03/08/2026
Przez lata wokół tej techniki narosło więcej mitów niż faktów.
Pamiętam moment, kiedy pojawiła się po raz pierwszy. W branży zawrzało. Jedni mówili, że to przyszłość modelowania ust, inni – że nie ma prawa działać, a stosowanie stripów jest zbędne czy wręcz niehigieniczne.
Ja też miałam wątpliwości.
Dlatego, zanim wprowadziłam ją do swojej praktyki, poświęciłam wiele czasu na szkolenia, analizę badań i obserwację efektów. Mimo wszystko zdecydowałam się zaufać wiedzy i doświadczeniu, a nie opiniom. Byłam jednym z pierwszych gabinetów w Polsce, który zaczął pracować tą metodą.
Dziś, po 5 latach, nadal z niej korzystam.
Nie dlatego, że jest modna. Dlatego, że daje mi możliwość bardzo precyzyjnej pracy. Nie zawsze trzeba rozpuścić całe usta, aby osiągnąć piękny efekt. Czasem wystarczy delikatnie skorygować nadkorektę, zgrubienie czy zaburzony kontur i dopiero wtedy nadać ustom harmonijny kształt.
Medycyna estetyczna rozwija się każdego dnia. To, co kiedyś budziło ogromne emocje, dziś coraz częściej znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych i codziennej praktyce.
Dlatego zawsze powtarzam: nie warto oceniać techniki po opiniach krążących w internecie. Warto oceniać ją po anatomii, wiedzy, doświadczeniu i efektach.
Największym potwierdzeniem słuszności tej techniki są moje podopieczne, które z niej skorzystały 🫶🏼