21/07/2025
Od dłuższego czasu informujemy, że źle się dzieje w Polsce - a w szczególności w Lublinie. Masowa imigracja i eksperymenty demograficzne sprawiają, że nasze miasto coraz bardziej zaczyna przypominać miasta Europy Zachodniej, gdzie poziom bezpieczeństwa spada wprost proporcjonalnie do wzrostu liczby imigrantów spoza Europy.
Dlatego też miniona sobota była dla nas dniem niezwykle aktywnym - pojawiliśmy się zarówno na zorganizowanej pod ratuszem pikiecie, która organizowana była przez lubelską Konfederację, jak i na pikiecie na Placu Litewskim, która kilka godzin później zorganizowana była przez lokalne struktury lubelskiej Młodzieży Wszechpolskiej oraz Ruchu Narodowego. Na pierwszym wydarzeniu rozdaliśmy kilkaset ulotek dotyczącej problemu legalnej i nielegalnej imigracji. Drugie wydarzenie, które było organizowane kilka godzin później, miało nieco większy rozmach (obecnych ok. tysiąca osób, w tym spora delegacja kibiców lubelskiego Motoru) było dla nas sporym zaskoczeniem, gdyż organizatorzy mówili naszym - używanym od lat - językiem i zwracali uwagę na negatywne skutki imigracji niezależnie od jej statusu prawnego czy też wyznawanej religii.
Multikulturalizm zabija - często dosłownie, a P***k jak zawsze mądry po szkodzie - myślcie niezależnie, organizujecie się i obudźcie, zanim będzie zbyt późno.