27/01/2024
Kochani.
Informuję Was, że teatr, ten który; próbowałem stworzyć … zamykam. Ze mną, jako prowadzącym. Nie udało się.
Chciałem byśmy byli grupą przyjaciół. Nie chcieliście. Robiłem to wszystko za darmo, dokładając wielokrotnie do wielu rzeczy z własnej kieszeni niemałe sumy. Prosiłem Pana Wójta, wielokrotnie, by Was docenił.
NIC. Choć obiecywał.
Finansowałem ja. Pani z Centrum Kultury w Pleśnej powiedziała wprost że tylko „nie będą nam przeszkadzać”! Nie pomagać ale „nie przeszkadzać”? Nie otrzymaliśmy żadnej pomocy finansowej w realizacji spektakli poza pierwszym. Zawsze byłem, w doborze spektakli, ograniczony kwestiami finansowymi, a znikąd pomocy. Też przecież mogliśmy grać jeden spektakl jak „Pleśnioki” przez niespełna dwadzieścia lat taki sam! Ale u nas nie ma przewodniczcągo Rady! I kasy którą on przyznaje. Każdy z nas ma swoje ograniczenia, Także ja: wielokrotnie podnosiliście własne. Dziś ja: jestem poważnie chory kardiologicznie; atak choroby zaczął się w styczniu ubiegłego roku. Kolejny zabieg we wrześniu 2024 Pan Wójt zapewne wie o czym mówię i dlaczego. Nie składam winy na nikogo, ale ja już się do tego nie nadaję. Zbyt chory jestem, choć robiłem bardzo długo, dobrą minę do złej (dla mojego zdrowia) tej gry. Drugo powód? To Pleśna. Tu się nie da nic zrobić bez wcześniej dosypanej kasy, ale nawet wtedy gdy ona jest to też szybko umiera. Jeszcze nie? No jak braknie kasy zacznie. My działaliśmy pięć lat bez kasy. (oprócz tej z mojej Z kieszeni).
Proponuję by wszystko co robiłem, przejęła Karolina Kieras, ale to Wasza decyzja; no chyba że Pan Andrzej?
Obiecuję wszelką pomoc, jeśli będziecie w czymkolwiek chcieli. Pócz finansowej.
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i dziękuję za te pięć lat.