16/08/2026
I cyk :)
Kolejne ogłoszenie na przyszłoroczny ROCK NA BAGNIE (OFFICIAL)
Tym razem no cóż że ze Szwecji Blisterhead.
Ekipa która od prawie 30 lat udowadnia, że punk rock wciąż potrafi być szybki, potężny i totalnie bezpretensjonalny. Zespół, który brzmi jakby Rancid i Dropkick Murphys poszli na imprezę z rock’n’rollem z lat 50. i wrócili z jeszcze większym chaosem.
Zaczęło się pod koniec lat 90. w Skövde i Falköping (Västergötland). Kilku kolesi postanowiło, że świat potrzebuje więcej potu, harmonii i zero ściemy. Od 1998/99 jadą non-stop z prostym przepisem: trzy akordy, darcie mordy, serce na dłoni i energia, która rozwala scenę.
A osiągnięcia? Ci goście to jedni z najdłużej działających i najbardziej konsekwentnych punkrockowców w Szwecji. Przejechali Europę wzdłuż i wszerz, dzieląc scenę z takimi legendami jak Millencolin, Toy Dolls, GBH, Bombshell Rocks czy Mad Sin. I tym razem zmierzają na Podlasie, gdzie jeszcze nie byli. Po drodze zdążyli:
- przeżyć próbę zamachu bombowego na koncercie w Petersburgu (2007),
- zostać okradzionymi w Rzymie,
- zgubić vana w Wenecji,
I co? Dalej grają, jakby im ktoś podkręcił tempo życia.
Płyty?
🎵 Punk Royale (2003) – start z hukiem
🎵 Via Casilina (2004)
🎵 Under the City Lights (2007) – ta, przy której w Rosji było „gorąco”
🎵 Tumbling Down (2015)
🎵 The Stormy Sea (2021)
🎵 i najnowszy Where We Belong (2026) – według samego zespołu ich najlepszy album w historii. 12 numerów czystego, punkrock’n’rolla, bez żadnych kompromisów.
Która płyta u Was rządzi? Klasyk z początku lat 2000., The Stormy Sea, czy już nowy Where We Belong? Dawajcie w komentarzach – niech punk zjednoczy! 🇸🇪☠️