16/08/2026
Dzisiaj trochę inaczej. Niedzielnie i bardziej osobiście. 🤍
Zdjęcia zwykłych rzeczy – pomidorów, ogórków, arbuza, tego co wyrosło, co udało się zebrać i postawić na stole.
I chyba właśnie w tym wszystkim coraz bardziej widzę mój mały luksus dzisiejszych czasów. Nie luksus w rozumieniu pieniędzy. Tylko możliwość wyjścia rano do ogrodu, zerwania pomidora, zjedzenia ogórka prosto z krzaka, posadzenia czegoś własnymi rękami i patrzenia, jak rośnie. 🌱
Nie zawsze jest łatwo. Czasem jestem zmęczona, narzekam, że pracy za dużo, że jeszcze tyle rzeczy trzeba zrobić…
Ale ostatnie spotkanie z ciężko chorym dzieckiem bardzo mnie poruszyło. I przypomniało mi, jak łatwo zapominamy, że to, co dla nas jest codziennością, dla kogoś innego może być największym marzeniem.
Dlatego dzisiaj po prostu jestem wdzięczna. Za zdrowie. Za dzieci. Za dom. Za ogród. Za to, że mogę narzekać na nadmiar pracy i za chwilę znowu iść wyrwać chwasty. Za zwykłe, dobre życie.
Bo może właśnie ta zwyczajność jest największym luksusem. 🤍
Dobrego, spokojnego dnia. 🌿