23/07/2026
Wszystko wskazuje na to, że znowu zostalismy pokonani przez czas, a właściwie jego brak...
Jednak nie będziemy narzekać, bo ten czas wykorzystaliśmy najlepiej, jak potrafimy.
I wiecie co? Życie na odludziu potrafi dać w kość, ale niezależnie od tego, ile jest pracy, nie żałujemy swojego wyboru💚
Żałuję tylko, że nie zdążyliśmy podzielić się z Wami ujęciami czerwcowych łubinów i zachodów słońca, wpomnieniami z Nocy Kupały, fotografią najpiękniejszych zółciaków siarkowych, jakie w życiu widzieliśmy.
Ale nic straconego, dzisiaj pokażemy Wam wszystko!🙂
W tym roku po raz kolejny (z hukiem!)spadło gniazdo jaskólek.
Małe, opierzone nieloty leżały przestraszone przed drzwiami wejściowymi do maszego domu.
Nauczeni doświadczeniem, wzięliśmy maly, wiklinowy koszyk wyłożony sianem i ostrożnie włożyliśmy pisklaki do środka.
Pewnien gospodarz o wielkim sercu (❤️🔥)o imieniu Darek, przełamał swój lęk wysokości i podwiesił kolejny koszyk (2 lata temu było podobnie) na miejsce gniazda.
Pozostało tylko czekać i obserwować, czy rodzice zaczną karmić młode.
I po raz kolejny się udało!💚
Potem trzeba było jeszcze kilka razy powtorzyć akcję wspinania po drabinie, bo maluchy nieudolnie ćwiczyły loty i lądowały w niebezpiecznych miejscach, nie potrafiąc wrócić do gniazda.
Dzisiaj już szybują w przstworzach całe i zdrowe😊
Wczoraj, zbierając leśne maliny, przedzierając się przez zarośla, napotkałyśmy ptasie gniazdo z pisklakami w środku. Może ktoś z Was będzie znał ten ptasi gatunek?
Na pocieszenie uśmiechnęła się do nas gąsienica Pawicy Grabówki, chociaż jej obecność na nogawce spodni byla odrobinę krępująca (była ogromna!)🤭
Jesteśmy obecnie na etapie robienia wszystkiego "przy okazji"- przy okazji spaceru z psiakami zbieramy ziola i maliny, przy okazji robienia dżemów jagodowych nastawiamy małosolne, przy okazji wieczornego odpoczynku piszemy też posty, i oby tych okazji było więcej😉
Wisienką na torcie tegorocznych, naturalnych znalezisk jest dziko rosnący okaz smolinosa, czyli Lilii bulwkowatej.
To gatunek objęty ścisłą ochroną gatunkową, dawniej bardzo powszechny na sudeckich łąkach, dzisiaj, dla każdego botanika, znalezienie tego kwiatu na dzikim stanowisku to prawdziwy rarytas!
Tym razem nie pominę też motyla o mazwie Modraszek telejus, bo jest on również osobliwością dla nas.
Sklada jaja wyłącznie na młodych kwiatach krwiściągu lekarskiego, i właśnie wczoraj udało mi się go uchwycić💚
On także jest objęty jest ochroną gatunkową.
Spotykając tyle rzadkich roślin i żyjątek, tym bardziej utwierdzamy się w przekonaniu, że życie na odludziu ma zdecydowanie więcej uroków niż wad.
Życzymy Wam dzisiaj pięknych, wyjątkowych spotkań z naturą w każdym wydaniu💚
Niech Wam się przyśnią motyle🦋