01/06/2026
Kocham wracać do tego zdjęcia! Tak wyglądało pół mojego dzieciństwa. Plażowanie nad rzeką, za mną chabazie (czyli dziko rosnąca roślinność - kwiaty, krzewy inaczej zwane chaszczami). Kocyki, leżaczki, kosze piknikowe. Kanapki, owocki - piknikowanie absolutnie na całego!
Pamiętam to słonko, ten gwar. Zimna górska rzekę, widok na Beskidy. Zawody w rzut kamieniem na odległość, nurkowanie, budowanie bazy. Zabawa w podchody i chowanego do późnej nocy. Warzywa i owoce z grządki. Albo nocne podjadanie owoców od sąsiadów - u nas zwane „pycami”. Lody Hity które samplowały jak niebo.
Absolutnie z rozczuleniem wspominam ten czas. Ten zapach lata który unosił się w gorącym powietrzu.
Wspaniałego dnia dziecka!
A tobie co przychodzi do głowy jeśli wspominasz ten czas?!
Isia