03/09/2026
Nasze dzieci piszą o nas licencjaty. Możemy się już rozejść, jesteśmy starzy.
Marcelina obroniła licencjat z wiedzy o teatrze na Uniwersytet Gdański. I jakby samo to nie było wystarczającym powodem do pękania z dumy, swoją pracę na poświęciła Materii Primie. A Marcelina wie o Materii sporo, bo jest z nami właściwie od początku. OG Materia Prima. Jeszcze Moniuszko, potem Piosenki przeciwko ludzkości, kolejne Pomory i wszystko, co wydarzyło się pomiędzy. Była z nami wtedy, kiedy kolejne dziwne pomysły zaczynały się od "ej, a może byśmy…", a potem - ku zaskoczeniu wszystkich - naprawdę je robiliśmy. To także ten głos, który możecie usłyszeć w "W dawnych czasach", i nasza Zmora z "Pomoru. Ciemnej Jutrzni". I teraz ta sama Marcelina bierze kawałek naszej wspólnej historii, przygląda mu się już z perspektywy studentki i robi z niego swoją pracę dyplomową.
No weźcie.
Są takie chwile w pracy z młodymi ludźmi, przy których człowiek nagle orientuje się, ile właściwie czasu razem przeżyliśmy. Patrzysz na kogoś, kogo pamiętasz z prób, premier, nagrań, stresów, wygłupów i kolejnych artystycznych katastrof kontrolowanych, a ten ktoś właśnie stoi z dyplomem w ręku. Marcelina, jesteśmy z Ciebie strasznie, strasznie dumni. Z obrony, oczywiście. Ale jeszcze bardziej z artystki i człowieka, którym przez te wszystkie lata się stałaś. I jest nam potwornie miło, że Materia okazała się na tyle ważnym kawałkiem Twojej historii, że postanowiłaś o niej napisać kolejny. ❤️
Nasz licencjonowana Marcelina Iwanicka !!!!