, Radziqa ... itd.
- zabrakło prelekcji prowadzonej przez prosa np. o poczynaniach na turniejach międzynarodowych,
Ogólnie było super. Mam nadzieję, że zgodnie z działaniem Pajka utrzyma realizację tej imprezy za rok. Wtedy może być już naprawdę rewelacyjnie. Na to liczę.