Okopowa 3 A Pisz

Okopowa 3 A Pisz upiększam! nie udziwniam � �

.
15/04/2026

.

15/04/2026


☀️ SZCZODRYCH GODÓW życzę ☀️______________Niechaj na Godowe Świętanikt o zwadach nie pamięta.Cuda niech sie dzieją w God...
04/04/2026

☀️ SZCZODRYCH GODÓW życzę ☀️
______________

Niechaj na Godowe Święta
nikt o zwadach nie pamięta.
Cuda niech sie dzieją w Gody,
niechaj w rzekach płyną miody,
niechaj gada wszelkie zwierze
niech Bogowie w naszej wierze
się ostaną, a o świcie
świat sie zrodzi w Świętowicie.
Niechaj dziady ku nam przyjdą,
z kucji głodne niech nie wyjdą.
Niechaj wróżby i życzenia
będą źrodłem odrodzenia
dobrobytu i płodnosci.
Pannom chłopca do miłości
niech przyniesie maku tarcie
i świeżego siana garście.

Na choroby i złe moce,
by nie były straszne noce,
sad ubrany orzechami
zwisnie w izbie ponad nami.

By zwierzyna była w lasach
turon pośród nas niech hasa.
Z lasu, wody i ogrodu
oraz polnych licznych płodów
niech na stole nie brakuje.
Tak to Gody się świętuje!.

Kiedy, jak co roku, z czcią i uwielbieniem obserwować będziemy ten wspaniały, kosmiczny spektakl zmagania się Ciemności ze Światłem i kiedy wreszcie nadejdzie długo przez nas wyczekiwany moment odrodzenia się słonecznej siły, pomyślmy o tym, że i my, Dzieci Słońca, także jesteśmy częścią tego wielkiego spektaklu.

Każdy z nas jest takim małym-wielkim wszechświatem, w każdym z nas życie skupia się wokół i wypływa ze Światła, każdy z nas zmaga się z różnego rodzaju ciemnymi siłami, zamiera ogarnięty niemocą i jaśnieje, promienieje, odżywa, gdy jego wewnętrzne Światło rodzi się na nowo i przejmuje panowanie.

Autor : Polska Słowiańska

01/04/2026




01/04/2026



⚜️___31.03.26

Historia „wyjątkowych octów” Xymeny Kowalskiej jest ciekawym studium tego, jak działa marketing w branży zdrowej żywnośc...
08/03/2026

Historia „wyjątkowych octów” Xymeny Kowalskiej jest ciekawym studium tego, jak działa marketing w branży zdrowej żywności. Wystarczy kilka naukowo brzmiących słów, odwołanie do instytutu badawczego i odpowiednio wysoka cena – a zwykły produkt zaczyna wyglądać jak coś niemal przełomowego.

Problem polega na tym, że gdy odłożyć na bok opowieść i poszukać twardych danych, zostaje bardzo niewiele. W praktyce mówimy o kilku próbkach octu poddanych standardowej analizie laboratoryjnej w ramach prac dyplomowych. Nie ma publicznego raportu naukowego, nie ma porównania z innymi octami, nie ma wyników, które potwierdzałyby jakąkolwiek wyjątkowość produktu.

Jest natomiast sugestia, że „instytut badał i potwierdził”. Dla przeciętnego odbiorcy brzmi to jak naukowa pieczęć jakości.

W rzeczywistości to ogromne uproszczenie, które w marketingu robi jednak świetną robotę.
W tej historii najbardziej imponujące nie są właściwości octu, lecz skuteczność narracji sprzedażowej. Zwłaszcza że sama producentka przyznaje, że kiedyś zajmowała się handlem i – jak pisze – potrafiła sprzedać wszystko.

Patrząc na ceny tych octów i sposób ich promowania, można odnieść wrażenie, że ta umiejętność wciąż działa doskonale, a naiwność i niewiedza ludzka.... cóż, bywa ~

poniżej - zablokowała mnie.

⭕️___01.01.2026 Mój Nowy Rok rozpoczyna się zwykle 20 marca (czasami Równonoc bywa 19,21) --- dla lubiących historię jak...
01/01/2026

⭕️___01.01.2026

Mój Nowy Rok rozpoczyna się zwykle 20 marca (czasami Równonoc bywa 19,21) --- dla lubiących historię jak też ciekawostki i oczywiście czytanie dłuższych tekstów z uwagą - zapraszam.

Większość ludzi przyjmuje bez zastanowienia, że nowy rok zaczyna się
1 stycznia.
To wydaje się oczywiste, bo tak działa kalendarz, system, szkoła, praca, media.

Ale jeśli spojrzymy głębiej, szybko okaże się, że to, co traktujemy jako naturalny rytm, zostało kiedyś świadomie oderwane od natury. I że nie chodziło tu o lepsze liczenie czasu, tylko o coś zupełnie innego - o kontrolę, regulację ludzkiego rytmu i odsunięcie nas od czegoś, co kiedyś było dla ludzi podstawą orientacji: cyklu życia.

Zacznijmy od faktów. W starożytnym Rzymie rok przez długi czas zaczynał się w marcu - dokładnie wtedy, gdy zaczyna się wiosna. Było to całkowicie logiczne. Po zimie przyroda się budzi, zaczyna się nowy cykl wegetacji, więcej światła, więcej energii, ruch, życie. Dla rolników, ale i dla całych społeczności, to był naturalny moment, by zacząć „nowy czas”. Mało kto dziś zauważa, że nawet nazwy miesięcy są śladem po tamtym układzie: „september” znaczy siódmy miesiąc, „october” - ósmy, „december” - dziesiąty. To się zgadza tylko wtedy, gdy rok zaczynamy właśnie w marcu.

Zmiana przyszła z decyzji politycznej - a nie z potrzeby lepszego dopasowania się do natury. W 153 r. p.n.e. Rzym przesunął początek roku na 1 stycznia, bo wtedy obejmowali urząd nowi konsulowie. To był manewr czysto urzędowy. Potem, w 46 r. p.n.e., Juliusz Cezar zreformował kalendarz - uporządkował go, wprowadził lata przestępne. Wszystko dla administracyjnej wygody.

W 1582 papież Grzegorz XIII wprowadził kolejne poprawki, żeby lepiej zsynchronizować kalendarz z porami roku, i ten system - kalendarz gregoriański - obowiązuje do dziś. Ale nikt już nie przywrócił początku roku tam, gdzie naprawdę był - w czasie równonocy wiosennej.

Dlaczego? Bo nie chodziło o to, żeby to było zgodne z ruchem Ziemi, cyklem światła czy naturalnym rytmem człowieka. Chodziło o porządek, przewidywalność, zarządzanie zbiorowością. Z punktu widzenia państwa, kościoła czy imperium ważniejsze było to, żeby wszystko dało się policzyć, opodatkować i ustawić w kwartalne schematy, niż to, kiedy natura naprawdę zaczyna nowy rozdział.

Tyle że człowiek to nie tylko trybik w strukturze. Jesteśmy istotami, które wciąż - mimo oderwania od przyrody - funkcjonują według rytmów biologicznych, emocjonalnych i energetycznych. I właśnie w tym miejscu zaczynają się problemy. Bo dziś większość ludzi w styczniu - kiedy „mają” zaczynać nowe życie, wchodzić z impetem w cele, zmiany, motywacje - czuje coś zupełnie odwrotnego. Brak siły, zniechęcenie, zmęczenie.

W styczniu trwa środek zimy. Biologicznie to czas spowolnienia. Organizm skupia się na regeneracji, a nie na ekspansji. Tymczasem system nakłada na to zupełnie sprzeczne oczekiwania. I co się dzieje? Człowiek się frustruje. Myśli, że coś jest z nim nie tak. Że jest słaby, niezdolny, leniwy. Że nie daje rady.

To nie jest przypadek. To efekt życia w rytmie, który nie pasuje do człowieka. I choć nikt nie wymyślił tego po to, by świadomie ludzi niszczyć, to jednak efekt jest realny - odłączenie ludzi od naturalnego czasu powoduje, że są bardziej podatni na zewnętrzne sterowanie. Nie czują własnego rytmu, więc szukają wskazówek na zewnątrz. Nie wiedzą, kiedy przyspieszyć, a kiedy zwolnić - więc ktoś inny decyduje za nich. To tworzy przestrzeń dla perfekcjonizmu, wypalenia, poczucia winy, depresji. Dla niekończącej się samokrytyki i potrzeby dopasowania się do standardów, które z naturą nie mają nic wspólnego.

W dawnych kulturach - celtyckiej, słowiańskiej, babilońskiej, egipskiej - czas był zsynchronizowany z cyklami nieba i Ziemi. Często dzielono rok na 13 miesięcy księżycowych po 28 dni. Dawało to 364 dni, a jeden „dzień poza czasem” był świętem przejścia. Nie należał do żadnego tygodnia ani obowiązku. Był symbolicznym resetem.

Taki system wymagał elastyczności, ale był organiczny. Człowiek żył w rytmie, który czuł - nie musiał się do niego zmuszać.

Dziś żyjemy w czasie wyprostowanym pod linijkę - ale nie po to, żebyśmy mieli lepiej. Tylko po to, żeby można było nas lepiej ustawić w systemie. I to jest właśnie kluczowy punkt: oderwanie początku roku od realnego początku życia nie jest tylko błędem kalendarzowym. To część większego procesu - rozregulowania człowieka tak, żeby musiał być prowadzony z zewnątrz.

Jeśli kiedykolwiek czułeś, że styczeń nie jest twoim czasem - to nie twoja słabość. To twoja intuicja.

Możesz żyć w systemie, ale nie musisz przyjmować jego rytmu jako jedynej prawdy. Możesz zacząć słuchać własnego cyklu. Bo nowy początek przychodzi nie wtedy, gdy ktoś wpisze go w kalendarz, tylko wtedy, gdy naprawdę jest na niego przestrzeń - i w świecie, i w tobie.

Misja Nowa Ziemia

Zatem nie bądźcie zdumieni ignorancją na życzenia dzisiejsze i jutrzejsze, ponieważ 1 stycznia 2026 nie należy do mnie jako święto czy nowy rok ~

ps. może chciałbym należeć do większości, ale mam inną naturę.

❗️❗️❗️W Polsce nikt nie wykonuje prawdziwego masażu Kobido i to nie jest kontrowersja, tylko fakt.Oryginalny masaż Kobid...
15/12/2025

❗️❗️❗️

W Polsce nikt nie wykonuje prawdziwego masażu Kobido i to nie jest kontrowersja, tylko fakt.

Oryginalny masaż Kobido jest techniką zastrzeżoną, przekazywaną wyłącznie przez japońskich mistrzów w systemie licencyjnym.
Szkolenia odbywają się wyłącznie w Japonii albo u certyfikowanych nauczycieli, których w Polsce… nie ma.

Co to oznacza w praktyce? Wszystkie „kursy Kobido” w Polsce to interpretacje, a nie oryginał, polscy instruktorzy nie posiadają licencji ani uprawnień nadawanych przez japońskich mistrzów, zabieg wykonywany w salonach to autorskie masaże liftingujące, często dobre, ale nie Kobido.

Brak oficjalnych japońskich certyfikatów, jedyne prawdziwe certyfikacje Kobido są wydawane przez szkoły japońskie, a w Polsce nikt ich nie posiada.

Oryginalna technika jest tajemnicą tradycji , przekazywana tylko uczniom, którzy odbyli szkolenia u źródła. Polskie szkolenia to kopie, rekonstrukcje i hybrydy, ale nie oryginalny system Kobido.

W Japonii masaż Kobido jest traktowany jak sztuka manualna, a nie kurs weekendowy nauka trwa lata.
To, co wykonuje się w Polsce, może być świetnym masażem liftingującym, ale nie ma prawa nazywać się Kobido, bo nikt tu nie przeszedł oryginalnego japońskiego szkolenia.


Adres

Okopowa 3A
Pisz
12-200

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Okopowa 3 A Pisz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Okopowa 3 A Pisz:

Udostępnij