11/07/2026
Wskoczyłam poziom wyżej w piercingu 🔥
Byłam na szkoleniu u Kasi z Bobi Piercing i były to dwa dni pełne pracy, nauki i emocji.
Swoje pierwsze szkolenie odbyłam w styczniu i pamiętam, że byłam przerażona. Jechałam tam totalnie nie wiedząc, czego się spodziewać. W głowie miałam milion pytań. Czy to jest kierunek dla mnie? Czy dam radę? Czy naprawdę się do tego nadaję?
Bo piercing to nie jest tylko „zrobienie dziury”. To wszystko, czego nie widać na pierwszy rzut oka. Anatomia, tkanki, dobór biżuterii, technika, higiena, sterylizacja i ogromna odpowiedzialność za czyjeś ciało.
Najtrudniejszy moment przyszedł po powrocie do siebie. Na szkoleniu miałam obok Kasię, która czuwała nade mną i poprawiała każdy szczegół. Później przyszła samodzielna praca i moment, w którym musiałam zaufać swojej wiedzy i swoim rękom.
Zaczęłam brać pierwsze modelki i wtedy poczułam, że to naprawdę jest to. Z każdym kolejnym przekłuciem rosła moja pewność siebie, a satysfakcja była coraz większa. Piercing po prostu skradł moje serce.
Nie chcę stać w miejscu. Jeśli już coś robię, to chcę robić to najlepiej jak potrafię.
Dlatego wróciłam na kolejne szkolenie do Kasi i tym razem udało mi się nagrać dla Was trochę tego, jak wygląda nasza praca od środka.
Rozwijam się dalej i podnoszę swoje standardy, żeby dawać Wam jak najlepszą jakość.
Do zobaczenia na fotelu ✨