26/07/2026
Na filmiku pokazujemy dokładnie to, jak NIE powinna wyglądać wizyta u profesjonalnego piercera 🚫
Pierwszy i jeden z najczęstszych problemów w branży – długie paznokcie u piercera. To ogromny red flag. Nie chodzi tylko o wygodę pracy – pod paznokciami zbiera się masa bakterii, których nie da się dokładnie doczyścić. Przy pracy z otwartą raną to proszenie się o infekcję.
Kolejna sprawa – brak podstawowej higieny. Brak dezynfekcji skóry, zaznaczanie miejsca przekłucia zwykłym długopisem czy pisakiem… serio? To nie jest sterylne środowisko, tylko improwizacja kosztem klienta.
Rękawiczki diagnostyczne przy przekłuciu – duży błąd. Takie rękawiczki NIE są sterylne. Profesjonalne przekłucie wykonuje się wyłącznie w sterylnych rękawiczkach chirurgicznych. Tu nie ma miejsca na półśrodki.
Brak maseczki i oddychanie bezpośrednio nad świeżą raną – kolejny poziom ignorancji. Ślina i bakterie z oddechu nie mają prawa mieć kontaktu z miejscem przekłucia.
Brak sterylnych pakietów i pozwalanie klientowi na wybór biżuterii przed zabiegiem? Totalna abstrakcja. To piercer dobiera kolczyk pod anatomię, miejsce i etap gojenia.
I najważniejsze – kółeczko na świeże przekłucie to klasyczny błąd, który często kończy się problemami z gojeniem.
Niby nagrane pół żartem… ale niestety takie miejsca dalej istnieją i dalej przyjmują klientów.
I teraz konkretnie – to nie jest kwestia estetyki. To jest Twoje zdrowie. Infekcje, przedłużone gojenie, powikłania – to wszystko zaczyna się od takich “detali”, które ktoś olewa.
Jeśli chcesz mieć dobrze wygojone przekłucie i święty spokój, wybieraj świadomie. Sprawdź miejsce, zapytaj o sterylizację, patrz na higienę pracy. Profesjonalista nie będzie miał problemu, żeby Ci wszystko pokazać i wytłumaczyć.
Idź tam, gdzie jest bezpiecznie. 🫶🏼