26/06/2024
Kochani, już wiemy, i bardzo z tego powodu nam smutno, że nasz ośmiomiesięczny Marcelek ma FIP, śmiertelna chorobą, której w Polsce sie nie leczy, tylko dlaczego? Dlaczego już zaczynają się schody finansowe,sami wiecie jak są drogie pierwsze podstawowe badania,nie mówiąc o obowiązkowym trzymiesięcznym leczeniu. Dzięki członkom zrzeszonej grupy ludzi , mających chorych kotków, mamy szybkie zdobycie leku, podanie pierwszych dawek. Mamy ogarnięte też wsparcie ,w razie potrzeby, w przychodni weterynaryjnej,mamy wasze współczucie, słowa otuchy, za co bardzo dziękujemy. Decydując się na ratowanie życia naszego pupila wiemy co nas czeka, jakie wydatki musimy ponieść,my dwójka emerytów. Dobrze, że moderator grupy,Marcin Pyzik, doradził nam założenia zbiórki,i tylko na nią pokładam swoje nadzieję. W grupie siła, siła w nadziei i wierzę w dobre chęci i wsparcia . Będziemy wdzięczni Wam za liczne udostępnienia, za każdy mały datek,za każde dobre słowo.
Niech nas Bóg ma w swojej opiece, łączymy się z nim i Państwem! Dziękujemy!
Nazywam się Helena Breczko,jeszcze 3 dni temu nie miałam pojęcia że tak grożna choroba, jak FIP dotknie mojego najcudowniejszego Marcelka , Marcepana jak go często nazywam. Tego milusinskiego,puchatego rudzielca,tego co trzymałam parę miesięcy temu w dłoni,a teraz już 5,5 kilogramowego Ma...