25/02/2026
This hair ornament was given to me by family.
Ta ozdoba do włosów, która podarowała mi rodzina Prashana😍😍
Wracałam z Boudhanath Stupa, gdzie uczyłam się malowania tanki. Słońce zachodziło, a ja szłam wąskimi uliczkami, kierując się pinezką z serduszkiem na Google Maps — do mojego tymczasowego domu.
Nagle usłyszałam muzykę. Harmonium, tabla, mantry — z każdym krokiem coraz głośniej. Otwarta brama. Dziedziniec. Trwająca pudża. Zapytałam gestem, czy mogę usiąść. Odpowiedzią było ciche, radosne skinienie głowy.
Kobiety obok mnie nawlekały nagietki na girlandy ofiarne. Dołączyłam do nich. A potem zostałam zaproszona do grupy tańczących.
„Jak do nas trafiłaś, Madame?”
Tego wieczoru utkaliśmy most z zapachu kadzideł, dźwięków i wzajemnej ciekawości.
Most, którego nigdy nie zapomnę. 🌿
I was walking back from Boudhanath Stupa, where I’d been learning thangka painting. The sun was setting as I followed Google Maps through a maze of narrow streets toward my temporary home.
Then I heard music. Harmonium, tabla, mantras — growing louder with every step. An open gate. A courtyard. A puja ceremony in motion. I asked with a gesture if I could sit. A silent, joyful nod invited me in.
Women beside me were threading marigolds into garlands. I joined them. Later, I was invited into the dancing.
“How did you find your way to us, Madame?”
Through incense, music, and curiosity, we wove a bridge that evening.
One I will never forget.