24/08/2025
„Czyż nie dobija się koni?” - Wrocławski Teatr Pantomimy - Wroclaw Mime Theatre. Mam za sobą film, książkę, dwa spektakl, ale gdy dowiaduję się, że Radosław Rychcik w Teatrze Pantomimy reżyseruje „Czyż nie dobija się koni” kategorycznie stwierdzam, muszę to zobaczyć. Pojechałem i zostałem nieźle zaskoczony, spektakl to nie tylko ruch, ale i słowo, dużo słowa, oczywiście musiałem zadać sobie pytanie – czy sam taniec mógłby wystarczyć? Nie odpowiem na nie, a na to przedstawienie warto się wybrać właśnie dla aktorstwa! Fantastyczne role Agnieszki Dziewy (Gloria Beatty), Jakuba Pewińskiego (Robert Syverten), Agnieszki Charkot (Jackie Miller), Artura Borkowskiego (James Bates), Agnieszki Kulińskiej (Geneva Tomblin) i Jana Kochanowskiego (Kid Kamm), a także Eloya Moreno Gallego (Pedro Ortega).
Spektakl otwiera wstrząsająca i wprowadzająca zarazem w czasy i problemy pantomimiczna scena, w której Jackie Miller, próbuje zrobić zakupy za dolara, słuchamy głosu sklepikarza, podsuwającego jej produkty, ale okazuje się, że za dolara nie kupi wiele, gdyż wszystkie produkty, mają zawyżone ceny. Lata 30., kryzys, wtedy właśnie niezwykle popularne stały się taneczne maratony, w których wygrywało się pieniądze, a nawet jeśli się nie, to przez kilkadziesiąt godzin było co jeść i szansa na kąt do odpoczynku. Pary zaczynające maraton próbują się bawić tańcem, popisać się przed widownią, która może coś dorzucić, ale z czasem wszystko zaczyna boleć, masz dość, ale nie możesz przerwać – tysiąc godzin z przerwami na jedzenie i wyścigi po okrągłym torze, bo bieg kończy ich taniec w perspektywie tysiąc dolarów o które walczą w swej naiwności uczestnicy. Spektakl to dwie godziny intensywnego tańca, z podziwem patrzyłem na wykonawców. Świetnym pomysłem jest nieobecność a tylko głos „wodzireja imprezy”. Pierwsza połowa mija błyskawicznie, jest naprawdę wspaniała pod każdym względem. Spektakl Rychcika jest porażająco aktualny, podobnie postąpiła Kleczewska w Wałbrzychu. Potem chyba z wszystkich wychodzi zmęczenie, pewne sceny siłą rzeczy się powtarzają. Świetna jest w tym spektaklu choreografia Jakub Lewandowskiego i muzyka Michała Lisa i ten pomysł połączenia teatru pantomimy z teatrem dramatycznym. Warto zadać pytanie o czym to opowieść - o wytrwałości w dążeniu do celu i o determinacji ludzi, o biedzie, pieniądzu i a może przede wszystkim o marzeniach, nadziejach. Bardzo ten spektakl polecam, jest wspaniały aktorsko i jest też ostrzeżeniem, bo takie wyścigi przecież trwają, a czasami jak ten oglądany w teatrze są widowiskami, w których uczestnicy zatracają godność i kontrolę nad własnym życiem, by wygrać! Za wszelką cenę!