30/07/2021
P̶o̶l̶e̶c̶a̶m̶ / Nie polecam: Twisto.pl
Twisto jest powiązane z ING Polska (ING Bank Śląski), który w mojej ocenie jest obecnie jedną z bardziej wiarygodnych instytucji bankowych. Projekt jest fajnym fintechem (mam nadzieję, że dobrze korzystam z tego określenia...), który za darmo daje nam dostęp do wirtualnej karty będącej połączeniem karty kredytowej i limitu do konta. Dosłownie, taki limit do konta bez konta, i karta kredytowa nie będąca kartą kredytową. Prawdę mówiąc, bardzo podobnie skonstruowana jest usługa do niektórych wersji karty Diners Club, znanej też jako "karta płatnicza o opóźnionym terminie spłaty", której charakter jest odmienny od karty kredytowej. Przykładowa różnica? Rozliczenie do konkretnego dnia miesiąca, a nie okres rozliczeniowy i stała data wystawienia wyciągu. Inne warunki opóźnienia w spłacie. Inne warunki rozłożenia na raty czy wypłaty z limitu karty. I wreszcie: za plastik trzeba dodatkowo zapłacić, ale z dobrodziejstw limitu można korzystać i bez niego.
Ok, skoro wiemy z czym mamy do czynienia - jak się sprawdziły moje testy? Przede wszystkim, limit ten bardzo się przydaje odkąd zniknęło Allegro Zapłać Później realizowane przez PayPo. Ktoś powie, że można przecież korzystać z AllegroPay. Niestety, zapożyczając z angielskiego, "that's not gonna' happen". Zapłać Póżniej miał gigantyczną zaletę, jaką był... brak rejestrowania zadłużenia w BIK-u. Ani nasz limit, ani jego bieżący poziom wykorzystania, ani historia spłat nie była tam podawana, póki faktycznie nie zacznie się zalegać. Zaleta czy wada? Cóż, dla osób obeznanych jedno i drugie: tracimy naszą fajną historię kredytową, działającą na naszą korzyść, ale zyskujemy brak zmniejszania zdolności wynikającej z posiadanego limitu zadłużenia lub częstego korzystania z produktu kredytowego (częstych zapytań kredytowych). W przypadku AllegroPay, choć pierwotny limit może wynosić u nas np. 2-3 tys. zł, to w BIK-u zapytanie kredytowe jest o... 500 zł "na sztywno". I to może się wydawać podobną zaletą co brak jakiegokolwiek zapytania ze strony PayPo, gdyby nie to, że każda (!) jedna (!) transakcja (!) powoduje (!) nowy (!) wpis . Tak, każdy jeden zakup na Allegro z usługą AllegroPay oznacza pojawienie się nowego zadłużenia w BIK-u. Dla każdego takiego zadłużenia, mimo że mamy przyznany limit, może być utworzone zapytanie kredytowe. Kupujesz na Allegro kilka razy w miesiącu i chcesz sobie to skonsolidować, aby całość spłacać na raz? No to pożegnaj się ze zdolnością kredytową z AllegroPay, gdyż częste korzystanie z produktów kredytowych wpływa na nią negatywnie.
I tu właśnie pojawia się Twisto, który w ramach swojego limitu wygląda po prostu jak limit zadłużenia do konta bankowego. Nie jest to karta kredytowa, nie jest to nowy kredyt na każdy zakup, lecz właśnie limit. Mega wygodne. Buduje historię. Nie zaniża zdolności. No bajer, nie? Cóż, do czasu.
W moim przypadku złożyłem wniosek o dość racjonalny limit w wysokości kilku tysięcy złotych. Niestety, automatyczny system oceniania zdolności kredytowej stwierdził, że takowej nie mam (jednocześnie dostawałem oferty od jednego z banków na kilkadziesiąt i od innego na kilkanaście tys. zł - sic!) i proponują mi dużo niższą. Lawirowałem więc we wniosku i sprawdzałem proponowane we wzorze umowy limity. Np. (kwoty są tu poglądowe - sam wnioskowałem o inne) chcąc 6000 zł system zaproponuje Wam maksymalnie pewnie ok. 2000. Ale jeśli wprowadzicie 3000 zł nie będzie problemu, i taką kwotę system Wam wstępnie uzna. Na tym etapie, w projekcie umowy, limit ratalny będzie wynosił tyle samo co limit podstawowy, co jest wygodne i zrozumiałe. Ot, całość możecie płacić i całość możecie rozłożyć np. na darmowe 3 raty. Problem polega na tym, że ostateczna umowa wcale tak nie wygląda. Po paru godzinach konto będzie aktywne, z tym, że o ile limit podstawowy wyniesie np. (załóżmy) wnioskowane 5000 zł, to limit ratalny... ok. 15% z niego.
Zapytałem pomoc techniczną czy mogę podnieść limit. Powiedziano mi, że za kilka cykli będzie to oczywiście możliwe, muszą mieć pewność, że spłacam terminowo. Spoko. Jakież było moje zdziwienie, jak po krótkim czasie korzystania z karty otrzymałem propozycję podniesienia limitu ponad 4-krotnie w stosunku do tego mi przyznanego. No przecież jeszcze chwilę temu twierdzili, że nie mam zdolności! A tu bęc, 4x tyle, dziękujemy, kliknij "tak".
I tu się pojawia zgrzyt. Jeśli będę miał taki limit, to nawet jeśli z niego nie skorzystam, będzie on negatywnie wpływał na moją zdolność kredytową. Zechcę 36 rat 0% w sklepie RTV Media X-MorVans na telewizor w promocyjnej wówczas cenie (która nie obowiązuje przy zakupie za gotówkę)? Nici z promki, bo nie ma zdolności. Napisałem więc do pomocy technicznej ponownie. Otrzymałem informację: proszę czekać na kolejną ofertę.
Poczekałem. Kolejna oferta to była 3-krotność dotychczasowego limitu podstawowego, ale... 20-krotność limitu ratalnego. Czyli sublimit większy niż limit (sic!). Ładne rzeczy. Pomoc techniczna spytana o podmianę oferty na konkretną odparła, że oni z działem finansowym dyskutować nie mogą. Czyli nie: "czekaj", tylko "ale my nic nie możemy, czego pan chcesz?". I tak pozostał mi wybór: albo wezmę limity uderzające w moją zdolność i mój komfort (które są mi kompletnie zbędne), albo będę dalej korzystał z tych zaniżonych. Cóż, jest też trzecie wyjście.
Bramka nr 3: ZONK dla Twisto, czyli negatywna ocena usługi i utrata klienta. I tę bramkę najpewniej wybiorę, szczególnie, że niniejszy wpis jest pierwszym krokiem w stronę jej realizacji :)
Dla kogo jest ta usługa? Najpewniej dla młodzieży z niską zdolnością kredytową, która ma w nosie inne tego typu produkty i z których prawdopodobnie nie mogłaby skorzystać. Dla kupujących często na Allegro, którzy lubili usługę Zapłać Później (PayPo), a nie do końca im odpowiada AllegroPay. I dla łowców promocji, którzy chcą zarobić 50-100 zł niskim kosztem czasowym za nowe konto :)
Dla kogo nie jest? Dla osób nie ogarniających produktów kredytowych w zupełności, nie umiejących spłacać na czas i... chcących mieć zdolność kredytową i/lub konkretne (wybrane przez siebie) limity (bo na starcie Wam je zaniżą, a później zawyżą - nigdy dobrze... To ja już wolę zwykłą kredytówkę.).
Podsumowując: nie polecam. A że przy okazji oberwało się AllegroPay i tekst zawiera drobne epitafium Allegro Zapłać Później (PayPo), to taki efekt uboczny...
Kategoria: produkt kredytowy
Oceny cząstkowe:
- Dostosowanie do potrzeb: 1/10
(nie można wybrać limitów ani preferowanego dnia spłaty)
- Wygoda korzystania z wersji darmowej: 6/10
(można podpiąć pod niektóre portfele elektroniczne, ale nie ApplePay i GooglePay; wygodne i bezpieczne płatności online).
- Atrakcyjne (cena / jakość) usługi premium: 3/10
(głównie: plastik, podział rachunku, brak warunku bezpłatności)
- Bezpłatne raty: 5/10
(max. 3, w wybranych sklepach, do sublimitu ratalnego)
- Program cashback: 5/10
(Goodie ma znacznie lepsze warunki i więcej partnerów)
- Płatności online: 9/10
(bezpieczne płacenie z Twisto i przez providera należącego do ING)
Ocena subiektywna:
3/10 - nie polecam